1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki

Małe miasteczko skrywa tajemnice. Katarzyna Pisarzewska, "Zmowa milczenia" - recenzja sPlay

Małe miasteczko skrywa tajemnice. Katarzyna Pisarzewska, „Zmowa milczenia” – recenzja sPlay

Małe miasteczka to idealne miejsca na umiejscowienie akcji. Miejscowości, w których wszyscy się znają i zaglądają sobie do domów przez okna, niosą ze sobą jakąś tajemnicę. W takiej scenerii fabułę swojej powieści umieściła Katarzyna Pisarzewska, autorka "Zmowy milczenia". Jej książka jest połączeniem kryminału z powieścią obyczajową - śledztwo i próba poznania prawdy o śmierci kilkunastoletniego chłopca łączy się tu z życiem codziennym, tęsknotami i miłością.

"Zmowa milczenia" jest drugą po "Zbiegu okoliczności" powieścią Katarzyny Pisarzewskiej, której akcja toczy się w Gosztowie, małej, sennej miejscowości położonej niedaleko Warszawy. Główną bohaterką książki ponownie jest Maria Gajda, trzydziestojednoletnia policjantka o specyficznym sposobie bycia i niełatwym charakterze. Maria mimo wielu osób, które ją otaczają, czuje się samotna i wyobcowana. Nie bardzo lubi swoich kolegów i koleżanki z pracy, nie potrafi dogadać się z własną matką. Jedynymi jej przyjaciółkami są siostra Iza i żona kuzyna, Anita.

Pisarzewska_ZmowamilczeniaMaria najbardziej lubi być sama i tak też czuje się najbezpieczniej. Doświadczenia z przeszłości oraz reakcje ludzi na jej zachowanie sprawiły, że jest outsiderką, która pocieszenie znajduje w chwilach spokojnej samotności, kiedy może otworzyć swoje drzwi balkonowe, rozłożyć się na podłodze i puścić dymka przed snem.

Pewnego razu niedaleko jej miejscowości ginie nastoletni chłopak. Jego zgon jest poniekąd skutkiem dziwnego wypadku samochodowego. Cała sprawa jest dosyć niejasna i nikt tak naprawdę nie wie, co się stało. Jedyny świadek zdarzenia, który przeżył, młodszy brat ofiary, zamyka się w sobie i nie chce z nikim rozmawiać. Maria zostaje wplątana w wir wydarzeń, choć badanie sprawy nie należy do jej obowiązków służbowych.

Matka chłopca chce, aby Maria na własną rękę dowiedziała się prawdy o kilku faktach z życia nastolatka, który zginął. Gajda podejmuje wyzwanie i nawet wtedy, kiedy pani Terlecka zmienia zdanie, ona dalej poszukuje informacji, które pozwolą jej poznać przyczyny śmierci chłopca.

Maria coraz bardziej zagłębia się w poszukiwania. Te prowadzą do tajemnicy z przeszłości. Niestety śladowe informacje zasłyszane od kogoś nie wystarczają. Można mieć wrażenie, że wszyscy nabrali wody w usta i nikt nie chce pomóc Marii dojść do prawdy i poznać przyczynę... morderstwa. Kobieta będzie musiała sama stawić czoło przeszkodzie, a przy tym wszystkim poradzić sobie z własnym życiem osobistym. Czy Marii uda się odpowiedzieć na najważniejsze pytania związane ze śledztwem i czy... w końcu znajdzie szczęście u boku drugiej osoby?

Powieść Katarzyny Pisarzewskiej przyjemnie się czyta. Nie jest to książka wybitna, ale taka, którą na pewno warto zabrać w podróż, by nieco się odprężyć.

Choć listopad za pasem, można powiedzieć, że "Zmowa milczenia" to idealna lektura na wakacje albo idąc tropem bardziej aktualnym, taka, którą chętnie przeczytamy w deszczowy wieczór lub w nadchodzącą przerwę świąteczną z ciepłą herbatą u boku.

"Zmowa milczenia' nie jest książką wolną od zgrzytów i czasami ma się wrażenie, że niektóre fragmenty zostały po prostu niedopracowane. Niemniej łatwo wczuć się w klimat Gosztowa i jej mieszkańców, łatwo polubić, z pozoru lubić się nie pozwalającą, Marię Gajdę.

Jeśli miałabym porównywać kaliber tej powieści z czymkolwiek innym to dla zobrazowania prozy Pisarzewskiej, wybrałabym Olgę Rudnicką.

Powieści obu pań są lekkie i przeplatają wątek kryminalny z obyczajowym. Co prawda u Katarzyny Pisarzewskiej mniej jest humoru, a więcej refleksyjnych (czasem niestety niepotrzebnych) wynurzeń, ale zarówno jej powieść jaki i książki Rudnickiej są lekturą niezobowiązującą i pozwalającą się odprężyć. Jeśli macie wolny wieczór i nie spodziewacie się cudów, śmiało możecie sięgnąć po przygody policjantki, Marii Gajdy. Zarówno "Zbieg okoliczności" jak i "Zmowę milczenia" można czytać niezależnie od siebie, nie tracąc na tym nic z fabuły.