1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Spiesz się oglądać. Te filmy znikną z serwisu Netflix wraz z końcem tego roku

Wraz z końcem grudnia z oferty Netfliksa zniknie aż 60 filmów. Jeżeli odkładałeś seans z jakimś z nich na później, to czas zaplanować to na weekend. Później nie będzie już to możliwe.

filmy które znikną z netflix 2018

Netflix, jak każda platforma VoD, poza produkcjami własnymi oferuje też – a może i przede wszystkim – filmy i seriale, na które wykupuje licencje od innych podmiotów. Licencje te są bardzo często ograniczone czasowo, dlatego też oferta usługodawcy wciąż się zmienia. Pojawiają się nowe tytuły, ale też wiele z nich znika z biblioteki serwisu.

Koniec roku kalendarzowego to czas wielkiej rewizji tych licencji. Netflix na skutek wygaśnięcia wielu z nich będzie musiał do końca roku usunąć aż 60 filmów ze swojej oferty. Zarówno mało znane produkcje, za którymi mało kto będzie tęsknił, jak i popularne hity.

Filmy, które znikną z oferty usługi Netflix w 2018 roku

Nie rozumiem fenomenu tego filmu, a po cichu wręcz jestem zdania, że swoją popularność zawdzięcza głównie udziałowi Justina Timberlake’a. Wyobraźcie sobie przyszłość, w której to czas jest walutą. Im więcej pracujesz, tym dłużej żyjesz. Czasem swojego życia również płacisz, nawet za zwykłą kawę w sklepie. Dość ciekawa metafora aktualnie obowiązującego systemu ekonomicznego, gdzie zamożni mają bogactwa na miliony lat a biedni umierają młodo. Przyjemnie się to ogląda, choć na pewno nie jest to wielkie dzieło science-fiction.

Alvin i wiewiórki (trzy filmy)

Alvin i wiewiórki, Alvin i wiewiórki 2 oraz Alvin i wiewiórki 3 to ekranizacje serialu animowanego pod tym samym tytułem. Filmy te były tworzone przede wszystkim z myślą o najmłodszych, ale dobrze się to ogląda również i w dojrzalszym wieku. To seria przygód trzech wiewiórek, które po ścięciu drzewa, na którym mieszkały, postanowiły… zostać gwiazdami muzyki pop. Na dodatek wszystkie trzy bez problemu mówią ludzkim głosem. Głupota? E tam, to tylko zabawna bajka dla małych i dużych dzieci.

Zacznę od razu i wprost: to beznadziejny film. Ale jest tak kiepski, że aż – przynajmniej dla niektórych – całkiem niezły. No i nie zapominajmy, że to nadal wysokobudżetowa ekranizacja popularnego komiksu. Na dodatek główną rolę gra Ben Affleck, aktor będący bardzo wkręcony w świat komiksów. Jego kreacja Daredevila to w zasadzie jedyna faktyczna zaleta tego filmu.

Tu nie trzeba się tłumaczyć z czegokolwiek, by polecać ten film. Podziemny krąg to dzieło absolutnie kultowe, całkiem zasłużenie. To surrealistyczny film, z Bradem Pittem i Edwardem Nortonem w rolach głównych, którego fabułę trudno streścić bez podawania psujących zabawę spoilerów. Powiedzmy tylko, że – zdaniem jednego z bohaterów – samodoskonalenie jest dla słabych, a autodestrukcja, chaos i anarchia drogą do prawdziwego spełnienia. Konsekwencje podążania tą filozofią okazują się materiałem na fascynującą, pełną niespodziewanych i ciekawych zwrotów akcji historię.

To jeden z najlepszych filmów sensacyjnych w historii kina. Seans zdecydowanie obowiązkowy - jeżeli jeszcze nie widzieliście Gorączki, musicie to koniecznie nadrobić. Gwiazdorska obsada, perfekcyjne wykonanie i świetna intryga, dla której punktem wyjścia jest zbrojny atak na opancerzoną furgonetkę.

To nie jest przesadnie ambitne kino. Film ten jednak jest bardzo dobrym przykładem na to, że prosta historia o miłości i zwierzaczku – momentami wręcz banalna – może być na tyle ciepła i przyjemna, że jej efektem jest bardzo miło spędzony czas przed telewizorem. To historia miłości pewnej młodej pary, która decyduje się na adopcję psa. Zapewne już domyślacie się, jakiego typu to film, ale nawet jeśli nie lubicie romansów i wzruszających historii, ta produkcja może was pozytywnie zaskoczyć.

Mocne, kontrowersyjne, pełne przemocy, ale i dobre kino. To historia dwojga zakochanych w sobie morderców, którzy podróżują przez Stany Zjednoczone, zabijając wszystkich na swojej drodze. Zamiast być potępionymi, zaczynają stawać się idolami mediów.

Film, który bardzo podzielił fanów Darrena Aronofsky’ego. Jedni uważają go za genialny, inni za totalną pomyłkę. Będziecie musieli sami wyrobić sobie na jego temat opinię, choć osobiście wam go polecam. To intrygująca produkcja science-fiction o podróżującym w czasie astronaucie, który szuka źródła nieśmiertelności. Subiektywnie: film ma bardzo dobrze poprowadzoną historię. Obiektywnie: zdjęcia i jego realizacja są na bardzo wysokim poziomie.

Jesteś prawdziwym kujonem. Ślęczysz całymi dniami przed książkami, masz bardzo wysokie ambicje. To oczywiście oznacza, że w szkole i poza nią życie towarzyskie w zasadzie dla ciebie nie istnieje. Wtem nieopodal wprowadza się dziewczyna. Piękna, atrakcyjna, której na dodatek wpadłeś w oko. Cud? W rzeczy samej. Jest tylko jeden problem: z czasem okazuje się, że to profesjonalna aktorka porno. Czy ten romans ma szansę na happy-end? Odpowiedź na to pytanie wcale nie będzie taka banalna.

Kolejny z tak kiepskich filmów, że aż dobrych. No i klasyka polskiej telewizji z czasów, gdy Internet w zasadzie jeszcze nie istniał. Liberator to naiwne kino akcji ze Stevenem Seagalem w roli głównej. Tym razem poznamy historię odbicia porwanego wojskowego pancernika z rąk terrorystów. Ci grożą wykorzystaniem znajdującej się na jego pokładzie broni jądrowej. Klasyka gatunku zabili go i uciekł.

Dodatkowo, z oferty Netfliksa znikną: