1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. TV
  4. YouTube

TVN boi się wyemitować roast Kuby Wojewódzkiego. Te przykłady wyjaśnią ci dlaczego

TVN boi się wyemitować roast Kuby Wojewódzkiego. Te przykłady wyjaśnią ci dlaczego

Roast Kuby Wojewódzkiego został już nagrany i teraz czeka tylko na emisję. Ta być może nie nastąpi, przynajmniej nie na antenie TVN - jak informuje Press, program okazał się zbyt ostry, w związku z czym nie ma pewności, czy nadaje się do telewizji. Na szczęście mamy Internet.

Roast, czyli antybenefis, to rodzaj komedii scenicznej, podczas której zaproszeni goście i osoba roastowana obrażają się wzajemnie, wygłaszając długie i najczęściej wulgarne monologi. W polskiej telewizji ten gatunek rozrywkowy nie miał okazji zaistnieć, precedensem miał być tu właśnie roast Wojewódzkiego. Został on już nagrany, a jego emisja była zaplanowana na 16 lutego. Okazuje się jednak, że TVN uważa program za zbyt ostry na standardy przyjęte w telewizji i jak przyznał Edward Miszczak - dyrektor programowy i członek zarządu stacji - nie ma pewności, czy ostatecznie trafi on na antenę. Jeśli nie, wówczas będziemy mogli obejrzeć go w Internecie, w serwisie VOD Player.pl.

I, jeśli mam być szczery, wolałbym, by właśnie tak się stało. Polska, ugrzeczniona telewizja, gdzie "fuck you" tłumaczy się na "smolę cię" i gdzie cenzuruje się wszystkie słowa gorsze od "dupy", to nie jest miejsce na roasty. Gdyby istotnie miało dojść do emisji w TVN, prawie na pewno otrzymalibyśmy materiał pocięty i wygładzony, wykastrowany z najostrzejszych - albo w ogóle z ostrych - kawałków. A nie o to w tym wszystkim przecież chodzi. Niech roasty pozostaną w Polsce domeną Internetu. Tym bardziej, że wielu widzów telewizyjnych nie jest raczej gotowych na takie natężenie kontrolowanego chamstwa i wulgarności (chociaż tu mogę się mylić, biorąc pod uwagę jaką popularnością cieszą się programy "publicystyczne" z udziałem polskich polityków). Zerknijcie tylko na poniższe programy i spróbujcie wyobrazić sobie, jak prezentowałyby się w telewizji.

Roast Tego Typa Mesa

W roastach ważna jest znajomość kontekstu. Bez tego całe to wzajemne obrażanie się nie ma dla widzów większego sensu. Tak jak w tym wypadku - nie mając pojęcia kim jest Mes trudne będzie wychwycić wszystkie te - wyjątkowo celne! - docinki na temat jego skłonności do przelotnych romansów i sięgania do kieliszka oraz podejścia do muzyki.

Roast Huberta Urbańskiego

Tu mamy idealny przykład tego, w jaki sposób roastowany powinien odpowiadać swoim gościom. Takiej klasy Hubertowi Urbańskiemu można tylko zazdrościć.

Roast Szymona Majewskiego

Co ciekawe, niektórzy z gości, którzy kpią tutaj z marnych żartów Szymona Majewskiego to komicy, którzy mu je... pisali.

Roast Piotra Kędzierskiego

Roastowani bywają nie tylko artyści i celebryci, ale także dzienikarze.

Roast Czesława Mozila

Kluczem jest dystans do siebie.