1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Nie przejmuj się, jeśli nie wiesz, o co chodzi w zakończeniu Twin Peaks. Kyle MacLachlan też go nie rozumie

Zakończenie trzeciej serii Twin Peaks nie jest jednoznaczne. Fani od dwóch dni próbują wyłuskać sens ze scen przedstawionych przez Davida Lyncha i Marka Frosta, ale daremny ich trud. Nawet odtwórca głównej roli w serialu nie zrozumiał, o co w nim chodziło.

Twin Peaks po 25 latach

W tekście znajdą się spoilery z zakończenia Twin Peaks.

David Lynch to artysta, którego dzieła pozostawiają spore pole do interpretacji. Nie inaczej jest w przypadku powrotu Twin Peaks. Niektóre epizody trudno uznać za coś innego, jak strumień świadomości, w którym treść nie ma znaczenia, a liczy się forma.

Twin Peaks 3 sezon finał recenzja

Oczywiście nic w tym złego. Twin Peaks to serial wyjątkowy, który nie powiela schematów i łamie wszystkie zasady rządzące światem telewizji. Do tego stopnia, że nawet aktor portretujący głównego bohatera nie rozumie w pełni, czego był udziałem.

Widzów zaskoczyło, że Kyle MacLachlan w tego prawdziwego Dale'a wcielił się w nowym Twin Peaks tylko na chwilę.

Nie oznacza to, że aktor miał mało do roboty. MacLachlan zagrał w końcu kilka innych postaci, w tym nieporadnego Dougie'ego Jonesa, mrocznego sobowtóra Coopera - Pana C. - oraz tajemniczego Richarda w samym finale.

Twin Peaks, jak na produkcję Lyncha, dość dobrze wyjaśniło, kim były poszczególne postaci odgrywane przez MacLachlana. Niemniej zakończenie było mocno niejednoznaczne. Od dwóch dni fani wysnuli mnóstwo hipotez na temat tego, co właściwie ujrzeliśmy.

Twin Peaks 3 sezon finał recenzja

Kyle MachLachlan nie zdradzi, która z interpretacji jest zgodna z wizją Lyncha i przekonuje, że... sam tego nie wie.

Aktor przyznał w wywiadzie z Variety, że oglądał odcinki razem z całym światem. Chociaż nakręcił swoje sceny, to jak zostały zmontowane, zobaczył dopiero na ekranie telewizora.

MacLachlan powiedział, że nie jest w stanie wyjawić, co tak naprawdę stało się w zakończeniu - nie wie, co to wszystko oznacza i nie ma dla widzów odpowiedzi.

Zakończenie Twin Peaks - co się tak naprawdę wydarzyło?

Zakończenie serialu, tak samo jak inne kultowe produkcje Lyncha, było bardzo plastyczne. Nie sposób go jednoznacznie interpretować, a poszczególne sceny - w tym przeciągnięte podróże autostradami - były niczym sen. Można jednak doszukiwać się tutaj pewnej myśli przewodniej.

Twin Peaks 3 sezon finał recenzja

Dale po pokonaniu Pana C. dzięki mocy istot z Chaty przeniósł się do przeszłości, żeby uratować Laurę. Nie udało mu się to w pełni, bo przeszkodziła mu Judy - istota jeszcze straszniejsza od Boba, która zamieszkała w teraźniejszości w ciele Sarah Palmer.

Cooper się nie poddał i wybrał się z Diane w ostatnią podróż, w której bohaterowie zatracili swoją tożsamość.

Na samym końcu finałowego odcinka Cooper i Diane udają się 430 mil od Twin Peaks i przechodzą przez portal obok drutów wysokiego napięcia. Trafiają do kolejnej rzeczywistości i przeistaczają się w kolejne wersje samych siebie o innych imionach.

Diane podczas niepokojącej sceny seksu przemieniła się w Lindę i opuściła partnera. Chociaż widzimy twarz Dale'a, mamy do czynienia z nowym bohaterem: Richardem. Trafiamy do innej rzeczywistości, która zdaje się być niczym więcej jak snem Laury.

Twin Peaks 3 sezon finał recenzja

Richard, jak określa to MacLachlan, jest "twardszy" od znanego nam Coopera.

Widać to w scenie w barze Judy, gdzie poturbował lokalnych zabijaków zaczepiających kelnerkę. Zniknęła serdeczność. Zastąpiło ją wyrachowanie, a Richard łączy cechy Dale'a i Pana C. Zachował jednak na tyle wspomnień Coopera, by odnaleźć Laurę.

W wyśnionej rzeczywistości Laura też nie jest sobą. Nazywa się Carrie Page, mieszka z dala od Twin Peaks i walczy z duchami nasyłanymi przez Judy. Richard coś w niej jednak obudził i zabiera ją do rodzinnego domu, ale bohaterowie nie zastają w nim Sarah Palmer.

Dom rodzinny Laury zamieszkuje teraz inna kobieta, którą w dodatku zagrała właścicielka posesji wykorzystywanej przez Lyncha podczas kręcenia Twin Peaks.

Poprzedni sezon zakończył się cliffhangerem, w którym Pan C. pytał o to, gdzie jest Annie. Twin Peaks: The Return zakończyły zaś pytanie Richarda, czyli kolejnej wersji Coopera, o to, który mają rok i mrożący krew w żyłach krzyk Carrie/Laury.

Zdaje się, że wizyta w rodzinnym domu sprawiła, iż Laura przebudziła się ze swojego snu. Usłyszała wołanie swojej matki - to samo, które usłyszeliśmy w pierwszym odcinku Twin Peaks sprzed ćwierć wieku. Senna rzeczywistość, w której Judy próbowała uwięzić Laurę, nagle zgasła.

Wygląda na to, że Cooperowi mimo wszystko udało się uratować dziewczynę, od której śmierci wszystko się zaczęło.

PS Oczywiście wszystko poniżej to tylko moje spekulacje na bazie wielu teorii fanów. Jeśli macie swoją własną interpretację finału Twin Peaks, to podzielcie się nią w komentarzach!