REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki

Książka na weekend: Nowa historia Christiane F. to dalej opowieść o matce-heroinie. Ale nie tylko

35 lat po książce "My, dzieci z dworca ZOO" Christiane Felscherinow wychodzi z cienia i ponownie opowiada o swoim życiu. Życiu, które po kontrowersyjnej spowiedzi trzynastolatki, wcale nie stało się proste i pełne ulgi. "My, dzieci z dworca ZOO" zapewniło Christiane F. sławę i możliwość poznania wielu osób, które zachwycały i emocjonowały się losem młodej ćpunki. Ćpunki, która stała się głosem pokolenia, wyrazem buntu młodzieży, nie godzącej się na ówczesne realia i pragnącej po prostu odpłynąć. Ćpunki, która jest samotna, i która z narkotyków nie będzie mogła zrezygnować do końca życia.

Christiane F. Życie mimo wszystko. Recenzja sPlay
REKLAMA
christiane f. życie mimo wszystko
REKLAMA

"Christiane F. Życie mimo wszystko" to biografia wyjątkowa, która jest kontrowersyjna tak mocno, jak jej główna bohaterka. Ale nie w ten tabloidowy sposób, w którym wszystko jest przerysowane i ma za zadanie przyciągnąć czytelnika na siłę, nie oferując tak naprawdę nic w zamian. Opowieść Christiane napisana we współpracy z Sonją Vukovic urzeka swoją bezpretensjonalnością, szczerością i gorzką prawdą. Bo nie przeczytamy w tej książce szczęśliwego zakończenia, bo nie dowiemy się, że wraz z popularnością przyszło cudowne życie wolne od uzależnień i pełne prawdziwych przyjaźni. Christiane F. mimo wielu relacji, jakie nawiązała, nigdy nie była w stanie nikomu w pełni zaufać, dlatego zawsze czuła się wyobcowana. I to wyobcowanie, ten lęk, tę wrażliwość i ból próbowała zdusić heroiną. Tą samą, która o mało co nie wpędziłaby jej do grobu kilkadziesiąt lat temu.

W "Życiu pomimo wszystko" Christiane jest gawędziarzem. Oto kobieta, która była napiętnowana, i która jednocześnie była zjawiskiem na miarę nadzwyczajnego dzieła sztuki, stworzonego przez jakiegoś szalonego artystę, streszcza nam swoje ostatnie kilkadziesiąt lat życia. I rzeczywiście, jest co opowiadać! Całe życie Christiane, począwszy od "My, dzieci z dworca ZOO", a skończywszy na jej aktualnej, zdawałoby się, spokojnej już egzystencji, jest ciekawe, pełne przygód, niestworzonych historii, pasji, namiętności, walki i bólu. Czasem mówi się, że w życiu trzeba wszystkiego spróbować, aby nie żałować, że się czegoś nie zrobiło. To hasło świetnie oddaje ponad pięćdziesiąt lat życia Christiane Felscherinow, bo w jej życiu nie ma chyba luki, którą dałoby się wypełnić czymś nowym. Jak powiedziała w jednym z wywiadów i powtarza to w książce, wie, że niedługo umrze, ale nie potrafiłaby żyć inaczej. Bo to po prostu jej życie. Takie, jakie wybrała.

Oprócz ciągłych powrotów do narkotyków (heoriny, koki, haszyszu, marihuany, LSD) i zmagania się z alkoholizmem, Christiane przeżyła mnóstwo romansów, które niestety nie zawsze kończyły się dla niej dobrze, bo wiązała się z osobami podobnie jak ona uzależnionymi. Ćpun przyciąga ćpuna, tak właśnie uważa Christiane. Jej liczne związki i ciągła niestabilność doprowadzały do jej sukcesywnej utraty wiary w siebie. Do dziś Christiane jest pełna kompleksów i niewiary w czyjeś dobre intencje, trudno jej się otworzyć. Część swoich grzechów przypisuje domowi rodzinnemu, który daleki był od wzorców. Ojciec alkoholik bił ją, jej siostrę i jej matkę, a ta ostatnia wdawała się w romanse i tak naprawdę nie interesowała żadną z córek. Christiane przez całe życie popełnia błędy młodości - ponownie jest notowana (tym razem trafia do więzienia), ponownie jest na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego.

christiane f. zdjęcie
REKLAMA

Ale oprócz cieni w jej życiu jest też trochę promyków nadziei. Jednym jest jej życie pełne muzyki, sławnych ludzi, które co prawda nie do końca do niej pasowało, ale było fascynującą przygodą. Bo kto z nas nie chciałby poznać Davida Bowie'go, Andy'ego Warhola i innych sławnych ludzi świata rozrywki i sztuki? Promykiem była też jej wierna przyjaciółka, Anna oraz jest jej syn, Philip. I to dla niego Christiane gotowa jest zrobić wszystko. Mimo wszystko żyć. Życiem, burzliwym, pełnym złych rzeczy, ale własnym.

"Christiane F. Życie mimo wszystko" to książka intrygująca z prostego powodu - przedstawia intrygującą osobę. Dawno (no, może poza "Beksińskimi...") nie przeczytałam książki, do bohatera której miałabym stosunek tak ambiwalentny. Z jednej strony życie i zachowania Christiane napawają mnie lękiem, odrazą, bo nie potrafię zrozumieć kogoś, kto na własne życzenie ładuje się w takie, mówiąc brzydko, bagno. Z drugiej strony jestem pełna podziwu dla jej spontaniczności, wrażliwości, dla jej ryzykanctwa i łapania życia pełną gębą, garściami. Nie zastanawiania się ani chwili. I nie żałowania, że czegoś się nie zrobiło. Ale może to dlatego, że posmakowała wszystkiego, bo ona zawsze parła do przodu i umiała postawić na jedną kartę. I w ten niezrozumiały dla innych sposób się spełniła.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA