1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Cyfrowe Nowości Muzyczne: Spotify, Deezer, Wimp i Rdio #14

Cyfrowe Nowości Muzyczne: Spotify, Deezer, Wimp i Rdio #14

George Michael i Kelis wracają z nowymi płytami, Iggy Azalea nareszcie wydaje longplaya, a Future rapuje do tych samych bitów co wszycy. Poza tym, jak co tydzień, trochę mniej znanego grania, czyli głównie indie rock i trochę elektroniki, która spodoba się bardziej wymagającym słuchaczom. Zapraszam na cotygodniowe podsumowanie, czyli cyfrowe nowości muzyczne: Spotify, Deezer, Wimp i Rdio.

Ben Watt

Gatunek: rock

Wow, Ben Watt wydał swój drugi solowy album po…31 latach. Ben Watt, lepiej znany jako ½ Everything but the Girl i twórca przeboju Missing znanego większości wam z remixu Todda Terry’ego, nagrał wraz z Berndardem Butlerem (Suede) longplay pt. Hendra. Nie będę grzeszyć i wmawiać, że to płyta genialna i czekałem na nią przez całe życie, ale Hendra to po prostu dobry brytyjski rock, którego najzwyczajniej w świecie przyjemnie się słucha.

Beverley Martyn

Gatunek: folk

Legendarna Beverley Martyn, zaczynająca karierę jako 16-latka w latach 60-tych, dopiero teraz, po 16 latach wydaje swój kolejny krążek - The Phoenix and the Turtle. Najnowsza płyta Martyn to bardzo osobiste dzieło (opowiadające o ponad 40 latach kariery), świetnie się słuchające i przypominające czasy, kiedy to teksty były bardzo ważną kwestią w produkcjach muzycznych. The Phoenix and the Turtle, to bardzo dobra folkowa płyta, “must hear” tego tygodnia.

Fear of Men

Gatunek: indie pop

Fear of Men, czyli debiutanci z Brighton, którzy wydali niedawno swojego pierwszego longplaya Loom, zawitali do serwisów streamingowych. Zespół zaczerpnął swoją nazwę od zaburzenia psychicznego (androfobii) i najwidoczniej nie zrobił tego bezcelowo, ponieważ teksty w piosenkach Fear of Men traktują właśnie o chorobach umysłowych i samotności, kierując słuchacza na mroczne rejony własnego mózgu. Do tego doklejamy dziewczęcy wokal (Jessici Weiss) i podkłady trącące shoegaze (dosyć oszczędne instrumentalnie) i otrzymujemy naprawdę przyjemną mieszankę.

Future

Gatunek: hip hop

Łatwo się domyślić, już po pierwszych dźwiękach, że za płytą Future stał niezły kolektyw producencki, a w nim na najwyższym miejscu Mike WiLL Made It. Brzmienia z Honest może i uderzają w te same sample, co większość płyt trapowych, ale trzeba przyznać, że dokręcona została w nich ostatnia śrubka. Beaty bujają niesamowicie, tylko czasami autotune może irytować…

George Michael

Gatunek: pop

Symphonica, szósty longplay i pierwszy album koncertowy George’a Michaela, miał swoją premierę ponad miesiąc temu, jednak użytkownicy serwisów streamingowych dopiero teraz mogą się nią nacieszyć. Co usłyszymy na krążku? Szczerze mówiąc… nic specjalnego, bo tylko sześć nowych kawałków Michaela i jedenaście pozycji, będących coverami. Dla fanów George’a Michaela pozycja, której nie można pominąć, reszta słuchaczy może sobie tę płytę odpuścić.

Heterotic

Gatunek: electro pop

Kolejny zespół z Brighton, tym razem duet (a nawet małżeństwo) wykonujący elektronikę i wydający płytę (Weird Drift), będącą jedną z najciekawszych w tym tygodniu. Weird Drift zabierze was w świat pełen syntezatorów, wokali na pogłosie (czasami zapętlonych) i synthpopowego zacięcia, momentami bardzo klimatycznego, na tyle, że zamieniającego się w house. Heterotic mówią, że czerpią inspiracje z Fleetwood Mac, o dziwo, folkowe korzenie faktycznie słychać gdzieś, kryjące się za ścianą elektroniki. Trzeba się tylko mocno skupić i voilá!

Iggy Azalea

Gatunek: hip hop

Obiecałem blondwłosą Australijkę, no to jest, Iggy Azalea ze swoim świeżym longplayem The New Classic. Rany, ile ja czekałem na ten krążek, ale wreszcie jest. To zacięcie Iggy, jej flow i świetne beaty (pełne elektroniki) powodują gęsią skórkę. The New Classic to jeszcze ciepłe wydawnictwo z wczoraj, którego po prostu musicie posłuchać!

Ingrid Michaelson

Gatunek: pop

Też kobieco, ale już dużo spokojniej i popowo, aż chciałoby się rzec słodko! Ingrid Michaelson to głos, który chcecie słyszeć rano wstając z łóżka, przy obiedzie i kładąc się spać, dobry na każdą porę dnia. Lights Out to naprawdę fajna, popowa płyta, nie uderzająca idiotycznymi tekstami i nachalną seksualnością.

Kelis

Gatunek: soul

No i dotarliśmy do Kelis, Kelis która bardzo dojrzała od czasów Milkshake, a wraz z nią jej piosenki, stonowane i bardziej soulowe. Na całe szczęście głos Kelis pozostał ten sam, trochę szorstki i jak zwykle bujający. Na Food możemy przekonać się, czy ta przemiana Kelis była dobra czy zła. Mi trochę brakuję tej zadziorności „starej” Kelis, ale z drugiej strony,  wolę ją taką niż „dance’ową” na krążku Flesh Tone z 2010 roku.

Lockah

Gatunek: muzyka elektroniczna

Może i w tym tygodniu nie ma zbyt dużo elektroniki, ale jak już się jakaś znajdzie… to jest czego słuchać. Yahoo or the Highway to bardzo dobra propozycja na ten tydzień, mnóstwo utworów, które od razu wpadają w ucho, wykorzystując melodyjność synthpopu.

Plague Vendor

Gatunek: punk rock

Posłuchaliście spokojnych, składnych rytmów? No to teraz czas na gitarowe i wokalne szaleństwo z Plague Vendor, punk rockowym zespołem, który zmienia mózgi w papki, a spokojne dzieciaki zamienia w bestie z innego wymiaru.

Three Lions

Gatunek: heavy metal

W tym tygodniu z metalowych kapel, trzy miały swoje premiery płytowe – Sebastian Bach, Winger i Three Lions, jednak ta ostatnia okazała się ciekawszą propozycją dla was. Głęboki głos, świetne riffy i powiew starego dobrego heavy metalu, z hitowymi kawałkami jak Hellfire Highway.

TEEN

Gatunek: rock alternatywny

TEEN, kobiecy band, który łączy ze sobą trochę popu, indie rocka, shoegaze, a potem prezentuje swoją mieszankę w formie zjadliwej płyty The Way and Colour. Nie jest to może wydawnictwio, które wyrwie wam narządy słuchu, ale gdy cała reszta się wam znudzi, The Way and Colour może was uratować.