1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Audiobooki

Dla dzieci? A gdzie tam! "Kajko i Kokosz. Szkoła Latania", czyli słuchowisko wybitne - recenzja sPlay

Dla dzieci? A gdzie tam! „Kajko i Kokosz. Szkoła Latania”, czyli słuchowisko wybitne – recenzja sPlay

Audiobooki i słuchowiska to nie do końca moje klimaty, ale studio Sound Tropez robi wszystko, żeby mnie do nich przekonać. Najpierw zachwyciło Conanem, a teraz rzuca na kolana adaptacją komiksu "Kajko i Kokosz", sprawiając, że domagam się więcej. 

"Kajko i Kokosz. Szkoła Latania" reklamowane jest jako pierwsze słuchowisko kierowane przede wszystkim do młodszych odbiorców. Nie dajcie się jednak nabrać - tak naprawdę chodzi o to, żeby rodzice mogli sobie je kupić bez wyrzutów sumienia. Bo choć dzieci z całą pewnością dadzą się porwać tej opowieści, to śmiem twierdzić, że dorośli będą bawili się przy niej jeszcze lepiej.

Nad poziomem realizacji tego słuchowiska nie będę się szczególnie rozwodził, bo robią to już wszyscy dookoła. I mają rację, bo Sound Tropez gwarantuje najwyższą jakość swoich dopracowanych w każdym calu produkcji. Głosy dobrane są rewelacyjnie. Na oklaski zasługuje cała obsada, która zresztą prezentuje się bardzo imponująco: Abelard Giza, Wojciech Tremiszewski, Arkadiusz Jakubik, Jacek Braciak czy nieoceniony Piotr Fronczewski. Czyż można nie piać z zachwytu?

Tło muzyczne, efekty dźwiękowe - szkoda strzępić języka i po raz kolejny wygłaszać peany na część ST. Po prostu wzięli się za to fachowcy, którzy najwyraźniej na swojej robocie znają się jak mało kto w tym kraju. Filmowcy mogliby się od nich wiele nauczyć. Dlaczego, skoro powstają tak dobre audiobooki, polski dubbing w grach czy filmach cały czas jest nieprzyzwoicie kiepski?

kajko-i-kokosz-szkola-latania

Sama historia nie jest może wyjątkowej urody, ale za to wypełniona jest lekkim, niewymuszonym humorem, za sprawą którego przez cały czas trwania "Kajko i Kokosz. Szkoła latania" na mojej twarzy gościł szeroki uśmiech i co chwilę chichotałem jak obłąkany. Do słuchowiska upchnięto tyle odniesień do współczesnej popkultury i internetowych memów, że samo wyłapywanie ich to świetna zabawa. Co ważne - są świetnie osadzone w klimacie, a nie po prostu wrzucone tam na siłę, jak w większości komedii. Cover "My Słowianie" w wykonaniu odzianych w dresiki od Nike Zbójcerzy powoduje gromkie salwy śmiechu.

"Kajko i Kokosz" nigdy nie rozpalał moje dziecięcej wyobraźni i szczerze mówiąc, komiksy nigdy szczególnie nie przypadły mi do gustu. Spodziewałem się, że tak dobre opinie o tym słuchowisku wynikają przede wszystkim z sentymentu. Myliłem się jednak - sentyment nie ma tu nic do rzeczy, "Szkoła latania" w wersji audio to po prostu wyśmienita rozrywka, do której z całą pewnością będę niejednokrotnie powracał. Chapeau bas przed Sound Tropez.