1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Polacy kontra Disney - ponad 60 tysięcy podpisów pod petycją przeciw "homoseksualnej propagandzie"

Ponad 64 tysiące - tyle podpisów udało się zebrać inicjatorom petycji na platformie CitizenGO. Polacy składali je przeciwko sitcomowi dla dzieci i nastolatków - Andi Mack - w którym pojawia się nastoletnia postać o homoseksualnych preferencjach.

Polacy zebrali 64 tysięcy podpisów przeciwko serialowi Andy Mack
153 interakcji
dołącz do dyskusji

Oczywiście 64 tysiące podpisów nie są równoznaczne z 64 tysiącami indywidualnych internautów. Jedna osoba może posiadać kilka kont, z których może oddawać kolejne głosy. Nawet mimo tego skala sprzeciwu wobec sitcomu dla dzieci robi wrażenie. Dziwi tylko, że sprzeciw Polaków sięgnął homoseksualnej postaci, a nie wątku, który jest w Andi Mack najbardziej kontrowersyjny. O nim organizatorzy nie wspominają ani słowem.

Jest rozczarowujące, że wielka wytwórnia filmów dla dzieci, Disney, pozwoliła sobie na homoseksualną propagandę na swoim kanale Disney Channel. Rzecz dotyczy serialu Andi Mack. W jednym z odcinków 13-letnia postać zdaje sobie sprawę, że jest gejem i przekazuje tę informację swoim znajomym, którzy owe wyznanie traktują za naturalne, a nawet oklaskują za owo wyznanie.

Moją uwagę, jako osoby o dosyć konserwatywnych poglądach, przykuł fragment „traktują za naturalne“. Nie do końca rozumiem, czego oczekiwali autorzy petycji. Ostracyzmu? Tego, że koledzy postaci sięgną po widły i pochodnie? Wydalenia z kraju? Zabrania obywatelstwa? Nie wydaje mi się przerażające, że jedna na kilkanaście postaci z obsady ma homoseksualne preferencje.

Rodzice, którzy myślą, że współcześni 13-latkowie nie czują ciekawości związanej z seksem, fizycznością oraz cielesnością, żyją w zakłamanej bańce mydlanej. Skoro więc większość bohaterów sitcomu Andy Mack wyraża zainteresowanie osobami płci przeciwnej, ta jedna postać czująca pociąg do osób tej samej płci naprawdę jest taka przerażająca? Przecież to serial pokazujący szkolne podchody, miłostki i tak dalej.

Co ciekawe, organizatorom petycji umyka inny wątek.

Tak oto znacznie starsza siostra 13-letniej głównej bohaterki okazuje się być jej… matką. Kobieta zaszła w ciążę mając około 16 lat. Chcąc ukryć skandal oraz ułatwić dorastanie tytułowej Andy, dziadkowie przejmują część obowiązków rodziców, podając się za prawdziwych opiekunów. Dziwi mnie, że ten wątek wydaje się mniej kontrowersyjny od 13-latka odkrywającego swoją homoseksualność.

Czy naprawdę w polskim społeczeństwie panuje przekonanie, że homoseksualizm jest gorszy od nieodpowiedzialnego seksu, przedwczesnej ciąży i zatajania przed dzieckiem informacji o jego prawdziwych rodzicach? Nie mieści się to w mojej konserwatywnej głowie. To oczywiste, że Disney to machina obyczajowej i politycznej poprawności oraz propagator wszelkiego rodzaju mniejszości. Wiadomo to nie od dzisiaj i nikogo nie powinno to dziwić. W przeciwieństwie do tak panicznej reakcji na postać młodego geja, gdy zaraz pod nosem organizatorzy petycji mają znacznie bardziej szokujący wątek.