REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. YouTube
  4. Muzyka

Koszmary muzycznego video: 10 najgorszych teledysków

Kilka tygodni temu zebrałem dla Was 10 najdroższych teledysków w historii. Dziś patrzę na klipy od drugiej strony - biorę pod lupę te, moim zdaniem, najbardziej tandetne, najbardziej obciachowe, i wywołujące nieodparte uczucie zażenowania. Celowo pominąłem w tym zestawieniu klipy disco-polo - zwłaszcza te z lat '90-tych, wychodząc z założenia, że wrzucać je tutaj byłoby nie do końca uczciwie: choć poziomem badziewiastości i kiczu przewyższają one wszystko inne, to artyści w tamtych czasach raczej robili, co mogli. Wziąłem za to na ruszt pop, hip-hop, elektronikę… A zresztą, zobaczcie sami. Zapraszam.

Koszmary muzycznego video: 10 najgorszych teledysków
REKLAMA

Jan Terri Losing You

REKLAMA

Zaczynamy z grubej rury: niezależna wokalistka Jan Terri, pochodząca z Illinois w stanie Chicago, pracowała jako kierowca limuzyny. W 1993 roku coś ją tchnęło, i zdecydowała się nagrać nie tylko utwór będący największym koszmarem kogokolwiek, komu słoń nie nadepnął na ucho, ale też teledysk. Bardziej niskobudżetowy, niż gimnazjalne dyskoteki. Gorszy, niż nagrania z imienin cioci, kręconych Betacamem w latach '90-tych - serio, filmy, które Tadziu Drozda dostawał do Śmiechu Warte były przy tym niczym Avatar Camerona. Teledysk Jan Terri ma jednak pewien punkt wspólny z klipami emitowanymi w programie przez najmniej śmiesznego, polskiego komika: on też jest i śmiechu, i pożałowania warty.

Vanilla Ice I Love You

Cóż - jeden z najbardziej obciachowych raperów wszech czasów również ma uczucia. Szkoda tylko, że musiał dać im wyraz w tak kiepskim kawałku, opatrzonym tak badziewiastym klipem. Poziom kiczu i przaśności trudno wybronić nawet wczesnymi latami '90-tymi - ten kawałek to niesamowita zrzyna z I Need Love LL Cool Ja, w której Vanilla Ice - ubrany w garnitur upstrzony czarnymi i srebrnymi rombami - wyznaje miłość swojej partnerce. Gdyby lukru było za mało, to refren śpiewa - najprawdopodobniej ściągnięty z ulicy, jak dziadkowie z Komisji Kontroli Gier i Zakładów Lotto - anonimowy Afroamerykanin. W bridge'u za to słychać wyjątkowo tandetny saksofon, który przywodzi na myśl ścieżki dźwiękowe z niemieckich filmów spod znaku trzech X-ów, wydanych na chwilę przed upadkiem Muru Berlińskiego.

David Hasselhoff Crazy For You

Hoff to przedziwny przypadek. Niby amerykański gwiazdor, który zasłynął rolą Michaela Knighta w Knight Riderze (emitowanym w Polsce pod nazwą Nieustraszony), oraz ratownika Mitcha Buchannona w Słonecznym Patrolu - prawdziwą sławę zdobył jednak w RFNie, gdy kraj ten był jeszcze znany pod nazwą "Niemcy Zachodnie". Wylansował on tam kilka przebojów wpisujących się w estetykę niemieckiego Schlagermusik - będącego niemieckim odpowiednikiem disco-polo, ale jeszcze bardziej tandetnym, karykaturalnym i słuchanym głównie przez emerytów i rencistów. Jego Crazy For You to esencja tej stylistyki, pełna damskich chórków w refrenach, wokali zatopionych w pogłosie, plastikowych instrumentów, oraz opatrzona na wskroś amerykańskim teledyskiem - Harley Davidson, autostrada, rollercoaster… Brakuje tylko hamburgerów, ale te - co wiedzą ci bardziej zorientowani showbusinessowo - Hoff jadł, leżąc na dywanie, w kilkanaście lat później.

