REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

John Malkovich i Robert Rodriguez nakręcili film, którego premiera odbędzie się w... 2115 roku

Nie, w tytule nie ma błędu. John Malkovich oraz Robert Rodriguez stworzyli film, którego prawdopodobnie nie obejrzy żaden z żyjących obecnie na świecie ludzi. Pierwszy pokaz tego widowiska odbędzie się bowiem za 100 lat.

John Malkovich i Robert Rodriguez nakręcili film, którego premiera odbędzie się w... 2115 roku
REKLAMA
REKLAMA

Taśma z zatytułowanym - nomen omen - "100 Years" filmem, wkrótce po jego nagraniu, trafiła do pancernej szafki, wyposażonej w mechanizm zamka czasowego, który umożliwi jej otwarcie dopiero 18 listopada 2115 roku. Wcześniej nikomu nie będzie dane zobaczyć jakiekolwiek, najkrótszego choćby urywka, fotosu, ani nawet dowiedzieć się, o czym jest to dzieło. Wszystko co bezpośrednio z nim związane, utrzymane jest w tajemnicy.

100 years john malkovich

O co w tym chodzi? Otóż cała ta akcja to pomysłowa kampania reklamowa jednej z najbardziej luksusowych marek alkoholi na świecie, koniaku Louis XIII. Ten kosztujący około 10 tysięcy złotych za butelkę trunek słynny jest między innymi z tego, że dojrzewa 100 lat - aktualnie dostępne w sprzedaży egzemplarze pochodzą z 1915 roku. Postanowiono wykonać podobny eksperyment z filmem, a do projektu udało się zaangażować dwóch znanych i cenionych twórców - Johna Malkovicha i Roberta Rodrigueza, którzy zgodzili się bez wahania. Choć, jak przyznaje ten drugi, to dziwne uczucie stworzyć film, którego za jego życia nikt nie obejrzy.

Częścią akcji promocyjnej są trzy teasery, w których jednak nie wykorzystano ani jednej sceny z właściwego filmu. Prezentują one różne wizje przyszłości oraz sam moment otwarcia sejfu z zabezpieczoną taśmą (i koniakiem). Znajdziecie je poniżej.

REKLAMA

Specjalne, wykonane z metalu bilety na zaplanowaną na 18 listopada 2115 roku premierę trafiły już ponoć do 1000 wpływowych ludzi z całego świata, którym nie pozostaje nic innego jak przekazać je w spadku swoim potomkom. Pytanie tylko, czy za 100 lat, przy obecnym postępie techniki, ktokolwiek będzie jeszcze umiał odtworzyć taśmę z "100 Years" i czy uda się odnaleźć sprawny projektor. Cóż, tego nigdy się nie dowiemy.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA