1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Polska premiera "Olive Kitteridge" udowadnia, że to jeden z lepszych miniseriali, jakie powstały

Polska premiera „Olive Kitteridge” udowadnia, że to jeden z lepszych miniseriali, jakie powstały

Wczoraj o 19:00 w warszawskim Multikinie, w Złotych Tarasach odbyła się premiera "Olive Kitteridge", nowego miniserialu HBO. Zaproszeni goście mogli obejrzeć wszystkie cztery odcinki produkcji, która na antenie HBO zadebiutuje już za 5 dni, bo 10 listopada 2014 roku. Aktualnie całość można zobaczyć już w usłudze HBO GO.

Premiera "Olive Kitteridge" odbyła się w kameralnym gronie. Wśród zaproszonych gości znalazły się Magdalena Popławska, którą co niedzielę możemy oglądać w polskim serialu HBO,"Wataha", Magdalena Schejbal, znana z serialów "Kryminalni" i "Szpilki na Giewoncie", Małgorzata Foremniak, jurorka programu "Mam Talent!" czy Ilona Łepkowska, autorka scenariuszów do wielu polskich seriali,  m. in. "Klanu" czy "M jak Miłość".

premiera olive kitteridge

Pokaz miniserialu podzielony był na dwie części, w każdej z nich obejrzeliśmy po dwa godzinne odcinki "Olive Kitteridge", produkcji, która jest ekranizacją powieści Elizabeth Strout z 2008 roku. Rok później pisarka zdobyła za swój utwór literacki Nagrodę Pulitzera.

Reżyserem miniserialu jest Lisa Cholodenko, odpowiedzialna za takie świetne produkcje jak "Sześć stóp pod ziemią" czy jeden z moich ulubionych seriali, "Słowo na L", traktujący o grupie lesbijek z Los Angeles. W produkcji "Olive Kitteridge" palce maczał sam Tom Hanks czy Gary Goetzman, którzy wspólnie współpracowali już np. przy filmie "Mamma Mia!".

W główne role wcielają się Frances McDormand (Olive Kitteridge) i Richard Jenkins (Henry Kitteridge, mąż Olive). Poza dwójką aktorów produkcję uświetniają: Bill Murray (Jack Kennison), Zoe Kazan (Denise Thibodeau),  John Gallagher Jr. (Christopher Kitteridge), Brady Corbet (Henry Thibodeau), Rachel Brosnahan (Patty Howe) czy Cory Michael Smith (Kevin Coulson).

WP_20141104_003

"Olive Kitteridge" to historia życia tytułowej bohaterki i jej rodziny, przyjaciół, znajomych na przestrzeni 25 lat. Akcja rozgrywa się w małym miasteczko Crosby, w stanie Maine. Olive jest zrzędliwą kobietą, która przez wszystkich odbierana jest jako surowa matka, człowiek o trudnym charakterze i ciętym, czarnym humorze. W rzeczywistości jej pancerz, który przywdziewa dla ludzi jest sposobem radzenia sobie z rzeczywistością i problemami. W środku Olive jest po prostu dobra i w trudny do zaakceptowania sposób martwi się o innych. Jej reakcje są niekonwencjonalne i wzbudzają u innych zdumienie czy niechęć. Niełatwo jest żyć z Olive, o czym przekonuje się nie tylko jej mąż, Henry, farmaceuta czy syn Christopher, ale także cała społeczność Crosby i bliżsi czy dalsi znajomi rodziny Kitteridge'ów.

"Olive Kitteridge" to opowieść dramatyczna, ale przy tym pełna dosadnego i ciętego humoru ze względu na usposobienie głównej bohaterki. O tym, jak Olive i jej docinki potrafią rozbawić przekonali się wszyscy goście wczorajszej premiery, których salwy śmiechu słychać było chyba w całej Warszawie.

olive kitteridge premiera foremniak

Rzeczywiście dowcip i ironia to dwie główne cechy tego miniserialu, dzięki którym jest on tak doskonałą i przejmującą produkcją. Ten humor kontrastuje z dramatycznymi i pełnymi bólu wydarzeniami. "Olive Kitteridge" porusza i wzrusza. To naprawdę jeden z lepszych tworów, jaki widziałam od dawien dawna.

Dla poparcia mojego zachwytu muszę dodać, że produkcja przez większość gości premiery została odebrana pozytywnie. Po krótkiej przerwie na koktajl prawie wszyscy widzowie wrócili na salę i blisko do północy śledzili "Olive Kitteridge" z pełną uwagą i zainteresowaniem. Gwiazdy pytane o to, jak podobała im się produkcja również nie szczędziły słów pochwały.

Nie mogę nie zgodzić się z Małgorzatą Foremniak, która podsumowała "Olive Kitteridge" jako kawał dobrego, życiowego filmu. Tak, to jest to. Zdecydowanie warto już teraz odpalić HBO GO albo z niecierpliwością czekać na 10 listopada, by zobaczyć miniserial na antenie stacji.