REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Doktor Strange nie zniknie z kinowego uniwersum Marvela. Kevin Feige potwierdził sequel

Doktor Strange dołączy do Spider-Mana i Strażników Galaktyki. Kevin Feige potwierdził, że Marvel nie jest gotów pozbyć się młodszych stażem herosów ze swojego filmowego uniwersum.

doktor strange marvel
REKLAMA
REKLAMA

Uwaga na spoilery z Avengers: Wojna bez granic.

Marvel nie chce zbyt wiele mówić o nadchodzących filmach. Zakończenie trzeciej części cyklu Avengers wprowadziło w końcu niemałe zamieszanie w uniwersum. Thanos pstryknięciem palców uśmiercił bowiem większość postaci, w tym bohaterów, którzy ledwo co dołączyli do plejady kinowych herosów i nie zdążyli się jeszcze widzom opatrzyć.

Do tej pory wiedzieliśmy jedynie, że w ramach cyklu Marvel Cinematic Universe wydana zostanie druga część trylogii o przygodach najświeższej inkarnacji Spider-Mana oraz zwieńczenie trylogii Strażników Galaktyki. Nadal niepewny był jednak los pozostałych wymazanych przez Thanosa bohaterów, w tym Doktora Strange’a.

Doktor Strange 2 jednak powstanie - to już oficjalnie potwierdzone.

Kevin Feige postanowił nie trzymać fanów dłużej w niepewności. W jednym z wywiadów zdradził, że Doktor Strange powróci na ekrany. Nie podał co prawda spodziewanej daty premiery, ale sequel opowieści o perypetiach czarnoksiężnika chroniącego ziemię przed magicznymi zagrożeniami jest już pewny.

Jest tylko jeden mały problem: Doktor Strange, tak jak Spider-Man i większa część składu Strażników Galaktyki, zginęli w Avengers: Infinity War. Kolejne filmy im poświęcone nie będą też najpewniej prequelami. Miejmy jednak nadzieję, że Marvel wyjaśni ten paradoks w niezatytułowanym jeszcze Avengers 4.

W jaki sposób Marvel ożywi Doktora Strange’a?

REKLAMA

Niewykluczone, że studio pójdzie po linii najmniejszego oporu, a bohaterowie, którzy przeżyli, poświęcą się by przywrócić do życia swoich towarzyszy. Chciałbym jednak wierzyć, że mają lepszy plan. Jednym ze sposobów, by tego dokonać, jest wprowadzenie konceptu multiwersum do kinowych filmów.

Bohaterowie mogliby istnieć w równoległych wymiarach. W przyszłości mogłoby to dać twórcom więcej swobody, bo nie musieliby się martwić o zgodność swoich historii z innymi scenariuszami. Zabrałoby to jednak Marvel Cinematic Universe atut, jakim jest spójność. Jestem więc rozdarty, czy byłbym z tego wyjścia w pełni zadowolony.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA