1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Męczy cię Last Christmas? Oto 9 rewelacyjnych świątecznych coverów

Od dwóch tygodni z niemal każdego głośnika dobiega nas któryś z kilku najpopularniejszych świątecznych hitów. Chyba każdemu znudziło się już wysłuchiwanie po raz tysięczny przeboju grupy Wham! Można jednak sięgnąć po lepsze i często mniej znane wykonania klasyków.

Świąteczne covery - Michael Buble/Mariah Carey

Wiadomo, że dziś do nagrania coverów wystarczy kamerka internetowa i dostęp do YouTube. Takich wersji jest w sieci mnóstwo, lepszej i gorszej jakości. Nie będę się jednak skupiał na chałupniczo wykonanych wariacjach Last Christmas, Santa Claus is Coming to Town czy tradycyjnych kolęd. Zaprezentuję autorskie aranżacje artystów dobrze znanych, którzy wnieśli najwięcej świeżości i świątecznego klimatu.

Oczywiście wszystkich oficjalnych świątecznych coverów jest równie wiele, co wersji amatorskich, dlatego nawet Top 309 nie oddałoby honoru wszystkim. Wybrałem więc dziewięć utworów, które poleciłbym wszystkim przy ubieraniu choinki czy kupowaniu prezentów.

Elvis Presley – White Christmas

Od razu zaznaczam, że utwór w oryginalnej, nagrodzonej Oscarem wersji Binga Crosby’ego i Marthy Mears mi się nie znudził. Jednak trzeba przyznać, że głęboki głos króla rock and rolla czyni z kompozycji Irvinga Berlina idealny wybór na świąteczny wieczór przy kawie i kominku. Nastrojowe chórki dodają White Christmas elementu charakterystycznego dla wszystkich wolniejszych klasyków Presleya. Nic więc dziwnego, że krążek Elvis’ Christmas Album rozszedł się na całym świecie w kilkunastu milionach egzemplarzy. Godna polecenia jest także jazzowa wariacja Lady Gagi z 2011 roku.

Weezer – O Holy Night

W 2008 roku Kalifornijczycy wydali króciutką płytę Christmas with Weezer, gdzie znalazło się sześć świątecznych klasyków. Między innymi ich wersja XIX-wiecznej kolędy Adolphe Adama i przekładu Johna Sullivana Dwighta. Alt-rockowe wykonanie to bardzo ciekawy pomysł. Choć całość jest melancholijna, to gdzieś tam pośród gitarowych zniekształceń tli się iskierka nadziei. Warto sięgnąć także po resztę wydawnictwa, które bez wyróżnionego kawałka trwa niecałe dziewięć minut.

Bruce Springsteen – Santa Claus is Coming to Town

Utwór zarejestrowano jako quasi-komediową część repertuaru jednego z grudniowych koncertów w 1975 roku. Mimo to Boss zdecydował się na wydanie go dopiero dekadę później. Piosenka o Świętym Mikołaju znalazła się na stronie B My Hometown, siódmego i ostatniego singla promującego płytę Born in the U.S.A. Numer z miejsca stał się hitem rockowych stacji radiowych. Springsteen przyspiesza tempo tego przedwojennego klasyku. Buduje przy tym charakterystyczną dla siebie ścianę dźwięku, choć nie tak rozbudowaną jak na pochodzącym z tamtego okresu Born to Run. Jednym z najciekawszych momentów jest saksofonowa solówka Clarence’a Clemonsa.

Bob Dylan – Must Be Santa

W oryginale śpiewał to Mitch Miller, choć utwór zyskał na popularności dzięki wykonaniu Tommy’ego Steele’a. Kompozycja oparta jest na niemieckiej piosence barowej, w której przewodzi jedna osoba, a reszta śpiewa responsoria. Noblista nie zrezygnował z wesołego nastroju, decydując się na wykonanie Must Be Santa jako polki. Dylan zmodyfikował także tekst piątej zwrotki, zmieniając imiona części mikołajowych reniferów na nazwiska amerykańskich prezydentów. Utwór pochodzi z wydanej w 2009 roku płyty Christmas in the Heart, z której dochód przeznaczono na wsparcie organizacji i banków żywnościowych.

The Beach Boys – We Three Kings of Orient Are

Tym razem jest o Trzech Królach. Ta wersja amerykańskiej kolędy jest jednym z przykładów fantastycznej harmonii wokalnej zespołu z Kalifornii. W tym konkretnym przypadku w rolach głównych wystąpili Brian Wilson i Mike Love, choć pochwały za chórki należą się całej piątce. Nie ma tu jednak śladu po zwyczajowym, inspirowanym surfingiem i plażą rock and rollu. Jest poważnie i podniośle. Zresztą czy mogło być inaczej, jeśli panowie skorzystali z pomocy orkiestry symfonicznej?

Josh Groban – I’ll Be Home for Christmas

Kolejny świąteczny przebój Binga Crosby’ego. Znacie pewnie wersje Franka Sinatry i Michaela Buble, które przebiły popularność oryginału i których wciąż słucha się z przyjemnością. Zdecydowałem się jednak na aranżację Grobana, zwykle pomijaną i mniej rozpoznawalną. Wielka szkoda, bo fantastyczny głos artysty i jego partie klawiszowe są wprost stworzone do tego utworu. Całość jest wzruszająca, a ciepłe przesłanie wzmacniają dodane wiadomości od żołnierzy, którzy przesyłają bożonarodzeniowe życzenia swoim rodzinom.

Blackmore’s Night – We Wish You a Merry Christmas

Najkrótszy i jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w tym zestawieniu. Zespół byłego gitarzysty Deep Purple sięga po najpopularniejszą (obok następnej pozycji) melodię świąteczną i aranżuje ją na charakterystyczny dla siebie średniowieczny folk. Aksamitne głosy Candice Night i towarzyszących jej Sisters of the Moon przekazują tradycyjne życzenia w jeden z najciekawszych sposobów, jakie słyszałem. Utwór zamyka wydaną w 2006 roku płytę Winter Carols, składającą się w większości z klasycznych kompozycji. Fanów świątecznego folk rocka powinien zainteresować też krążek The Jethro Tull Christmas Album.

Ella Fitzgerald – Jingle Bells

Sporo ludzi używa tej melodii jako dzwonka w telefonie czy alarmu budzika. Część kojarzy ją wyłącznie z reklam albo mało sensownych parodii. Łatwo przez to zapomnieć, że może to być również interesująca muzyka. A tak na pewno jest w przypadku wykonania królowej jazzu. Jeśli przejażdżka saniami, to tylko przy brzmieniu głosu Elli. Artystka z gracją i finezją prowadzi cały utwór, który przyjemnie ślizga się dzięki dynamicznej linii basowej.

Michael Buble – All I Want For Christmas Is You

Wiem, że przekonanie się do tej konkretnej piosenki, może być nie lada wysiłkiem. Grudniowy hymn wszystkich centrów handlowych jest jednym z tych utworów, przez które w człowieku może się zrodzić duża niechęć do zakupów, prezentów i w ogóle całych świąt. Na szczęście są jeszcze tacy wykonawcy jak Kanadyjczyk. Michael jak zwykle stawia na prostotę, która w każdym numerze decyduje o jego szczerości. Nie jest to jego najbardziej znana świąteczna piosenka, ale ma nieodparty urok, zwłaszcza w zestawieniu z oryginałem.