1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale
  4. YouTube

"Ucho Prezesa": kabareciarze kpią z dobrej zmiany. Robert Górski tworzy miniserial polityczny

Nowy miniserial "Ucho Prezesa": kabareciarze kpią z dobrej zmiany

Tak, to musiało się stać. Powstanie satyrycznego serialu politycznego to była kwestia czasu, biorąc pod uwagę aktualne nastroje społeczne. Za taki projekt wzięli się panowie z Kabaretu Moralnego Niepokoju, tworząc tym samym miniserial "Ucho Prezesa".

Nie lubię polskich kabaretów. Nie z zasady, ale większość z nich, niestety, jest po prostu kiepska w tym, co robi. A mówiąc wprost - nieśmieszna. Są oczywiście pewne wyjątki. Jednym z nich jest właśnie Kabaret Moralnego Niepokoju. Skład niestety stracił sporo w moich oczach odkąd odeszła z niego Katarzyna Pakosińska, ale Robert Górski cały czas mnie bawi (chyba, że występuje w reklamach Orange; to już jednak nie to samo co kultowe "Kopytko" i Mumio).

Tak się akurat stało, że Robert Górski postanowił stworzyć satyryczny serial polityczny, komentujący aktualne wydarzenia w Polsce. Nowa produkcja nosi tytuł "Ucho Prezesa".

Górski wciela się w nim rolę tytułowego prezesa, który trzęsie Polską i polską polityką. Prezes siedzi w swoim gabinecie i nie ma go dla nikogo. A jeśli pyta o niego sam prezydent? "A to jest ktoś?" - odpowiada kpiąco główny bohater.

W zapowiedzi miniserialu roi się od nawiązań do postaci znanych z polskiej sceny politycznej, a także do sytuacji politycznej kraju, która od kilku miesięcy rozpala Polaków i budzi w nich nierzadko bardzo negatywne emocje.

"Ciemny lud wszystko kupi", "Telewizja nie jest po to, żeby ludzie ją oglądali, tylko żeby płacili abonament", "Byłem umówiony, że podpisuje wszystko, co mi przyślą" - to tylko niektóre z kwiatków, jakie usłyszeć możemy w zapowiedzi "Ucha Prezesa". Coś czuję, że Robert Górski i serialowa ekipa zyskają sympatię sporej części Polaków. Przekonamy się o tym już niebawem.

Premiera pierwszych dwóch odcinków "Ucha Prezesa" już w kolejny poniedziałek, 9 stycznia, na kanale produkcji w serwisie YouTube.