1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Na co Profesor i Tokio wydali swoje pieniądze? - Úrsula Corberó i Álvaro Morte opowiadają o Domu z papieru

Dom z papieru wróci do Netfliksa z 3. częścią. Nowe odcinki hiszpańskiego serialu, opowiadającego o tajemniczym Profesorze, który wraz z ósemką śmiałków dokonuje wielkiego napadu, pojawią się w 2019 roku. Podczas konferencji "See What's Next" w Rzymie miałam okazję porozmawiać z serialowymi Tokio i Profesorem.

Dom z papieru: Tokio i Profesor w wywiadzie dla Spider's Web

Úrsula Corberó (Tokio) i Álvaro Morte (Profesor) w wywiadzie dla Spider's Web

Joanna Tracewicz, Spider's Web: Dzień dobry, muszę przyznać, że uwielbiam wasz serial.

Úrsula Corberó (Tokio) i Álvaro Morte (Profesor): Dziękujemy!

Mam do was poważne pytanie... Jak wydaliście swoje pieniądze z napadu?

Úrsula Corberó: (śmiech) Chciałabym wydać te pieniądze na podróże, by się dobrze bawić, to oczywiste, jest tyle miejsc na świecie do odwiedzenia, tyle ludzi do spotkania. Nie ma nic ciekawszego, niż poznawanie innych kultur, kuchni, podróżowanie dookoła świata, jedzenie i próbowanie wszystkiego zewsząd. Podczas tych podróży, oprócz robienia rzeczy tylko dla siebie, udałabym się też w miejsca, gdzie żyją ludzie ubożsi, by im pomóc i by ich życie stało się łatwiejsze. A poza tym chciałabym też mieć jeden dom na Costa Brava i jeden na wsi.

Álvaro Morte: Byłbym głupi, gdybym nie wziął żadnych pieniędzy dla siebie. Cieszyłbym się nimi, ale tylko małą ich częścią. Większość pieniędzy chciałbym wydać, aby pomóc uchodźcom z Syrii, którzy przeżywają teraz trudny okres.

Wiemy już, że Dom z papieru powróci w 2019 roku na Netfliksie. Co możecie powiedzieć o fabule? To będzie kontynuacja, prequel...?

Álvaro Morte: Tak właściwie to nie jeszcze wiemy nic. Wiemy, że będzie trzecia część i wiemy, że twórcy mają jakieś pomysły na tę nową odsłonę serialu. Mamy duże oczekiwania.

Úrsula Corberó: Proszę, Áleksie Pina, powiedz nam cokolwiek.

Możemy spodziewać się kolejnego napadu?

Álvaro Morte: Właściwie to nie wiem... Obiecuję, że jestem całkowicie szczery.

Úrsula Corberó: Mam nadzieję!

Álvaro Morte: Nie wiem nic, ale musi być kolejny plan – napad lub cokolwiek innego. Ta fabuła, że mamy plan, że musimy zrobić to i tamto, w ten i ten sposób – myślę, że właśnie to działało w tych dwóch pierwszych częściach.

Úrsula Corberó: Ja chcę akcji!

Tak, ja też. (śmiech) Wspomniałeś o planie. Profesor miał świetnie przygotowany plan, był rzeczywiście doskonały. A co ze scenariuszem? Czy improwizowaliście czasami?

Álvaro Morte: Nie bardzo... masz na myśli grę aktorską?

Tak, dokładnie.

Álvaro Morte: Wszystko było niczym doskonała choreografia. Kręcenie scen było konkretne, miałaś obiektyw kamery i jeśli byłaś tutaj, to byłaś skupiona, a jeśli już tutaj, to już nie. Wszystko było perfekcyjną choreografią. Mogłaś trochę improwizować, jeśli chodzi o grę, ale nie za bardzo. To był perfekcyjny plan.

Úrsula Corberó: To prawda. Miałam jakieś wyznaczone punkty, choć sprawy z Tokio, moją bohaterką, były trochę szalone. Polegałam więc na wiedzy, która kamera mnie śledzi i robiłam swoje. Pamiętam jedną scenę, którą kręciliśmy podczas nagrywania drugiej części, kiedy Pedro przywiązał mnie do łóżka i miał zamiar mnie wyrzucić z mennicy. Pochylał się wtedy nade mną, by mówić mi o swoich kwestiach. Powiedziałam wtedy do niego: „Pedro, ugryzę cię, jeśli podejdziesz za blisko”. A on, niczym Berlin, powiedział: „To ugryź”. Właściwie to faktycznie próbowałam go ugryźć, kiedy była „akcja!” na planie, ale przez to, że była tam cała ekipa, mimo że podchodził do mnie, nie udało mi się. Ale próbowałam.