1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Nareszcie jest! Pełen zwiastun nowego Ghostbusters pozostawia wiele do życzenia

Sony Pictures nareszcie zaprezentowało pełen zwiastun nadchodzącego Ghostbusters – kolejnej odsłony kultowego filmu, znanego w Polsce jako Pogromcy Duchów. Jeżeli o mnie chodzi, pozostaję nieprzekonany.

Zwiastun Ghostbusters pozostawia wiele do życzenia

Tutaj naprawdę nie chodzi o to, że w obsadzie nowego Ghostbusters grają same kobiety. Nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Ba, wręcz przeciwnie – to bardzo miła odmiana względem pierwszej części filmu. Dzielne kobiety walczące z duchami nawiedzającymi Nowy Jork? Brzmi naprawdę dobrze.

Niestety, Ghostbusters wygląda jak tandetna komedia, na którą naprawdę nie mam ochoty iść do kina.

W materiale reklamowym podoba mi się tylko i wyłącznie jeden element – muzyka. Ta, za sprawą charakterystycznych tonów, nawiązuje od oryginalnego filmu sprzed lat. Czuć, że producenci starają się zagrać na sentymentalnej nucie, czego od pierwszej sekundy będziecie świadkami, oglądając poniższy trailer:

Niestety, na tym moje pozytywne uczucia względem filmu się kończą. Panie stanowiące gwóźdź programu wydają mi się tak nieciekawe, jak to tylko możliwe. Jak gdyby siłą wyrwane z przeciętnych seriali, aby sumą swojej przeciętności obrzydzić nadchodzące widowisko.

Tylko spójrzcie na te archetypy – czarnoskóra, głośna kobieta, która na niczym się nie zna, ale słychać ją z daleka. Kobieta z otyłością, która uratuje świat, przezwyciężając swoje prywatne problemy. Nauczycielka, zapewne singielka, której wydarzenia w filmie odmienią całe życie. No i genialna wynalazczyni, która jako jedyna wydaje się być ciekawa i wnosi do filmu powiew świeżości.

Mam wrażenie, że w Sony Pictures ogłosili konkurs na najbardziej nijakie protagonistki wszech czasów. Ciekaw jestem, czy kogokolwiek rozśmieszył gag z bohaterką okładającą drugą kobietę po twarzy, zaraz po przegonieniu ducha. Czekajcie, dajcie mi chwilę, do teraz zrywam boki.

Opinie na temat nadchodzącego Ghostbusters są niezwykle podzielone.

Pokazują to „łapki” pod samym materiałem reklamowym na YouTube. To słaby wynik, jak na trailery i zwiastuny, zazwyczaj bardzo ciepło przyjmowane przez Internautów.

Sam jestem zdecydowanie na nie. Jasne, nie powinno się oceniać całego filmu na podstawie materiału reklamowego. Z drugiej strony, po coś się te trailery i zwiastuny tworzy, prawda? Mają za zadanie zachęcić mnie do wizyty w kinie. W przypadku Ghostbusters efekt jest zupełnie odwrotny od zamierzonego.