1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Najlepsze role Bogusława Lindy - TOP 10

Już wkrótce będziemy świadkami powrotu Bogusława Lindy na kinowe ekrany. Aktor, który jeszcze nie tak dawno grał w kilku produkcjach rocznie - i niemal zawsze robił to znakomicie - od jakiegoś czasu w filmach pojawia zdecydowanie rzadziej - ostatnio w 2011 roku. Już pod koniec stycznia 2016 roku swoją premierę będzie miała druga część "Pitbulla" w reżyserii Patryka Vegi, gdzie Linda wcieli się w jedną z pierwszoplanowych postaci. Z tej okazji przypominamy dziesięć najlepszych jego ról - kolejność jest przypadkowa.

Bogusław Linda - 10 najlepszych ról

Witek Długosz - "Przypadek"

Nakręcony w roku 1981 roku dramat psychologiczno-polityczny w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, którego premiera została zatrzymana przez cenzurę aż na sześć lat. Gdy film wreszcie trafił do polskich kin, stał się - obok "Kobiety samotnej" czy "Matki królów" - jedną z przepustek Bogusława Lindy do kariery. "Przypadek" to opowieść o roli determinizmu i splotu okoliczności w kształtowaniu losu i osobowości człowieka. Dzieło Kieślowskiego opowiada trzy alternatywne wersje życiorysu młodego chłopaka, Witka Długosza, które zależą od tytułowego przypadku - czy bohaterowi uda się złapać odjeżdżający pociąg. Znakomite widowisko z rewelacyjną rolą Lindy.

Franz Maurer - "Psy"

Wyreżyserowany przez Władysława Pasikowskiego film rozgrywa się w epoce transformacji ustrojowej. Dawni funkcjonariusze UB rozpoczynają pracę w policji i usiłują się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Tymczasem część z ich byłych kolegów przechodzi na drugą stronę barykady. Absolutny klasyk rodzimego kina sensacyjnego, który na lata ukształtował pozycję Bogusława Lindy, "jedynego amerykańskiego aktora w Polsce", jak powiedział o nim Jacek Bromski. Wśród wielu rewelacyjnych ról (Gajos, Kondrat, Pazura), to właśnie grany przez Lindę Franz Maurer stał się prawdziwą ikoną i bohaterem lat dziewięćdziesiątych.

Franz Maurer - "Psy II: Ostatnia krew"

Równie znakomicie Bogusław Linda zaprezentował się w kontynuacji "Psów". Choć sam film okazał się nieco słabszy od części pierwszej, aktorowi trudno cokolwiek zarzucić - był dokładnie taki, jakim pokochali go widzowie: szorstkim, męskim i charakternym twardzielem z zasadami, który nie boi się nikogo i niczego.

Jacek Soplica - "Pan Tadeusz"

Ekranizacja narodowej epopei Adama Mickiewicza w reżyserii Andrzeja Wajdy ma swoich fanów, do których jednak się nie zaliczam. Mimo to, dostrzegam kilka jego zalet. Obok niezłych zdjęć i czarującej Alicji Bachledy-Curuś, najlepszym, co przytrafiło się temu filmowi była rola Bogusława Lindy, który fantastycznie odegrał księdza Robaka. Teatralnie, ale przy tym absolutnie naturalnie, w przeciwieństwie do większej części obsady, która wypadła w tej konwencji dość sztucznie. A słynna już scena spowiedzi w jego wykonaniu to mistrzostwo świata.

Major Edward Keller - "Demony wojny wg Goi"

Pasikowski i Linda to w mojej opinii najlepszy duet reżysersko-aktorski, jakiego polskie kino było świadkiem. Czego potwierdzeniem są właśnie zrealizowane w 1998 roku "Demony wojny wg Goi", przy okazji najokazalszy film wojenny, jaki powstał w naszym kraju. Cyniczny major Edward Keller to kolejna popisowa kreacja Lindy, który ponownie udowodnił, że - przynajmniej w tamtym okresie - znajdował się w czołówce rodzimych aktorów.

Jacek Grochala - "Kobieta samotna"

Z "Kobietą samotną" Agnieszki Holland sytuacja wyglądała identycznie, jak z "Przypadkiem" - nakręcony w 1981 roku film widzowie mogli obejrzeć dopiero w 1987 roku. Rola Jacka Grochali, kochanka i powiernika samotnej listonoszki, za którą Linda uhonorowany został nagrodą na festiwalu filmowym w Gdynii, była jedną z najważniejszych na początku jej imponującej kariery.

Jerzy Malik - "Zabij mnie glino"

Klasyk polskiego kina sensacyjnego z lat osiemdziesiątych, któremu dziś trudno byłoby zdobyć nowych fanów - z przyjemnością ogląda się go teraz raczej z sentymentu. Mimo to mocną stroną filmu Jacka Bromskiego pozostają kreacje postaci. Aktorski pojedynek Lindy, tym razem w roli przestępcy, z granym przez Piotra Machalicę kapitanem Prokopczykiem, dalej wypada bardzo dobrze.

Michał Sulecki - "Tato"

Choć łatwo ulec wrażeniu, że w latach dziewięćdziesiątych Bogusław Linda grywał wyłącznie w filmach sensacyjnych, nie należy zapominać też o innych jego rolach. Przede wszystkim właśnie o udziale w charakterze głównego bohatera w dramacie "Tato" Macieja Ślesickiego, gdzie aktor pokaz, że potrafi doskonale wcielić się nie tylko w postaci twardzieli, ale też po mistrzowsku oddać głębie psychologiczną zwykłego człowieka, którego życie zmienia się w piekło i pełną desperacji walkę o odzyskanie opieki nad swoją kilkuletnią córką.

Leon - "Sara"

"Sara" zdecydowanie nie jest najlepszym filmem w tym zestawieniu, a w dodatku niemal dwadzieścia lat, jakie upłynęły od daty jego premiery, odebrało mu sporo dawnego czaru i uroku. Choć wciąż jest to dość solidne kino sensacyjne, jego najmocniejszą stroną pozostaje sposób, w jaki oddana została relacja pomiędzy graną przez Agnieszkę Włodarczyk Sarą, córką gangstera, a jej ochroniarzem, Leonem, w którego wcielił się Bogusław Linda.

Porucznik Arek - "Kroll"

Pierwsza - i od razu jakże owocna - współpraca Władysława Pasikowskiego z Bogusławem Lindą. Kontrowersyjny w swoim czasie film to historia dezercji z wojska Marcina Krolla, która zbiega się z samobójstwem innego żołnierza z jednostki, będącego ofiarą prześladowań ze strony oficerów. By nie dopuścić do skandalu, dowództwo rozkazuje odnaleźć zbiega zanim w sprawę wmiesza się prokuratura. W ślad za Marcinem wyruszają porucznik Arek i kapral Wiaderny. Spośród wielu, dziś już może trudnych do dostrzeżenia, atutów "Krolla", nawet współcześnie nie da się nie docenić aktorskiej formy Olafa Lubaszenki, Cezarego Pazury i - rzecz jasna - Bogusława Lindy.