1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

11 bit Studios nadal w formie. "Anomaly 2" na PS4 równie dobre co poprzednik. Recenzja sPlay

11 bit Studios nadal w formie. „Anomaly 2” na PS4 równie dobre co poprzednik. Recenzja sPlay

Wszystko zaczęło się od "Anomaly Warzone Earth", które debiutowało w 2011 roku na PC i Mac. Gra typu tower defence (od polskiego studia 11 bit) szybko doczekała się pozytywnych recenzji, a dostępność produkcji poszerzono o platformy iOS, Android i Xbox 360. Przyszedł czas na kolejny krok, sequel i edycję na PS4, co – jak się okazuje – było świetną decyzją. "Anomaly 2" wciąga i nie daje odpocząć dłoniom oraz mózgowi.

W zasadzie określenie „tower defence” nie za bardzo pasuje do "Anomaly 2". Oczywiście mamy wieże obronne, wyznaczony start i metę, do której trzeba dotrzeć, ale 11 bit Studios odwróciło sposób rozgrywki. Teraz to my musimy dowodzić oddziałem i przedzierać się przez wrogie terytorium, nie budujemy wież, a niszczymy je – mamy więc do czynienia z de facto „tower offence”. Ten banalny koncept okazał się być genialnym sposobem na przyciągniecie graczy przed ekrany telewizorów, a DualShock 4 okazuje się być wspaniałym narzędziem do tego typu gier.

Z początku wszystko wydaje się proste. Otwieramy mapę, kupujemy jednostki do naszego oddziału, wybieramy optymalną trasę – możliwości jest wiele - i staramy się przeżyć. W zależności od poziomu rozgrywki, możemy bawić  się w survival i dbać o jak najmniejsze straty albo rozgromić przeciwnika w pył. Największą przyjemność czerpałem grając z na poziomach „okazjonalnym” i „normalnym”, ponieważ wtedy faktycznie można się spełnić swoje żądze wycięcia kosmitów w pień. A ma się ku temu olbrzymią ochotę.

Anomaly 2 PS4

Akcja gry dzieje się w niedalekiej przyszłości, gdy inwazja obcych powoduje zdziesiątkowanie gatunku homo sapiens. Kosmiczny wróg rozstawił na ludzkim terenie swoje systemy obronne, a my musimy przez nie przebrnąć za pomocą naszych maszyn – jedynej nadziei ludzkości. Fabuła gry nie jest specjalnie rozbudowana, ale sam jej zarys pozwala na chwycenie historii w sekundę i rozpalenie żaru nienawiści do obcej rasy, która zniszczyła ludzkość. Dokonać tego możemy w kampanii składającej się z kilkunastu misji. Można by rzecz, że to całkiem mało, ale tak naprawdę jest to wystarczająca ilość, żeby nie poczuć do "Anomaly 2" obrzydzenia. W końcu strategie tego typu potrafią znudzić się po dłuższym obcowaniu.

"Anomaly 2" umiejętnie potrafi zbalansować swój ciężar gatunkowy i wciągnąć gracza na tyle, aby ten chciał z każdą kolejnym etapem brnąć dalej w tereny opanowane przez obcych. Na początku każdej misji możemy wybrać różne jednostki, które będą ostrzeliwać wieże. Najpierw wybór jest bardzo mały, ale z czasem to się zmienia, więc gracz ma całkiem spore pole do popisu na ułożenie swojej strategii. Czy wybrać jednostki silniejsze, ale strzelające z bliska? A może takie, które potrafią atakować ze sporego dystansu, ale mają słabszy pancerz? Do tego dochodzi jeszcze optymalna trasa – po której porusza się oddział - oraz dowódca, który posiada wachlarz specjalnych umiejętności, które pomagają w misji.

Anomaly 2 PS4 recenzja

Do dyspozycji mamy m.in EMP, opcję naprawy maszyn i „wabik” (ściągający ogień wież na siebie). Podczas walk możemy również za zgromadzone zasoby kupować nowe pojazdy lub je ulepszać, czyli mechanizm bardzo dobrze znany fanom „tower defence”. Dla niektórych wadą może wydać się postać dowódcy, ale moim zdaniem nadaje ona tylko dynamizmu rozgrywce, tak samo jak opcja morfowania maszyn – w zależności od wersji mamy do dyspozycji zróżnicowane atrybuty (zwiększoną wytrzymałość, lepszy atak).

Grafika "Anomaly 2" nie powala na ziemię, wygląda po prostu ok na PS4, wodotrysków z pewnością nie uświadczycie. Nie jest to jednak najważniejszy aspekt gry, ba, wręcz naprawdę mało istotny. Gdy nasz mózg przełącza się na wyższe obroty, a na ekranie dzieje się piekło, jedyne o czym myślimy, to jak utrzeć nosa obcym najeźdźcom. Z drugiej strony wkraczanie do prawdziwych lokacji rozsianych po całym globie - jak chociażby wyniszczone Rio de Janeiro – i podziwianie ziemskich wastelandów jest bardzo przyjemne i buduje odpowiedni klimat. Skoro już przy nim jesteśmy, to muszę przyznać, że soundtrack przejdzie gdzieś obok uszu gracza, kompletnie niezauważony. Muzyka niestety nie należy do pierwszej ligi, po prostu jest, nie psuje doświadczeń z gry i tyle. Na plus jednak mogę zaliczyć dialogi i głosy bohaterów, tych słucha się całkiem przyjemnie.

Anomaly 2 PS4 11 bit Studios

W wielkim skrócie, "Anomaly 2" jak na grę, która świeciła triumfy na systemach mobilnych, niezwykle dobrze prezentuje się na konsoli. W zasadzie nie wyobrażam sobie teraz, żeby ogrywać ten tytuł na innym sprzęcie. Mając pad w dłoni czujemy się generałami, w rękach których spoczywa los całej ludzkości. To niewątpliwie miłe uczucie, nawet jeżeli na najłatwiejszym poziomie towarzyszy nam przez 5-6 godzin. Nie liczcie jednak na to, że multiplayer wynagrodzi wam krótki czas kampanii, ponieważ ten po dwóch, trzech „meczach” zaczyna się nudzić (gracze stają po dwóch stronach barykady, broniąc się wieżami lub atakując pojazdami).

"Anomaly 2" od 11 bit Studios nie jest tytułem spektakularnym, ale jest wart tych relatywnie niedużych pieniędzy (58 zł) - które możecie wydać w PlayStation Store. Szczególnie, gdy biblioteka gier na PS4 nie jest jeszcze bogata.

PS System trofeów w Anomaly 2 wydaje się póki co nie funkcjonować.