1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Björk bierze przykład z Taylor Swift i mówi "nie" serwisom streamingowym

Po tym, jak nieoczekiwanie nowa płyta Björk, "Vulnicura", wyciekła do Sieci, artystka postanowiła udostępnić ją odpłatnie w iTunes. Oficjalna premiera fizycznej wersji krążka ma mieć miejsce w marcu 2015, czyli już niebawem. Ruch piosenkarki, by opublikować nagrany materiał wcześniej był dobrą strategią i właściwie jedyną okazją, by spróbować zapobiec piractwu jej nowego krążka. Okazuje się jednak, że Björk wcale nie jest przychylna temu, by jej materiał ukazał się legalnie w Sieci.

Björk mówi nie Spotify. Vulnicura niedostępna w streamingu

Artystka postanowiła nie udostępnić swojego nowego albumu w serwisach streamingowych. Ostatnio odmówiła Spotify i co za tym idzie "Vulnicury" nie znajdziemy w jego ofercie. Pod tytułem płyty widnieje napis:

spotify

Jak artystka tłumaczy swoją decyzję? W The Guardian możemy znaleźć fragmenty jej wypowiedzi, w których zapewnia ona, że taki ruch nie jest dyktowany chęcią zysku i że naprawdę nie chodzi o pieniądze. Piosenkarka mówi, że kluczowy jest tutaj szacunek. Szacunek dla pracy twórczej, nad którą spędza się lata i w związku z tym nie jest w porządku, że efekt tych działań będzie dostępny w Internecie za darmo dla wszystkich.

Podobny ruch pod koniec zeszłego roku wykonała piosenkarka, Taylor Swift. Amerykańska artystka była bardzo krytykowana za usunięcie swoich albumów ze Spotify, jednak wydaje się, że takie decyzje może stać się coraz bardziej popularne. Czy naprawdę chodzi tu tylko o szacunek, a nie o pieniądze? Na to odpowiedzcie sobie sami.

Björk dodała jeszcze, że istotny jest czas, w którym dana twórczość umieszczona zostaje w Sieci. Artystka nie wyklucza podobno, że album pojawi się w Spotify, ale na pewno nie teraz, a później. Być może Netflix to dobry model. W pierwszej kolejności idziesz do kina, a dopiero potem dany film dostępny jest na platformie. Może właśnie tak powinno być z serwisami streamingowymi - dodała piosenkarka.