1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Linkin Park wraca z mdłym popem. Ich Good Goodbye trafiło na YouTube'a, a ja już słyszę jęki rozczarowania fanów

Linkin Park wraca z nowym utworem

Linkin Park to zespół, który od 2010 roku wkroczył na kontrowersyjną ścieżkę muzycznych eksperymentów. Ich krążki zostały ugrzecznione, zyskały na melodyjności i straciły młodzieżowego pazura. Mam złą wiadomość dla starych fanów, którzy liczą na nu-metalowe odbicie. Będzie jeszcze bardziej popowo.

Linkin Park nie idzie w stronę popu. Zespół JEST popem. Gra pop. Reklamuje pop. Dobitnie wskazują na to pierwsze utwory promujące nadchodzącą płytę One More Light. Po singlach Heavy oraz Battle Symphony przyszedł czas na bardzo spokojne, mdłe wręcz Good Goodbye.

Good Goodbye to trzeci, zupełnie nijaki singiel promujący nową płytę Linkin Park - One More Light.

Nie mam nic przeciwko dobrej popowej lub rockowej balladzie. Wolniejsze brzmienia pozwalają płycie zachować świeżość, zróżnicowanie, pożądaną zmianę tempa i tonu. Sztuka polega na tym, że do ckliwych kawałków też trzeba mieć ucho. Chociaż Linkin Park posiada na tym polu niemałe doświadczenie, ich Good Goodbye to jeden z najbardziej nudnych, byle jakich utworów w historii formacji.

Do współpracy przy Good Goodbye zespół zaprosił amerykańskiego rapera Pusha T. Wychowanek pod skrzydłami Kanye Westa nie sprawił jednak, że utwór nabrał dodatkowej barwy. Mieszanka prostej elektroniki, trzeciego planu mocno w stylu Imagine Dragons oraz czystego głosu Chestera Benningtona po prostu nie chwyta. Hitu z tego zdecydowanie nie będzie.

Oczywiście doskonale rozumiem, że każdy zespół ma prawo do eksperymentowania i szukania własnej drogi. Niech Linkin Park bawi się muzycznymi kolorami dopóki starczy im powietrza w płucach i siły w rękach. Mnie, jako odbiorcy tej twórczości, przysługuje z kolei prawo do oceny. Good Goodbye jest po prostu liche, całkowicie abstrahując od wcześniejszego dorobku formacji.

One More Light - nowa płyta Linkin Park - zadebiutuje 19 maja 2017 roku.