1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Nowy klip Justina Timberlake’a. Artysta udostępnił pierwszy singiel z płyty Man of the Woods

justin timberlake man of the woods

Amerykański artysta znany jest ze swojego zamiłowania do tańca. Mimo zapowiedzi o bardzo intymnej płycie Justin nie rezygnuje z dawnego stylu, prezentując dynamiczny singiel z nowej płyty. 

Niedawno pisaliśmy o zbliżającej się premierze płyty Timberlake’a zatytułowanej Man of the Woods. Artysta zdradzał w wywiadach, że jest to najbardziej osobisty album w jego karierze. Muzyk podkreślał, że największą inspiracją do napisania piosenek była dla niego żona i syn, ale także rodzinne miasteczko Memphis. Nowa płyta ma zatem zaskoczyć fanów dojrzałością słyszaną w tekstach i kompozycjach.

Do sieci trafił właśnie pierwszy teledysk promujący najnowszą płytę artysty.

Filthy jest kawałkiem stworzonym we współpracy z Timbalandem i Danja, będąc tym samym siódmym singlem wyprodukowanym przez to muzyczne trio. Artysta połączył w niej brzmienia tradycyjnego amerykańskiego rocka z inspiracjami artystami takimi jak The Neptunes, Alicia Keys czy Chris Stapleton.

Justin Timberlake ponownie udowadnia, że jest artystą przez wielkie A.

Przepełniony kolorami teledysk wyreżyserował Mark Romanek, który zasłynął współpracą przy klipach Madonny, Michaela Jacksona i Taylor Swift. Pierwszy singiel z nowej płyty Justina Timberlake’a zabiera nas do roku 2028, na konferencję w Kuala Lumpur. Muzyk występuje tu jako wynalazca stylizowany na Steve'a Jobsa, który pragnie zaprezentować widowni swój najnowszy pomysł. Ważną rolę w klipie odgrywa robot naśladujący ruchy wykonywane przez Timberlake’a.

Singiel Filthy zdaje się nawiązywać muzycznie do poprzednich dokonań amerykańskiego muzyka. Wbrew pierwotnym przypuszczeniom daleko mu do surowego gitarowego brzmienia i dźwięków muzyki country. W klipie możemy usłyszeć dynamiczne, elektroniczne wręcz dźwięki. Klip przyciąga uwagę swoją pomysłowością i dynamiką ruchów wykreowanego robota. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że tym samym odwraca on uwagę od samej piosenki, skłaniając widza do skupienia się na dopracowanych efektach wizualnych. Sam utwór nie od razu wpada w ucho i wymaga wielokrotnego przesłuchania. Jednakże jestem pewna, że Filthy może pretendować do miana hitu i tak jak poprzednie single Timberlake'a, zdominuje listy przebojów na całym świecie.

Justin Timberlake zapowiedział, że Filthy nie będzie jedynym klipem pochodzącym z nowej płyty. Jeszcze przed premierą Man of the Woods światło dzienne ujrzą trzy teledyski. Utwory mają  również znacząco różnić się od siebie pod względem stylistyki. Klipy będą udostępniane co tydzień, począwszy od 18 stycznia.

W międzyczasie Timberlake wystąpi po raz pierwszy od 14 lat podczas tegorocznych finałów Super Bowl. Ostatni raz artystę mogliśmy oglądać na tej scenie w duecie z Janet Jackson.

Płyta Man of the Woods ukaże się 2 lutego 2018 roku.