1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Posłuchajcie The Internet i spróbujcie nie myśleć o rozgrzanym piasku i słońcu

The Internet prezentuje swój czwarty album długogrający. Hive Mind - recenzja

Ich muzyka rozgrzewa, tak jak słońce w mieście, z którego pochodzą. Amerykański zespół The Internet prezentuje swój czwarty album długogrający - Hive Mind. Posłuchajcie i spróbujcie nie myśleć o rozgrzanym piasku i słońcu.

To żaden nowy twór. Jeśli o nich nie słyszeliście, a lubicie muzykę w klimatach R&B, radzę szybko nadrobić ich dyskografię. Najnowszy album to doskonały ku temu powód. Bowiem mamy na Hive Mind, czwartym już albumie zespołu The Internet, przykład tego jak dobrze R&B odnajduje się we współczesnych realiach.

Członkowie grupy The Internet poza zajęciami zespołowymi świetnie radzą sobie także z zajęciami indywidualnymi, tworząc świetne solowe projekty. I gdy tak już wyżyją się, robiąc muzykę na własne konto, wracają do grupy z odświeżonymi umysłami, by tworzyć kolejne świeże rzeczy. Świeże, bo nowe, i świeże, bo tak właśnie brzmią. To bardzo miły, orzeźwiający powiew, w te upalne, letnie dni.

Ale, zejdźmy na ziemię. Bo muzyka The Internet to nic innego jak efekt ciężkiej, żmudnej zespołowej pracy. Głos, który słychać na pierwszym planie należy do Sydney Loren Bennett, znanej jako Syd. Ta drobna, charyzmatyczna postać, dysponuje delikatnym wokalem, który idealnie klei się z miękkimi bitami i nośnymi melodiami kompozycji The Internet.

Jednym w moich ulubieńców na płycie Hive Mind jest numer Stay the Night.

Piosenka przypomina mi klasyczne ballady w klimacie R&B i postaci, takie jak Aaliyah. Album na szczęście nie tylko balladami stoi - znalazło się miejsce dla szybszych fragmentów, takich jak La Di Da z funkowym basem i pędzącą sekcją perkusyjną. Czuję tu mocno Roberta Glaspera. Czuję także inteligentne nawoływania do jazzu. Zresztą - na Hive Mind co jakiś czas słychać delikatne jazzowe tropy i trochę dęciaków.

Jeśli tego lata nie usłyszę niczego lepszego, nic nie szkodzi. Hive Mind z całym swoim bogactwem gatunków i nawiązań, kołyszącymi melodiami i czystym R&B, które uwielbiam, w zupełności mi wystarczy.