REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka
  4. Filmy

A to ciekawostka! John Williams nigdy nie oglądał "Gwiezdnych wojen"

Tak, tak, ten John Williams, kompozytor chyba najbardziej kultowego motywu filmowego wszech czasów wyjawił w wywiadzie, że nigdy nie widział żadnej części gwiezdnej sagi. Co więcej, sam twierdzi, że jego kompozycje stworzone na potrzeby Star Wars (m.in. Marsz Imperialny oraz motyw przewodni) nie należą do wielkich dokonań i są łatwo zapominalne.

A to ciekawostka! John Williams nigdy nie oglądał "Gwiezdnych wojen"
REKLAMA
REKLAMA

- Nie oglądałem, żadnego filmu z całej serii. To prawda. Kiedy kończę pracę nad danym filmem, to zostawiam go za sobą, wychodzę ze studia i stwierdzam, że moja praca się skończyła. Nie czuję potrzeby, by go potem jeszcze oglądać. Być może niektórzy ludzie uznają to za dziwne podejście. Nie jestem jakoś specjalnie z tego dumny, ale fakt ten wynika też z tego, że ciągle pracuję. Po skończeniu prac nad muzyką do epizodu VIII "Gwiezdnych wojen" właściwie z marszu ruszam do pracy nad nowym filmem Spielberga (zapewne chodzi o "Ready Player One" (przyp. red.). - wyznał John Williams w wywiadzie dla The Mirror.

Przyznam, że o ile argument braku czas przekonuje mnie najbardziej, to jestem tym faktem lekko zaskoczony.

W końcu muzyka do "Gwiezdnych wojen" uczyniła z Williamsa żywą legendę, dała mu sławę i pieniądze (choć oczywiście nie ona jedyna, jako, że ma on na koncie z tuzin kultowych soundtracków do największych przebojów w historii kina). Mimo wszystko wypadałoby chyba wiedzieć jak wygląda film, do którego muzykę się komponuje. Sam opis fabuły i fragmenty chyba nie do końca wystarczą, nawet biorąc pod uwagę, że "Gwiezdne wojny" nie należą do specjalnie rozbudowanych i oryginalnych fabularnie produkcji. No i poza tym, ja sam byłbym zwyczajnie ciekaw o co tyle hałasu z tymi "Gwiezdnymi wojnami", które są takim globalnym fenomenem. No cóż, ale mówię to z mojej własnej perspektywy, niestety nie jestem Johnem Williamsem, także trudno mi się nawet wczuć w jego pozycję.

REKLAMA

Z drugiej strony tego typu wyznania nadają zawsze nowy wymiar pewnym sprawom; pozwalają spojrzeć na nie z innej perspektywy i z dystansem. Tabuny fanów Star Wars rozpływają się nad muzyką do serii, która przyprawia ich o gęsią skórkę, a tymczasem sam kompozytor stwierdza, że są to dość przeciętne kawałki, które po prostu stały się popularne ze względu na to, że filmy stały się takimi przebojami.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA