REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Mobile

Pamiętacie „Gdzie jest Wally?” Teraz możecie go poszukać na ekranie smartfona

Przeglądając przepastne zasoby Google Play natrafiłem na całkiem świeżą produkcję, która umiejętnie zagrała na moich strunach nostalgii. „Waldo & Frends” przynajmniej na chwilę przeniosło mnie do znacznie mniej skomplikowanego, a bardziej kolorowego świata z dzieciństwa.

Gdzie jest Wally? Teraz możecie go poszukać na smartfonie!
REKLAMA
REKLAMA
gdzie jest wally 2

No, w zasadzie to bardzo późnego dzieciństwa. Chociaż serial „Gdzie jest Wally?” powstał w 1991 roku, periodyk „Wally zwiedza świat” ukazywał się w naszym kraju znacznie, znacznie później. Zdaje się, że do teraz mam gdzieś pierwsze dwa segregatory. Pamiętam, ile frajdy dawało szukanie Wally’ego na niesamowicie szczegółowych, wypełnionych detalami obrazach. Teraz dokładnie to samo możemy robić na dotykowych ekranach smartfonów.

„Waldo & Frends” polega na dokładnie tym samym, niezmiennym przez lata wyzwaniu – odnalezieniu sympatycznego jegomościa w pasiastym swetrze.

Co świetne, aplikacja nadaje poszukiwaniom elementu interaktywności oraz animacji. Część z obiektów umieszczonych na wypełnionych detalami obrazach porusza się, co nie tylko dodaje uroku, ale również utrudnia obserwację. Producenci „Waldo & Frends” starają się urozmaicać poszukiwania na wszelkie możliwe sposoby, dodając inne wyzwania, system gwiazdek czy specjalnych nagród.

Szukać trzeba nie tylko Wally-ego, ale również konkretne elementy obrazów. Te są olbrzymie i bardzo często gracz będzie przenoszony z jednego obszaru rysunku do drugiego, wykonując szereg zróżnicowanych, pomniejszych wyzwań. Świetna sprawa, dzięki której „Waldo & Frends” starcza na znacznie dłużej. Nie myślcie bowiem, że obrazków zawsze da się nauczyć na pamięć – czasami zmienia się położenie pewnych obiektów, co skutecznie wyprowadza z rytmu i zmusza do większej koncentracji.

Dwuwymiarowa aplikacja „Gdzie jest Wally?” jest przy tym niezwykle miła dla oka.

Na wielkim ekranie Note 4 gra wygląda naprawdę dobrze. Kolory są żywe, ilość detali powalająca, natomiast otoczka naprawdę sympatyczna, budząc skojarzenia z Candy Crush Saga. Aplikacja idealnie nadaje się dla młodszych odbiorców, zmuszając ich do koncentracji i skupienia. Uważajcie tylko, aby najmłodsi nie naciągnęli was na kilka prawdziwych złotych. Chociaż „Waldo & Frends” jest darmowe, posiada wszyty w rozgrywkę system mikro-transakcji.

REKLAMA
gdzie jest wally 3

Szkoda, że twórcy „Waldo & Frends” nie pomyśleli o kompletnej edycji gry, którą bez obaw można by oddać w ręce dziecka. Z czasem żebranie o nasze pieniądze staje się męczące. Mimo tego aplikacja na licencji „Gdzie jest Wally?” to bardzo ciekawa, miła i grywalna propozycja zarówno dla młodszych, jak i starszych posiadaczy mobilnych urządzeń. Warto dać szansę, chociażby ze względu na sentyment i ciepłą oprawę.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA