REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #27

Dzisiejszy przegląd nowości będzie mocno… progresywny. Ostrzegam, bo może nie każdy ma ochotę na trudną, momentami ciężką muzykę, gdy za oknem piękna wiosenna pogoda. No, ale tak się złożyło, że ten tydzień obfituje w liczne nowości z mojego ulubionego gatunku muzycznego. Zapraszam.

Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #27
REKLAMA
REKLAMA

A Perfect Circle - Eat the Elephant

Znakomity! Znakomity jest nowy album tej drugiej kapeli Maynarda Jamesa Keenana (bo pierwszą jest oczywiście Tool), czyli A Perfect Circle. Czy to płyta dekady, jak zachwyca się mój redakcyjny kolega Przemek, to nie wiem, ale… po pierwszych trzech dniach słuchania jestem rzeczywiście zachwycony. Na razie z płyty „Eat the Elephant” najbardziej mi się podoba tytułowy numer, mocno nietypowy jak na tę grającą ciężkiego rocka kapelę. Spokojny, liryczny wręcz numer prowadzony przez fortepian, z bardzo przyjemną dla ucha linią melodyczną. Dziwne otwarcie albumu, ale jakże udane.

TesseracT - Beneath My Skin/Mirror Image

Jest też nowy album brytyjskiej grupy TessarecT, którą określa się jako grającą progresywny metal. To czwarty LP w dorobku tej bardzo ciekawej grupy, a drugi wydany przez specjalizującą się w wychwytywaniu perełek na scenie progresywnej wytwórni Kscope. Albumu przesłuchałem dotychczas trzy razy i z każdym kolejnym coraz bardziej mi się podoba. Na uwagę zasługuje przede wszystkim suita „Beneath My Skin/Mirror Image”, trwająca prawie 1/3 długości całego albumu, czyli ponad 11 minut. Znakomity to numer pokazujący pełen kunszt muzyków TesseracT, a także dysponującego głosem o szerokiej palecie ekspresyjnej wokalisty. Warto dać szansę tak długiemu dziełu, satysfakcja gwarantowana.

Lunatic Soul - Untamed

Nasz eksportowy progrocker Mariusz Duda wraca z nowym albumem swojej drugiej grupy Lunatic Soul (bo tą pierwszą jest oczywiście znakomity Riverside) zapowiedzianym na 25 maja. Zapowiada ją singiel „Untamed”, który ma kończyć album. Jak przyznaje sam autor, jest to też pożegnanie z żałobnym tematem eksponowanym na poprzedniej płycie Lunatic Soul „Fractured”. Ja tu słyszę typową dla Dudy balladę - dobrze wyśpiewaną, klasycznie zaaranżowaną w estetyce progresywnej. Czyli dostajemy coś, za co tak cenimy tego wybitnego polskiego artystę.

Gazpacho - Exit Suite

18 maja ukaże się również nowy album weteranów progrocka z Danii, grupy Gazpacho. W piątek udostępniono drugi utwór z nadchodzącej płyty (po pierwszym znakomitym o tytule „Soyuz One”) - „Exit Suite”. To krótki, aczkolwiek atmosferyczny numer, pozostający w typowej dla Gazpacho stylistyce. Słucha się tego mocno przyjemnie.

Sting & Shaggy - 44/876

REKLAMA

Na koniec złamiemy nieco stylistykę, bo warto odnotować pojawienie się w końcu wspólnego albumu Stinga i Shaggiego. No cóż, nie sprawdziły się moje przewidywania odnośnie atrakcyjności całego albumu po kilku ciekawych singlach - całość wypada jednak mdło, przewidywalnie i zwyczajnie nudno. No, ale żeby nie być przesadnie krytycznym…, bardzo ciekawy jest otwierający album utwór „44/876”. Skoczny, ze zmianą rytmu, z kilkoma partiami wokalnymi poszczególnych artystów.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA