1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. TV

7 powodów, dla których warto nadrobić program "Agent" przed wielkim finałem

Dlaczego warto oglądać "Agenta"? Jest 7 powodów!

Program "Agent - Gwiazdy" dobiega końca. We wtorek, za niecały tydzień, poznamy odpowiedź na najważniejsze pytanie show - kto z uczestników jest agentem.

W finale obejrzymy zmagania trzech gwiazd, którym udało się dotrwać do końca. Jedna z nich przez kilkanaście tygodni miała za zadanie psuć innym szyki. Reszta zbierała kasę do wspólnej puli, którą zgarnąć ma zwycięzca. TVN-owskie widowisko zdobyło popularność wśród widzów stacji, z których część na pewno pamięta jeszcze program wyemitowany przed laty i oparty na tym samym formacie, z tą różnicą, że udział brały w nim nieznane osoby a nie twarze z telewizji i Internetu.

Jest jeszcze parę dni, aby nadrobić show i poznać odpowiedź na pytanie, kto jest agentem. Dlaczego warto obejrzeć program "Agent - Gwiazdy"? Jest kilka powodów.

agent-gwiazdy

Tajemnica

Jednym z kluczowych elementów "Agenta" jest tajemnica. Po pierwsze, nie wiemy, kto jest agentem i jakie motywacje ma każdy z bohaterów programu. Po drugie, wszyscy uczestnicy mają swoje sekrety i wytwarzają specyficzną aurę wokół sobie. Fakt, że z każdym odcinkiem stajemy się bliżsi odkrycia prawdy, podkręca atmosferę i decyduje o chęci obejrzenia kolejnego odcinka. Aktualnie w programie znajduje się wyłącznie trzech finalistów i przyznam, że do tej pory nie jestem pewna, która z tych osób pełniła rolę tajemniczego agenta.

Intryga

Intrygi to chleb powszedni w tym programie. Obserwowanie uczestników, którzy sobie docinają, tworzą pakty, przeszkadzają sobie wzajemnie jest naprawdę zabawne. W tej materii przodują oczywiście kobiety. Ale i mężczyźni nie pozostają w tyle i też całkiem nieźle sobie radzą, umieją być przekonujący, choć swoje mają za uszami. Wszystkie niesnaski i przepychanki uczestników to - co tu duży mówić - największy smaczek programu i świetna okazja do dedukcji.

Przygoda

Ale "Agent" to nie tylko intrygi, ale także świetna przygoda (dla tych widoków czasem chciałoby się być na miejscu uczestników) i ekstremalne zadania. Wiele z wyzwań było przekroczeniem barier osób biorących udział w programie. Organizacja tego przedsięwzięcia musiała pochłonąć miesiące pracy i mnóstwo kosztów. Skoki na bungee, schodzenie po pionowej ścianie wysokiego budynku - to tylko niektóre z zadań, jakie czekały na uczestników.

Dwa kroki w bok od żenady

Łatwo jest wrzucić wszystkie idiotyczne programy telewizyjne do jednego wora, ale "Agent" zdecydowanie wychodzi ponad poziom żenady ze srebrnego ekranu. Jasne, wiemy, że program jest wyreżyserowany, że niektórzy uczestnicy musieli zachować się tak, a nie inaczej, ale to i tak ogląda się dobrze, bez poczucia wstydu i zażenowania. Rozrywka jest przednia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gwiazdy

Same gwiazdy jako takie nie są może najbardziej interesujące, bo przyznam szczerze, że o niektórych osobach albo wcale nie słyszałam, albo zdecydowanie nie nazwałabym ich gwiazdami, ale... ostatecznie miło było choć trochę zobaczyć, jak niektórzy zachowują się w innych realiach niż na ekranie, w filmie czy serialu. Do gustu przypadł mi zwłaszcza Tomasz Oświeciński, trener personalny i odtwórca roli Stracha w ostatnim filmie Patryka Vegi, "Pitbull. Nowe Porządki".

Ciekawość

Właściwie cały program - od zadań specjalnych, poprzez relacje uczestników, aż po kluczowe i najważniejsze pytanie - podsyca naszą ciekawość. Kto odpadnie w tym odcinku? Kto z kim będzie trzymał sztamę? Kto zdradzi się jakimś zachowaniem, drobnym gestem, ruchem? "Agent - Gwiazdy" to nieustanne pytania. A odpowiedź na najważniejsze z nich poznamy już niedługo, bo w najbliższy wtorek.

Afryka

Miejsce, w którym znajdują się uczestnicy również przyciąga. Oczywiście, wiele rzeczy pokazanych jest przez TVN-owskie szkiełko, ale ostatecznie możemy zobaczyć parę interesujących osób, ciekawe budowle, zabytki, widoki - choć mały skrawek kultury RPA.

"Agent - Gwiazdy" doczeka się kolejnej edycji, którą będziemy mogli zobaczyć już w przyszłym roku.