1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

W lutym Polacy pójdą do kina na nowy film Vegi. Reżyser stworzył scenariusz wraz z Grupą Mokotowską

Pójdą i pewnie pobiją nowy rekord, jeśli chodzi o zapełnienie sal kinowych w Polsce. Patryk Vega, reżyser serii Pitbull i Botoksu, nie zamierza odpocząć i już zapowiada nowy film, Kobiety mafii.

kobiety mafii patryk vega

Nie wiem do końca, jaką misję realizuje Patryk Vega w swoich produkcjach, ale widać wyraźnie, że jasno postanowił wziąć na tapet kobiety. Konsekwentnie od czasu Niebezpiecznych kobiet opowiada historie widziane oczami przedstawicielek płci pięknej. Eksponuje w swoich filmach silne jednostki, które walczą nie tylko z mężczyznami, ale i całym systemem.

Po Pitbullu. Nowych porządkach skontaktował się ze mną gangster z Grupy Mokotowskiej. Miał pretensje o to, jak został pokazany w filmie. Po pewnym czasie zwrócił się do mnie z zaskakującą propozycją. Doszedł do wniosku, że zamiast się mścić, może lepiej byłoby, gdybyśmy napisali razem scenariusz. Początkowo potraktowałem to z przymrużeniem oka. Odbywający wyrok gangster spisał w celi historię przestępstw, napadów i zabójstw, w których brał udział, opisując w najdrobniejszych szczegółach autentyczne sytuacje wraz z kapitalnymi dialogami. Kiedy zacząłem to czytać, od razu uzmysłowiłem sobie, że mam w ręku genialny tekst, stanowiący ultradokumentalny zapis zbrodni. Powiedziałem mu: >>Ok. Zróbmy ten film, ale opowiedzmy tę historię z punktu widzenia kobiet, które funkcjonowały w przestępczym świecie.<< Gangster skontaktował mnie ze swoją żoną, a potem z kolejnymi kobietami gangsterów, które opowiedziały mi historię Grupy Mokotowskiej z własnej perspektywy. Tak powstały Kobiety mafii – najlepszy scenariusz, jaki miałem w życiu - opowiada Vega.

Botoks miał być najmocniejszym filmem Patryka Vegi i, cóż, to się twórcy udało. Teraz czytamy, że Kobiety mafii mają mieć najlepszy scenariusz.

Napiszę znowu: nie jestem do końca pewna, co Vega ma na myśli. Wydaje mi się, że od czasów Niebezpiecznych kobiet nieco inaczej rozumiem słowa reżysera niż on sam. Jeśli słowa "najlepszy scenariusz" można potraktować analogicznie do frazy "najmocniejszy film" to coś czuję, że z kina znowu wyjdę oszołomiona, ale nie będzie to takie oszołomienie, jakiego życzyłby sobie sam autor.

Paradoksalnie, choć przecież wielu z nich to dobrzy aktorzy i aktorki, obsada również nie nastraja mnie pozytywnie. W Kobietach mafii zobaczymy Olgę Bołądź, Agnieszkę Dygant, Katarzynę Warnke, Aleksandrę Popławską, Julię Wieniawę, Bogusława Lindę, Tomasza Oświecińskiego, Sebastiana Fabijańskiego, Janusza Chabiora i Olafa Lubaszenkę. To znowu ta sama ekipa, choć pojawia się kilka nowych twarzy, poprzebierana w inne ubrania, poukładana w nieco innych konfiguracjach. Trzon jednak pozostaje niezmienny.

W główną bohaterkę, funkcjonariuszkę Belę, wcieli się Olga Bołądź. Kobieta zostaje wyrzucona z policji, a ABW składa jej jedną z tych propozycji, których odrzucić nie można. Bela ma pracować pod przykryciem i wsiąknąć w strukturę organizacji przestępczej, sterowaną przez Padrino (Bogusław Linda), dla którego całym światem jest jego córka, dziewczyna o ksywie Futro (Julia Wieniawa). Celem głównej bohaterki będzie rozpracowanie szlaku przemytu narkotyków Grupy Mokotowskiej. Musi wkupić się w łaski ludzi mafii, m. in. Siekiery (Aleksandra Popławska) i Cienia (Sebastian Fabijański). Aby osiągnąć cel, zostaje kochanką tego ostatniego. Wszystko komplikuje się, kiedy pojawia się żona Cienia, Anka (w tej roli Katarzyna Warnke), manipulowana przez tajemniczą Nianię (Agnieszka Dygant). Losy kilku kobiet splatają się. Wydarzenia, w których biorą udział, wstrząsną całym światkiem przestępczym stolicy.

Nie będą owijać w bawełnę - ja też dołożę się do komercyjnego sukcesu filmu Patryka Vegi. Pójdę do kina zarówno z obowiązku jak i z ciekawości.

Jeśli i wy nie możecie się powstrzymać (o pobudki nie pytam!) to widzimy się w kinie 23 lutego 2018 roku.

kobiety mafii premiera