REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

The Defenders miał być hitem. Grupa superbohaterów okazała się jednak słabsza niż każdy z nich z osobna

Nie ma powodów do świętowania po premierze The Defenders. Serial, który miał przyciągnąć przed ekrany fanów czterech różnych produkcji serwisu Netflix, nie zrobił furory.

The Defenders I inne crossovery
REKLAMA
REKLAMA

Netflix z pewnością miał nadzieję, że tytuł przebije pod względem wyników wszystkie cztery poprzednie seriale. Każdy z nich oglądali inni widzowie, a fani komiksów to nie jest jedna i ta sama, homogeniczna grupa. Twórcy najwyraźniej się jednak przeliczyli.

Nie mamy oficjalnych danych dotyczących oglądalności seriali Netfliksa, bo firma ich strzeże niczym swoich największych tajemnic.

Zbadania wyników The Defenders w Stanach Zjednoczonych, jak podaje Variety, podjęła się firma analityczna Jumpshot. Wedle ich badań w przeciągu pierwszych 30 dni od emisji serial cieszył się mniejszym zainteresowaniem niż poprzedzające go produkcje, czyli Daredevil, Jessica Jones, Luke Cage i Iron Fist.

Możliwe, że widzowie nie oglądali The Defenders, bo wcześniej śledzili przygody tylko jednego z herosów i obawiali się, że bez znajomości reszty tytułów nie będą czerpać przyjemności z seansu. W praktyce serial może spokojnie istnieć jako samodzielna produkcja, ale był reklamowany jako kontynuacja czterech seriali, co mogło zniechęcić potencjalnych widzów.

Wygląda na to, że superbohaterowie zrzeszeni w formacji The Defenders w grupie radzą sobie gorzej niż sami z osobna.

Jak dotąd najlepszą oglądalność miał drugi sezon Daredevila, a The Defenders osiągnęło zaledwie 17 proc. tego wyniku. Poprzednie seriale osiągnęły wyniki 28 proc. (Iron Fist), 27 proc. (Luke Cage) i 26 proc. Jessica Jones. The Defenders w dodatku najszybciej tracił widzów.

REKLAMA

The Defenders miał być zwieńczeniem kilku lat ciężkiej pracy i nagrodą dla fanów, którzy spędzili przy serialach 65 godzin - i to nie licząc produkcji ABC i filmów kinowych osadzonych w tym samym Marvel Cinematic Universe.

Niska oglądalność w połączeniu z chłodnymi recenzjami jest sporym ciosem dla Marvel Studios, który stawia pod znakiem zapytania kolejne crossovery. Pozostaje trzymać kciuki za Punishera, by odwrócił złą passę zapoczątkowaną przez Iron Fista.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA