REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Netflix zrobi serial o ponownym nadejściu Mesjasza. Mesiah to gwarantowane kontrowersje

Opowieść o zbawcy świata, który przybywa przed Sądem Ostatecznym, by uratować świat przed zagładą, znana jest z wielu kultur i religii. Różne związki wyznaniowe wspierają finansowo filmy o Mesjaszu lub też zakazują ich publikacji. Nadchodzący na Netfliksa serial Mesiah, który opowie historię ponownego nadejścia Zbawiciela, z pewnością wzbudzi ogromne kontrowersje wśród wielu religii.

Netflix zrobi serial o ponownym nadejściu Mesjasza. Będą kontrowersje?
REKLAMA
REKLAMA

Większość filmów z religijnym Zbawicielem to mniej lub bardziej wspierane przez Kościół Katolicki adaptacje życia i śmierci Jezusa Chrystusa. Wiele niskobudżetowych produkcji przeszło bez echa, niektóre wywołały jednak ogromne kontrowersje. Pasja Mela Gibsona oskarżana była o epatowanie nieuzasadnioną przemocą i słabo skrywany antysemityzm. Ostatnie kuszenie Chrystusa w reżyserii Martina Scorsese było z kolei tuż po premierze traktowane przez niektórych przedstawicieli Kościoła jako bluźnierstwo i zakazano w niektórych krajach. Film Gibsona doczeka się zresztą sequela, co również nie wszystkim się spodobało.

Nie brakowało także parodii, które często w niezbyt wyrafinowany sposób kpiły z niektórych wyznań. Pod tym względem na plus wyróżnia się Żywot Briana grupy Monty Python, w którym tytułowy bohater zostaje przypadkiem uznany za Mesjasza. Ortodoksyjny islam nie dopuszcza z kolei tworzenia wizerunków boga i jego proroka, Mahometa.

Serial Netfliksa ma szansę urazić wyznawców różnych religii.

Mesiah ma być politycznym thrillerem, którego akcja toczy się na całym świecie w XXI wieku. Serial opowie historię człowieka o imieniu Al-Masih, który na Bliskim Wschodzi tworzy szybko rosnącą grupę wyznawców. Mężczyzna głosi, że jest wysłanym przez boga Zbawicielem. Jego słowa i postawa wywołają kontrowersję, ale też zyskają mu sojuszników na całym świecie.

Jak podaje serwis Deadline, głównymi bohaterami produkcji będą były pracownik CIA, który zwątpi w swoje dotychczasowe życie oraz telewizyjny gwiazdor, który prowadzi program ewangelizacyjny. To właśnie z ich perspektywy widz będzie obserwować rosnące wpływy Al-Masiha. Twórcy serialu zapowiadają, ze jego celem będzie sprowokowanie widzów do zadania sobie pytania o podstawy ich wiary.

W obsadzie Mesiah nie brakuje gwiazdorskich nazwisk. Główne role zagrają Philip Baker Hall i Beau Bridges.

Obok nich wystąpią Melinda Page Hamilton, Mehdi Dehbi i Michelle Monaghan. Serial jest autorskich dziełem Michaela Petroniego, reżysera Złodziejki książek. Wraz z Markiem Burnettem, Romą Downey, Jamesem McTeigue'iem i Andrew Deane'em będzie on również pełnił rolę producenta wykonawczego.

REKLAMA

Skrót fabuły serialu sugeruje opowieść, która może wywołać sprzeciw wśród wyznawców wielu religii. Nadejście Mesjasza, któremu zaczną poddawać się członkowie różnych wyznań, to kontrowersyjny temat. Zwłaszcza wśród chrześcijan i muzułmanów. Jeśli osoba Al-Masiha zostanie w jakikolwiek sposób powiązana z postacią Mahometa może to doprowadzić nawet do masowych protestów. Warto przypomnieć historię Salmana Rushdiego, którego powieść Szatańskie wersety wywołała oburzenie ortodoksyjnych islamistów i skutkowała nałożeniem fatwy na pisarza. Czy tym razem będzie podobnie?

Premiera Mesiah zapowiadana jest na 2019 rok.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA