1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Netflix podpowie ci, co masz obejrzeć. Nawet, gdy wyślesz mu kupę

netflix

Netflix świętuje międzynarodowy dzień emoji. Robi to jednak w swoim stylu, bo za pomocą prostej buźki z nastrojem dopasuje serial, który będzie miał sprostać twoim oczekiwaniom.

Pośród różnych dziwnych, wymyślnych świąt dzień emoji nie wydaje się przesadnie wydumany. Ot, kolejna okazja, żeby spostrzec - słusznie zresztą - jak wiele zmieniły te znaki w naszym życiu. Nie chodzi nawet o wpływ na popkulturę, chociaż tu też odcisnęły swoje piętno, ale o codzienne komunikowanie.

Ale dzisiaj dotarła do nas informacja, że Netflix znalazł własny sposób na przypomnienie o tym, jak wiele rzeczy można zakomunikować za ich pomocą. To też dowcipne rozwiązanie jednego z największych problemów serwisu, który przy okazji jest jego największą zaletą.

Znamy to wszyscy: jest piątek wieczór, otwierasz paczkę chipsów, nalewasz napój do szklanki, bierzesz pilota i czujesz się jak król. Już zachwilę, już za momencik wybierzesz nowy film lub serial do oglądania. Dwie godziny później przekąska jest zjedzona, napój wypity, a ty niczego nie wybrałeś, bo serial wydał ci się zbyt zabawny, film zbyt straszny, a animacja... no cóż, nie miałeś nastroju. To oczywiście problem pierwszego świata, ale czasem trudno się w tej przepastnej bibliotece tytułów odnaleźć.

Pomocną dłoń ma podać rozmowa z botem. Serio.

Wystarczy na Facebooku zaczepić Netfliksa. Napisz na Messengerze, a bot poprosi cię, abyś powiedział mu, jaki masz aktualnie nastrój. Gdy już wybierzesz odpowiedni, maszyna podpowie ci, jaki serial pasuje do twojego aktualnego stanu.

Oczywiście maszyna nie jest nieomylna, bo gdy zaznaczyłem lampkę wina, to bot podpowiedział mi, że najlepszym serialem do lampki wina będzie serial Netflix Originals pt. OA, produkcję w mojej opinii zupełnie nieudaną. Spróbowałem jeszcze raz i tym razem dostałem propozycję obejrzenia serii Fallet – komedii kryminalnej, której jeszcze nie widziałem i chyba dzisiaj wieczorem dam jej szansę.

Po zaproponowaniu tytułu można zacząć zabawę od nowa albo wybrać jedną z opcji: "Zobacz teraz" (przeniesie nas do serwisu Netflix), "Nie, to nie to" i "Dodaj do ulubionych".

Co się stanie, jeśli wyślemy Netfliksowi poop emoji? Sprawdźcie sami ;)