1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Darmowy seans na dzisiaj: Mroczne The Offering przypomniało mi, za co kocham horrory

Darmowy seans na dzisiaj: Mroczne The Offering przypomniało mi, za co kocham horrory

W sieci coraz łatwiej znaleźć bezpłatne, profesjonalnie wykonane filmy oraz animacje. Jedną z takich krótkometrażowych produkcji jest The Offering w reżyserii Ryana Patcha. Dlaczego warto dać mu szansę? Ponieważ film robi to, czego nie jest w stanie wykonać większość ze współczesnych, „wielkoformatowych” tytułów grozy – zbudować odpowiednie napięcie.

Niecałe osiem minut. W tyle udało się reżyserowi stworzyć minimalistyczną opowieść o stopniu skomplikowania zgodnym z większością pełnometrażowych filmów grozy. Jeżeli obawiacie się, że seans będzie obfitował w krwawe sceny, wyrywane kręgosłupy, flaki przewieszone na hakach niczym pęta kiełbasy oraz wyrywane serca, muszę was uspokoić. The Offering to produkcja surowa, skromna, prosta, ale jednocześnie nie uciekająca się do tego typu sztuczek.

Wątpię zresztą, żeby Ryanowi Patchowi zależało na przestraszeniu widza. Śmiem sądzić, że celem reżysera było zdbudowanie odpowiedniego napięcia oraz opowiedzenia krótkiej, wymownej historii. Tylko, ale i aż tyle, biorąc pod uwagę dzisiejszą popkulturową papkę, skrytą pod płaszczem dreszczowców i filmów grozy. Krótki seans z The Offering wybrałem dla was dlatego, aby przypomnieć nam wszystkim, po co są prawdziwe horrory. Mają trzymać widza za gardło, nie puszczając nawet na chwilę. Właśnie takie jest powyższe dzieło, nie marnując przy tym ani jednej sekundy z waszego cennego czasu.

Podoba mi się, jak reżyser w tak krótkiej formie był w stanie przedstawić bohaterów, opowiedzieć pewną historię oraz posługiwać się obrazem. Dwójka (anty)bohaterów, naprawdę profesjonalne ujęcia oraz szybki przekaz z formie instant – jestem zdecydowanie na tak. Mam nadzieję, ze w niedalekiej przyszłości będę mógł pokazać wam więcej tego typu darmowych do obejrzenia produkcji, zebranych w jednym artykule. Do Internetu trafia coraz więcej ciekawych pereł, my z kolei wyłowimy dla was te najbardziej błyszczące.