REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale
  4. Książki

5 światów fantasy, które powinny dostać szansę w serialach

Kolosalny sukces, jaki odniosła "Gra o Tron" dobitnie wskazuje na to, że fantasy nie jest gatunkiem, którym mogą zainteresować się tylko nastolatkowie. Odpowiednio dojrzałe i interesujące, potrafi zaciekawić odbiorcę w każdym wieku. Kluczową rolę odgrywa tutaj kreacja świata przedstawionego, który - podobnie jak Westeros - nie jest tylko klasyczną kalką popularnych klisz ściągniętych z Tolkiena. Przed wami kilka propozycji uniwersów, które z powodzeniem sprawdziłyby się jako tło dla intrygującego, wielowątkowego serialu. 

5 światów fantasy, które powinny dostać szansę w serialach
REKLAMA
malazanska ksiega poleglych
REKLAMA

#1 Świat z Malazańskiej Księgii Poległych

Klasyka literatury fantasy wykreowana przez Stevena Eriksona. Malazan to świat, na który składają się cztery kontynenty, a jego historia sięga setek tysięcy lat wstecz. Prócz ludzi zamieszkuje go kilka innych ras, nie ma jednak mowy o wyeksploatowanych do cna krasnoludach i elfach - zamiast tego mamy na przykład Tiste Andii, dzieci ciemności, których długość życia sięga nawet 20 tys. lat, albo K’Chain Che'Malle mityczny repitloidalny lud, określani jako "dzieci smoków". Przedstawiony w Malazańskiej Księdze Poległych świat imponuje rozmachem, mnogością wątków, intryg i postaci. Sporo w nim magii, ale przedstawionej w sposób sensowny i na tyle, na ile to możliwe - wiarygodny. Przeniesienie dziesięcioksięgu Eriksona na szklany ekran wydaje się nieprawdopodobne ze względu na olbrzymią skalę takiego przedsięwzięcia i niewyobrażalny budżet, jakim musiałaby dysponować taka produkcja. Jednak stworzenie serialu rozgrywającego się w tym świecie, wykorzystującego tylko niektóre opisane wydarzenia, byłoby strzałem w dziesiątkę.

kroniki czarnej kompanii

#2 Świat z "Kronik Czarnej Kompanii"

Mroczny i pociągający świat, w którym praktycznie nic nie jest moralnie jednoznaczne. Niby są ci "wielcy źli", ale daleko im prostej nienawiści wobec świata i zwykłej chęci podporządkowania go sobie. Niby są "bohaterowie pozytywni", ale częstokroć dopuszczają się czynów, które trudno pochwalać. Uniwersum Glena Cooka, autora "Kronik Czarnej Kompanii", rozdarte jest przez wojnę, przez co bohaterowie co rusz stają przed trudnymi i skomplikowanymi wyborami. Do tego szereg naprawdę świetnie napisanych postaci i to po obu stronach barykady. Dzięki drobiazgowości Cooka, który z należytą pieczołowitością  opisał życie oddziału najemników, moglibyśmy otrzymać coś na kształt "Kompanii Braci" w wersji fantasy. How cool is that? 

planescape

#3 Planescape ("Planescape: Torment")

Wydana w 1999 roku gra komputerowa "Planescape: Torment" do dziś przez wielu uznawana jest za najwybitniejszego przedstawiciela swojego gatunku. Pokazała, że cRPG nie musi wcale polegać wyłącznie na zebraniu drużyny przed wyruszeniem w drogę i siekaniu potworów, które akurat się nawiną. I tak samo serial w świecie Planescape mógłby wywrócić do góry nogami sposób postrzegania fantasy, zręcznie lawirując między warstwą przygodową a lekkostrawnymi wątkami filozoficzno-naukowymi. Zresztą, to uniwersum jest na tyle pojemne, że znalazłoby się w nim miejsce bodaj dla każdej możliwej konwencji. Planescape to bowiem wieloświat, w którym przecinają się wszystkie plany (wszechświaty), co oznacza właściwie nieograniczone możliwości dla scenarzystów potencjalnego serialu.

zapomniane krainy

#4 Zapomniane Krainy (m.in. "Baldur's Gate")

Zapomniane Krainy (Forgotten Realms) to chyba najbardziej znany świat wykreowany na potrzeby gry fabularnej Dungeons&Dragons, będący potem tłem dla wielu gier komputerowych i książek. Zapewne każdy przynajmniej słyszał o "Baldur's Gate", "Icewind Dale" czy "Neverwinter Nights", sporo osób czytało też pewnie "Sagę o Drizzcie Do'Urdenie" albo "Sagę Cormyru". To dość klasyczne uniwersum fantasy, ale przebogate i przeogromne, mające miliony fanów na całym świecie, wprost idealne dla awanturniczych przygód. Aż dziw bierze, że nikt jeszcze go nie wykorzystał  ani w serialu, ani w żadnym filmie. Wydaje mi się, że sprawdziłby się znakomicie w konwencji "Spartacusa" albo uwspółcześnionej kultowej "Xeny".

Szerer
REKLAMA

#5 Szerer ("Księga Całości")

Chciałem umieścić w tym zestawieniu polski akcent i wybór wcale nie był prosty. Ostatecznie Szerer rywalizował między innymi z Midgaardem z "Pana Lodowego Ogrodu" i światem opisany w "Achai". Wygrał, bo choć reszcie wymienionych nie mogę odmówić oryginalności, wydaje mi się po prostu najciekawszy. Po pierwsze dlatego, że obok wiedźmina cykl Feliksa W. Kresa to jeda z najbardziej kanonicznych serii polskiego fantasy. Po drugie dlatego, że jest mroczny i pełen niejednoznaczności, co - jak pokazuje "Gra o Tron" - lubimy. Czarno-biali bohaterowie nadają się co najwyżej do komedii. Po trzecie wreszcie dlatego, że tworzy ciekawą, spójną koncepcję, którą mimo nagromadzenia elementów fantastycznych widz byłby w stanie zaakceptować.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA