1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Nowa płyta U.S. Girls, "Half Free", to czysta magia!

Nowa płyta U.S. Girls, "Half Free", to czysta magia!

Znacie to uczucie, gdy przypadkiem trafiacie na jakiegoś artystę, jakąś piosenkę i nagle czujecie, jakbyście odkryli jedną z ważniejszych rzeczy w waszym życiu? Już wiecie, że od tej chwili ta muzyka będzie towarzyszyła wam w ważnych momentach, a na kolejne albumy danego zespołu czy wokalisty czekać będziecie z niecierpliwością. Tak właśnie mam z U.S. Girls.

U.S. Girls to solowy projekt Meghan Remy, amerykańskiej wokalistki i muzyczki. Remy swój pierwszy album, "Introducing", który powstał w 2008 roku, nagrała w domu. Od tamtej pory na swoim koncie ma kilka płyt, a najnowszą z nich, mającą premierę zaledwie kilka dni temu, bo 25 września, jest "Half Free". Z U.S. Girls zetknęłam się przypadkiem. Autor bloga "Z górnej półki" na swoim fanpejdżu wrzucił jeden kawałek promujący najnowszy krążek Remy. Windows Shades od początku zachwyciło mnie swoim brzmieniem. Głos artystki zrobił swoje, a do tego doszedł jeszcze dziwaczny teledysk, na którym Remy wygląda zjawiskowo i intrygująco.

Przed premierą płyty odsłuchałam wielokrotnie trzy kawałki, które ukazały się w ostatnim czasie, a także inne utwory z poprzednich krążków U.S Girls. I się zakochałam.

25 września, kiedy na Spotify pojawił się album U.S. Girls, "Half Free", zakochałam się po raz drugi. Ta muzyka towarzyszy mi nieprzerwanie od kilku dni i nie mogę przestać jej słuchać. Na płycie znajduje się 8 utworów muzycznych (pominąć trzeba Telephone Play No. 1) i każdy z nich jest absolutnie doskonały.

Muzykę U.S. Girls wrzucić by można było do wielu worków. To, co wychodzi spod ręki Meghan Remy, to czysta magia z pogranicza muzyki eksperymentalnej, noise'u, elektroniki, rocka, psychodelii. Widać u niej inspirację drugą połową XX wieku. Momentami  ma się wrażenie, że U.S. Girls to współczesna i żeńska wersja Dawida Bowie.

Trudno mi wybrać kilka wartych polecenia utworów z "Half Free", bo cała płyta godna jest tego by ją przesłuchać, ale na uwagę zasługują na pewno Sororal Feelings, Damn That Valley, Windows Shades czy Navy & Cream.

U.S. Girls śpiewa o emocjach, o życiu, o byciu dziewczyną właśnie. "Half Free" to płyta świetna, idealna w każdym kawałku, która tworzy niezapomnianą całość.

Nie jest to muzyka, która urzeknie każdego. Niektórzy mogą poczuć się zmęczeni niektórymi dźwiękami. Nie bez powodu U.S. Girls mimo upływu siedmiu lat od wydania pierwszej płyty, niekoniecznie udało się przedostać do mainstreamu. A szkoda. Bo zdecydowanie więcej osób powinno poznać jej talent. Ten ma ogromny, nie połowiczny.