1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Sequele, na które wciąż czekam z zapartym tchem

Sequele, na które wciąż czekam z zapartym tchem

Wiemy dokładnie z czym wiąże się produkcja sequelu. Ciągłe obawy o to, czy kolejna część udźwignie ciężar „jedynki” i frustracja, gdy okazuje się, że wytwórnia i reżyser chcieli wyłącznie zarobić na wiernych fanach. Znamy ten schemat nie od dziś, ale okazuje się czasem, że sequele nie są takie złe (o 10 najlepszych już pisałem), a nawet zdarza się, że czekamy na drugą część z zaciśniętymi kciukami, maślanymi oczami i reagujemy przyspieszonym biciem serca, gdy tylko wypowie się nazwę ukochanego filmu.

Są bowiem takie serie, które nigdy nie miały kontynuacji, mimo że na to zasługiwały, a cały świat tego oczekiwał, w tym ja. Strach przed nieudolnością reżyserów i scenarzystów przestaje nagle mieć znaczenie i wygrywa chęć zobaczenia ulubionych bohaterów po raz kolejny. Nie raz daliśmy się wciągnąć w tę grę Hollywood i później ktoś wbijał nam nóż w serce, ale mam przeczucie, że z filmami wymienionymi poniżej byłoby inaczej.

Matrix 4

Serii „Matrix” nie da się już bardziej popsuć, dlaczego więc nie zrobić wreszcie porządnego sequelu albo prequelu? Parę miesięcy temu mówiło się nawet, że rodzeństwo Wachowskich ma zająć się kręceniem Matrixa 4 i 5. Od marca 2014 roku nie pojawiły się jednak żadne nowe informacje na ten temat i nic dziwnego, bo póki co na tapecie jest „Jupiter Ascending”, najnowsze dzieło Wachowskich. Pomysł na prequel do Matrixów z Neo wydaje się całkiem niezły, co więcej, w fabule „Matrixa” znajduje się szeroko otwarta furtka pozwalające na zbudowanie historii o powstawaniu Matrixa i poprzednich „Neo”, którym się nie powiodło.

Ghostbusters 3

W kółko pojawiały się tylko plotki na temat Pogromców Duchów i długo nie mieliśmy żadnych konkretnych informacji, a przecież "Ghostbusters 3" to byłby hit murowany. Niestety, jak się okazało trzecia część "Ghostbusters" pozostanie tylko w naszych marzeniach. Co prawda powstanie film poświęcony Pogromcom Duchów, ale nie będzie on związany z poprzednimi produkcjami. Smuci ogromnie ta wiadomość, bo wygląda na to, że w reboocie, który jest przygotowywany niespecjalnie znajdzie się miejsce dla Dana Akroyda czy Billa Murraya. Nowymi Pogromcami duchów będą bowiem... kobiety. Cóż, ciekawe co z tego wyjdzie. Dla mnie sequel "Ghostbusters" będzie wciąż czymś, co chciałbym zobaczyć na dużym ekranie.

Big Trouble In Little China 2

Kurt Russell musi wrócić, jako Jack Burton. Obojętnie gdzie (nie muszą to być Chiny), wystarczy że dadzą Burtonowi broń i kumpla znającego kung-fu, a sequel wyreżyseruje John Carpenter. Skoro mógł wyjść kolejny film z Harrisonem Fordem w roli „Indiany Jonesa”, to dlaczego nie „Big Trouble In Little China”?

Beetlejuice 2

Sequel „Beetlejuice” to sprawa ciągnąca się przez lata i jedno z największych marzeń fanów Tima Burtona i Michaela Keatona. Teraz, kiedy wiemy, że Burton oraz Keaton faktycznie mogą się brać za drugą część „Beetlejuice”, niedługo będę mógł odznaczyć film o bio-egzorcyście na mojej liście życzeń. Póki jednak nie pojawiły żadne doniesienia o rozpoczęciu produkcji, mogę wciąż zastanawiać się, czy to faktycznie miałoby sens. Za każdym razem ścierają się w moim umyśle dwa przekonania. Z jednej strony jestem okropnie ciekaw, jak mogłyby się potoczyć dalsze losy Beetlejuice’a, a z drugiej boję się sequel mógłby popsuć klimat części pierwszej i zniszczyć jej kultowość – czyli powszechna rzecz w Hollywood. Moje obawy wzmaga fakt, że Burton od jakiegoś czasu kręcił filmy – biorąc pod uwagę jego wcześniejszy dorobek – co najwyżej dobre. Jedynie animacje trzymają ciągle stary poziom. Liczę jednak na to, że jeśli Burton pracowałby nad jednym z najlepszych filmów w jego karierze, to w jakiś cudowny sposób uruchomiłby pokłady swojej kreatywności z końca lat 80ptych i lat 90-tych.

South Park 2

Co w przypadku "South Park 2" może pójść nie tak? Prawdopodobnie nic. Wydaje mi się jednak, że Trey Parker i Matt Stone po prostu chcą, aby "South Park 2" stał się zwieńczeniem ukochanego i wciąż chętnie oglądanego serialu. Warner Bros. zrzekł się praw do filmu na rzecz Paramount Pictures, więc ze strony prawnej już nic nie stoi na przeszkodzę, aby nakręcić sequel animowanego hitu z 1999 roku.

Up 2

O czym miałby być „Up 2”? Nie mam zielonego pojęcia. Po prostu liczę na to, że Pixar – jak to ma w zwyczaju – odtworzy klimat pierwszej części, sklei po raz kolejny świetną historię i zrobi genialny sequel. Z „Toy Story” sprawa była łatwiejsza, ale tęgie umysły z Pixara z pewnością coś wykombinują.

The Room 2

Nowy „The Room”? To brzmi groźnie i niedorzecznie? Pewnie wystarczy, że James Franco i Seth Rogen biorą się za film o filmie i fenomenie Tommy’ego Wiseau? Nope, nic z tych rzeczy. Dzień, w którym „The Room 2” pojawiłby się w kinach, byłby jednym z najszczęśliwszych w moim życiu, oczywiście pod warunkiem, że wyłącznie Tommy Wiseau byłby odpowiedzialny za sequel. Jedynym problemem mogliby być aktorzy. Gdzie tu znaleźć drugiego Denny’ego, Lisę i Marka?