1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Jacek Kurski przedstawia Netflix Killera. Dyzma pokona Underwoodów tej wiosny?

Ciekawą propozycję programową - i wcale sobie nie żartuję - przedstawiła Telewizja Polska w ramach swojej usługi VOD. 

Gdzie oglądać stare polskie seriale w internecie?

Jakiś czas temu po raz pierwsze w życiu, nawet nie powiem wam gdzie, obejrzałem serial Kariera Nikodema Dyzmy. Byłem zachwycony. Okazuje się, że to, co łakniemy garściami za grube dolary w platformach takich jak ShowMax, HBO GO czy wreszcie Netflix, kręcono już w Polsce. I to tej obrzydliwej Polsce, pod okupacją rosyjskich komunistów. Wyśmienite aktorstwo, wspaniałe scenariusze, piękna scenografia. Już teraz wiem, że stanę na głowie, by dokończyć też serial Lalka, którego - tak się złożyło - nie widziałem. Parę razy trafiłem na niego o 4:00 w nocy na jakimś absurdalnym z nazwy kanale i z chęcią urządziłbym sobie maraton.

Pod wpływem Nikodema Dyzmy doszedłem do wniosku, że zdecydowanie chcę nadrabiać to, co większość moich rówieśników zaliczyło w dzieciństwie, a mnie jakoś tak ominęło - stare, polskie seriale. Rzecz w tym, że dotychczas trudno było o znalezienie miejsca, w którym mielibyśmy je dostępne legalnie. Chciałem obejrzeć Alternatywy 4, ale nie mieli ich nawet u piratów.

I teraz TVP w końcu zrobiła coś dobrego, po raz pierwszy od dawna.

W ramach swojej platformy VOD udostępniła kilkanaście popularnych polskich seriali, które w większości mieszczą się w katalogu tak zwanej "klasyki". Mamy zatem wspomniane Alternatywy 4, a również: Przygody Pana Michała, 07 Zgłoś się, Zmienników, Czterdziestolatka, Czterech pancernych i psa, Karierę Nikodema Dyzmy, Stawkę większą niż życie czy Wojnę domową. To tylko wybrane, lepiej przeze mnie kojarzone z nieco bogatszej oferty.

Do pełni szczęścia brakuje mi tam chyba tylko Janosika. A ponieważ nasz SEO-wiec mówi, że artykuł powinien mieć przynajmniej 300 słów, przypomina mi się jeszcze taka historia. Kilkanaście lat temu pojechaliśmy do Grecji, wiadomo: zwiedzanie i plażing, ale nawet to ma swoje granice. A w hotelowej telewizji z ciekawostek tylko CNN i TVP Polonia. TVP Polonia, jeśli ktoś nie wie, to taki symbol telewizyjnego paździerzu i najgorszych programów, jakie można emitować, więc - logicznie - pokazujemy się przez jej pryzmat całemu światu.

No, ale gdzieś w tym wszystkim leciał też taki serial Znaki szczególne. O jak my się wciągnęliśmy w te przygody, na młot Hefajstosa, z jaką uwagą śledziliśmy kolejne odcinki. Rewelacyjna produkcja, której w normalnych okolicznościach oczywiście nigdy bym nie poznał, przerzucając kanały.