1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Czwarty sezon "Sherlocka" z tragedią w tle

Czwarty sezon „Sherlocka” z tragedią w tle

Dla fanów "Sherlocka", to w zasadzie żadna niespodzianka, że w serialu wydarzy się coś tragicznego. Dlatego właśnie kochamy brytyjski serial. Wiemy, iż bohaterowie będą musieli zmierzyć się z czymś strasznym. Według zapowiedzi Marka Gatissa w czwartym sezonie mamy "spodziewać się tragedii". Może tym razem rzeczywiście będziemy musieli sięgnąć po chusteczki?

Gatiss (współtwórca serialu i odtwórca roli Mycrofta Holmesa) w rozmowie dla Radio Times powiedział, że w "po Sherlocku zawsze można oczekiwać tragedii, tak samo jak i przygody". Wielkie dzięki panie Gatiss, ale my to już wiedzieliśmy od 2010 roku. Niestety współtwórca serialu nie odpowiedział na najważniejsze pytanie, czy przykre wydarzenie, o którym wspomina, dotyczy śmierci żony Johna Watsona. A tego przecież możemy oczekiwać biorąc pod uwagę historię Arthura Conan Doyle'a.

Sherlock

Przypomnijmy, że żona Watsona (Mary Morstan) jest grana przez Amandę Abbington, czyli prawdziwą życiową partnerkę Martina Freemana. Pewnie sam bym już zacząłbym ocierać moje łzy o rękaw, gdyby nie fakt, że Mark Gatiss dodał wywiadzie, żeby niczego z góry nie zakładać, ponieważ mimo, że serial jest oparty o książkowy pierwowzór Doyle'a, to znacząco się od niego różni. Bardzo cwane panie Gatiss, teraz to już na pewno będę odliczać dni do kolejnego sezonu "Sherlocka", a trochę ich zostało do 2016 roku...