Primo Lubelski Full

Lata '90-te to kopalnia epic winów. Czasami ("Czasami"?!) oglądając niektóre rzeczy, zwłaszcza z pierwszej połowy tej dekady, zastanawiam się, co musieliśmy wtedy brać, że byliśmy w stanie… Kiedykolwiek brać to wszystko na serio. Tu kawałek lokujący się gdzieś pomiędzy muzyką Indian andyjskich, disco-polo a Euro-reggae (ten dęciak skopiowany żywcem z All That She Wants Ace Of Base!), i klip do niego - nakręcony przez regionalny ośrodek TVP w Lublinie. Dość odważny jak na tamte czasy, ze względu na kuse ubranie wyjątkowo ekspresyjnej wokalistki, z którą w dość zabawny sposób kontrastuje gitarzysta z kamienną twarzą - na tyle nieruchomą, że samokontroli mogliby mu pozazdrościć nawet najbardziej wytrawni pokerzy z kasyn w Las Vegas.

Reh Dogg Why Must I Cry?

W sumie do dziś zadaję sobie pytanie - czy to na serio, czy może jednak żart? Czy to chory umysłowo człowiek, czy tylko ktoś naprawdę zagubiony, który nie ma kolegów ani znajomych, mogących mu powiedzieć: "Stary, to, co Ty tu robisz, jest na serio słabe"? Podobno pochodzi z Wysp Dziewiczych (sic!); jego największy hit Why Must I Cry?, w którym stara się znaleźć odpowiedź na to, dlaczego wszyscy się z niego śmieją, poniżają, i wyszydzają - oraz tańczy pod prysznicem, mydląc namiętnie własne piersi (tak, piersi - nie klatkę piersiową), pojawił się w Sieci już ponad 7 lat temu. Mimo to, Reh Dogg nadal nagrywa i tworzy (niestety), równie żenująco, jeśli nie bardziej - w tej kwestii nic się nie zmieniło. Kręcone amatorską kamerą klipy, egocentryzm i psychiczne zwichrowanie. Ciężka kombinacja.

Danuta Touch My Heart

Polska też miała swoją Samanthę Fox. Danuta, obdarzona wyjątkowo sporych rozmiarów biustem (90G w okresie największej obfitości i jędrności!), zaliczyła krótką karierę jako piosenkarka Euro disco. W 1987 roku, po wyjeździe do RFNu, gdy w Polsce panował jeszcze komunizm, Danuta wydała nakładem ZYX Records - wytwórni, która niejako wykreowała gatunek będący protoplastą disco polo - singiel Touch My Heart.

Krzysztof Ibisz, Gorzki, GrooveBusterz, Agnieszka Włodarczyk, Aleksandra Szwed, Magda Femme, Paula, Alicja Węgorzewska, Piotr Świerczewski Pomaganie Jest Trendy

Nie zrozumcie mnie źle - idea całego nagrania jest przespoko. Jestem jak najbardziej za pomaganiem sobie nawzajem, uważam że jest to nie tylko trendy, ale też jak najbardziej wskazane. Niemniej, Krzysiu Ibisz z wymuszonym, sztucznym basem, niższym od samego Barry'ego White'a, fruwający z balonikami przywiązanymi do pleców w intro… A potem jest tylko jeszcze lepiej. Znaczy: gorzej.

MC Hammer Pumps And A Bump

Gdyby spadochroniarskie spodenki nie były dość zabawne, MC Hammer postanowił skontrastować swoją garderobę z U Can't Touch This w klipie do Pumps And A Bump. Slipki, złoty łańcuch, skąpo odziane kobiety wokół… Miało być luksusowo, wyszło nowobogacko, tandecnie i zabawnie.

Dolly Buster Make Love (Make No War)

Dolly Buster to czechosłowacko-niemiecka gwiazda porno. W 1995 roku, w wieku 26 lat (też w to trudno mi uwierzyć że tyle zaledwie, po obejrzeniu tego wideoklipu), nagrała happy hardcore'owy singiel Make Love (Make No War). Pełen turkusu i zieleni, celebrował miłość, radość i pokój w nieco futurystycznej dystopii. Koszmarny klip.

Technotronic Pump Up The Jam

REKLAMA

Co my byśmy zrobili w latach '90-tych, gdyby nie bluescreen? Lepiej nawet nie rozważać tego scenariusza. Jednym z jego największych osiągnięć jest, niezwykle pstrokaty i wywracający gałki oczne na lewą stronę, klip do Pump Up The Jam Technotronic. Ten teledysk, nakręcony zdaje się najmniejszym, możliwym kosztem, powinien być poprzedzany ostrzeżeniem, w którym odradzanoby oglądanie klipu osobom cierpiącym na epilepsję. Pamiętacie odcinek Pokemona, po którym setki małych Japończyków dostały padaczki? Ta kreskówka, w porównaniu z tym tu teledyskiem, to pikuś.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA