1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Nergal lubi szokować. Okładka nowej płyty Behemotha wywołała oburzenie

behemoth god=dog okładka

Death metal bywa agresywny nie tylko w brzmieniu i przekazie. Muzyce tej lubi towarzyszyć otoczka skandalu. Wiedzą o tym doskonale Nergal i Behemoth – okładka nowego albumu sprawiła, że mówi się o nim mimo, iż jeszcze nawet nie doczekał się premiery.

Najbardziej agresywne odmiany muzyki rozrywkowej niejednokrotnie łączą się z agresją wyrażaną w inny sposób niż muzyczny. To przecież artystyczne ucieleśnienie buntu i wściekłości, a ta zazwyczaj ma swoją genezę. Tak się przyjęło, że większość metalowców bardzo niechętnie patrzy w stronę religii, w szczególności chrześcijańskiej.

Nie inaczej jest z popularnym (w swojej niszy) na całym świecie Behemothem. Zespół ten od lat nie waha się przed prezentowaniem nam kontrowersyjnych tekstów i obrazów wymierzonych w kościół katolicki i podmioty z nim związane. Trudno powiedzieć, czy ten przekaz artystyczny wynika z potrzeby duszy artystów, na pewno jednak zwiększa zainteresowanie samym zespołem.

Okładka albumu GOD=DOG od zespołu Behemoth na ustach większości prawicowych publicystów.

Ich oburzeniu zupełnie się nie dziwię. Co prawda należę do grupy osób, delikatnie rzecz określając, sceptycznych, nie można jednak być zdumionym, że gdy znana grupa osób publicznych bluźni na rzeczy ważne dla wiernych danego kultu, to osoby te reagują.

Bluźnierstwo to właściwe słowo, bowiem sama treść okładki nie obraża nikogo wprost. Przedstawia scenę ukrzyżowania Chrystusa, jednak na postacie widoczne na tejże okładce nałożone są twarze członków zespołu. Zamiast ukrzyżowanego Jezusa widzimy Nergala – lidera zespołu. Bardziej obraźliwe wydaje się nazwanie Boga psem, wyraźnie w pejoratywnym znaczeniu tego słowa. Jednak dopiero sama okładka, inspirowana malowidłem z Ołtarza z Isenheim, pędzla Matthiasa Grünewalda, wzbudziła niesmak osób wierzących.

Zawartości płyty jeszcze nie znamy. Album nie ma nawet określonej daty premiery, choć według zapowiedzi ma się ukazać jesienią tego roku. Darmową promocję ma już zrobioną. Miejmy nadzieję, że sama muzyka również będzie się bronić, choć to już będzie musiał ocenić ktoś inny - za Behemothem  jakoś ciągle nie przepadam.