1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. YouTube

Najlepsze seriale na YouTube

Najlepsze seriale na YouTube

YouTube walczy o pozycję równą telewizji. Vlogerzy i Youtuberzy z całego świata dostarczają tyle świetnych treści, że faktycznie dla niektórych filmiki w Sieci mogą stanowić alternatywę dla kablówki. Sam często łapię się na tym, że zamiast do niedzielnego obiadu oglądać "Familiadę", wybieram produkcje dostępne na YouTube. Wiele z nich to seriale, które często są tworzone przez amatorów. Poziom niektórych pozostawia wiele do życzenia (w końcu budżet jest bardzo ograniczony), ale są także takie, przy których telewizyjne produkcje wypadają blado. 

Aperture R & D


Serial na podstawie gry Portal? To musi być Machinima. A co jeśli za projektem stoją także twórcy lubianego przez fanów Fallouta "Nuka Break"? "Aperture R & D" nie mogło się udać. Serial, jak można wnioskować po tytule, skupia się nie na protagonistce z gier, a na obsłudze trudnych do przejścia pomieszczeń testujących wykorzystanie broni tworzącej portale. Fanom serii Portal ta pozycja powinna przypaść do gustu, pozostałym osobom - zważywszy na odwołania do gier - może niekoniecznie. Jako, że mamy do czynienia z produkcja Machinimy, ogólny poziom serialu stoi na wysokim poziomie.

Neil's Puppet Dreams

Neil Patrick Harris, The Jim Henson Company i Nerdist, z takiego połączenia nie mogło wyjść nic złego. Fabuła serialu jest banalna - Neil dużo śpi, a w jego snach pojawiają się zabawne kukiełki. Każdy odcinek jest pełen humoru (czasami dosyć nietypowego jak na produkcję z kukiełkami), a także niespodziewanych cameo, m.in. od Nathana Filliona.

Mortal Kombat: Legacy

"Mortal Kombat: Legacy" to najprawdopodobniej jeden z najsłynniejszych seriali dostępnych na YouTube. Póki co dwa sezony za nami, a szykuje się już trzeci, który najprawdopodobniej zbiegnie się z premierą gry Mortal Kombat X. Trudno dziwić się, że ta seria zyskała w Sieci tak dużą popularność. Zarówno pod względem aktorskim jak i producenckim ciężko jej coś zarzucić. Ponarzekać można jedynie na fabułę, ale zważywszy, że pełnometrażowego filmu pewnie się szybko nie doczekamy, to niedociągnięcia serialu można wybaczyć. Więcej o "Mortal Kombat: Legacy" pisałem tutaj.

The Clan

"The Clan" to serial idealny dla nerdów, którzy swoje życie poświęcają graniu drużynowo.

Fallout: Nuka Break

Dla fanów Fallout pozycja obowiązkowa. Dobrze napisana, znośnie zagrana, a efekty specjalne nie psują zabawy i nie powodują niestrawności. Nad "Fallout: Nuka Break" rozpływałem się już jakiś czas temu w tym tekście. Wtedy miałem za sobą wyłącznie pierwszy sezon. Wysoki poziom serialu został utrzymany także w drugim sezonie, więc bez obaw załóżcie swoje Pip-Boye i wchodźcie na MachinimaPrime rozkoszując się widokiem falloutowskich wastelandów.

Geek Love

"Geek Love" jest dokumentem prezentującym realne postacie, geeków którzy szukają drugiej połówki. Ze względu na ich specyficzne zamiłowania nie przychodzi im to łatwo. Każdy epizod skupia się na innej osobie z własną historią niepowodzeń w szukaniu miłości. Za dowcipną wierzchnią warstwą "Geek Love" kryje się dramat przypominający trochę historie od Ewy Drzyzgi.

Nightwing

"Nightwing" to całkiem świeży serial na YouTube, opowiada on o losach Dicka Graysona aka Nightwinga (ex Robin), który walczy z przestępczością na ulicach Bludhaven. "Nightwing" jakością produkcji nie powala na kolana, ale jak na amatorski projekt i tak robi wrażenie. Serial powinien spodobać się szczególnie fanom "Arrow" i nolanowskich Batmanów.

