1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Polska na czarnej liście Deadpoola. Jako jedyny z 61 krajów, woleliśmy… miłosne podrygi Macieja Stuhra

deadpool ryan reynolds

Stuhr w czerwono-czarnym lateksie to niekoniecznie tak przyjemny widok, co Ryan Reynolds w takim samym stroju. Mimo tego, Polska jako jedyny z 61 krajów klasyfikowanych jako rynki spoza USA nie ugościł "Deadpoola" na pierwszym miejscu w tabeli dochodów.

"Deadpool" – film, którego przez 9 lat nie chciał zrobić nikt poza Ryanem Reynoldsem – okazał się gigantycznym sukcesem finansowym. Przy zaledwie 60 milionach dolarów budżetu od 20th Century Fox, tytuł zarobił dotychczas 150 milionów amerykańskich zielonych, w samych tylko Stanach Zjednoczonych.

Równie dobrze "Deadpool" radzi sobie po naszej stronie oceanu. Film znalazł się na pierwszym miejscu 60 rynków zewnętrznych, na 61 możliwych.

Projekt okazał się strzałem w dziesiątkę, zamieniając każdy dolar wydany na produkcję i promocję w kilka dolarów zysku. Wszystko to zasługa reżysera Millera. Jako specjalista od efektów specjalnych, twórca wycisnął w budżetu maksimum, stawiając przy okazji na relatywnie tani, viralowy marketing.

O czym pisałem już na łamach sPlay.pl, "Deadpool" okazał się świetnym filmem. Znacznie, znacznie lepszym, niż się spodziewałem. Romans, humor, akcja – wszystko tutaj zagrało, dobrane w odpowiednich proporcjach. Niestety, wychodzi na to, że ze swoim zachwytem jestem w mniejszości.

Jedynym krajem, w którym "Deadpool" zdobył drugie miejsce, jest… Polska

Polacy woleli pójść do kina na "Planetę Singli". Jako jedyny naród uwzględniony w rankingach! Bez dwóch zdań jesteśmy wyjątkowi. Z tego powodu twórcy "Deadpoola" żartują, że umieszczają nasz rynek na tak zwanej „czarnej liście”.

Ech... taka najwyraźniej nasza natura. Woleliśmy oglądać miłosne podrygi Stuhra, zapraszając drugie połówki na kolejny tworzony na kolanie film walentynkowy. Banał jakich mało. Cóż, przynajmniej zapisaliśmy się tym w większości internetowych serwisów traktujących o filmie i kinie.

Mam nadzieję, że w tej sensacji na skalę światową wyniknie coś dobrego. Ja proponuję obowiązkowy żart o Polakach w drugiej części "Deadpoola". Kontynuacja została wszakże oficjalnie zapowiedziana i już nie mogę się doczekać, aż zobaczę ją w kinie.