Street Fighter: Assassin's Fist

Kolejny serial oparty o grę to "Street Fighter: Assassin's Fist" stworzony przez Joeya Ansah i Christiana Howarda, którzy stoją także za krótkometrażowym filmem "Street Fighter" Legacy". Fabuła "Assassin's Fist" skupia się na losach Ryu i Kena, którzy odkrywają tajemniczą przeszłość ich mistrza (Goukena) oraz uczą się śmiercionosnej techniki walki Ansatsuken.

Above Average

Above Average to kanał, który tworzy naprawdę spore ilości materiałów i najróżniejszych YouTube'owych serii. Nie każda z nich jest warta uwagi, ale do tych lepszych z penością zaliczę "Sugarboy", "Charles, Your Hangover", "90s Sleepover" oraz "The Morning After". Wszystkie te serie łączy lekkość, humor, czasami absurdalne sytuacje i gagi oraz krótki czas trwania odcinków.

Sugarboy

Gdy narratorem opowieści jest chłopiec, który zjadł za dużo cukru można spodziewać się, że opowiedziana przez niego historia będzie dosyć dziwna. I tak też właśnie jest. Sugarboy z predkością pistoletu maszynowego wypluwa z siebie zdania, które układają się w całkiem zabawną i kompletnie pokręconą historyjką. W skrócie wygląda to tak, jakbyśmy wchodzili do wyimaginowanego świata chłopca w wieku szkolnym, który naoglądał się zbyt dużo filmów i seriali o superbohaterach.

Charles, Your Hangover

Wyobraźcie sobie spersonifikowanego kaca. Jakby wyglądał? Jak Charles, najokrutniejsza osoba na świecie, który potrafi porządnie uprzykrzyć poranek po suto zakrapianej imprezie.

90s Sleepover

"90s Sleepover" to dowcipna seria o trójce przyjaciół spędzających wspólnie noc, tzw. "piżama party". Wychowani w latach 90-tych młodzieńcy opowiadają sobie "straszne" historie i robią wszystko to, co było "cool" dwadziescia lat temu.

The Morning After

Fani "Silicon Valley" powinni pokochać "The Morning After", czyli serię poświęconą... budzeniu się obok swojej świeżo poznanej partnerki. Thomas Middleditch udowadnia, że z dziwactwem mu do twarzy także w sferze intymnej. Jego bohater po upojnej nocy budzi się i kompletnie psuje wszystko to na co kilka godzin wcześniej ciężko pracował. W drugim sezonie "The Morning After" główną bohaterką jest kobieta - z podobnymi problemami co poprzednik - w którą wciela się Alison Becker.

The Power Inside

"The Power Inside" zdecydowanie należy do najbardziej profesjonalnych i najbogatszych produkcji z wymienionego wyżej grona. Serial powstał przy pomocy Intela i Toshiby, które wyłożyły pieniądze na projekt. Za reżyserię "The Power Inside" odpowiedzialni są Will Speck ("Blades of Glory") i Josh Gordon. Fabuła tego internetowego serialu, to połączenie klimatu filmów o zombie, science-fiction (z "Oni żyją" na czele) i... filmów, w których pojawiały się złowrogie wąsy z kosmosu. Okazuje się, że inwazja obcej cywilizacji może znacznie bardziej niespodziewana niż nam się wydawało i kryć się tuż pod naszymi nosami. Oprócz pojawiających się w "The Power Inside" znanych nazwisk (Harvey Keitel, Analeigh Tipton), doświadczymy tu także całkiem dobrego scenariusza, niezłych zdjęć oraz rzecz jasna stojącego na wysokim poziomie aktorstwa.

Squaresville

"Squaresville" to typowy serial o nastolatkach dla nastolatków, tyle że w przeciwieństwie do produkcji od MTV, nie jest naładowany głupotą. Fabuła "Squaresville" koncentruje się na Eshter i Zeldzie, które są mieszkankami nudnych przedmieść i przeżywają dosyć normalne (i zabawne), jak dla osób w ich wieku perypetie. Za projekt odpowiedzialny jest Matt Enlow, który fundusze na realizację serialu zebrał za pomocą Kickstartera w 2011 roku.