1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Tydzień z...: Najlepsze wątki z "Jak poznałem waszą matkę"

Tydzień z…: Najlepsze wątki z „Jak poznałem waszą matkę”

Finał Jak poznałem waszą matkę zbliża się wielkimi krokami, dlatego nadszedł czas wielkich podsumowań i wszelkiego rodzaju wspominania – które twórcy serialu serwują nam w ostatnim sezonie co i rusz. Ja też poddałem się tej magii świętowania zakończenia i zapragnąłem powspominać jak to (fajnie) było kiedyś, co ciekawego się wydarzyło w ciągu 9 lat trwania serialu – tak, to już 9 lat… Zapraszam zatem na podróż przez najlepsze (moim skromnym zdaniem) momenty z Jak poznałem waszą matkę.

12. Bang Bang Bangity Bang/ Latanie w koszuli nocnej

Najłatwiej byłoby w sumie gdybym wszystkie pozycje osadził postacią Barneya Stinsona, bo umówmy się, to ten bohater przyciągał najczęściej widzów przed ekrany, no i Barney jest po prostu… awesome. Ale trzeba być fair i dać też szansę innym, na przykład Marshallowi i jego piosence „Bang Bang Bangity Bang”, która po raz pierwszy pojawiła się w odcinku Of Course (17 epizod 5 sezonu) i traktowała o – jak się domyślacie – życiu seksualnym Barneya. Robin ciężko znosiła rozstanie z Barneyem, który po związku wrócił do kawalerskiego życia i… „Bang Bang Bangity Bang”. Nie dość, że piosenka sama w sobie jest już cool (w końcu melodia Surfin’ Bird), to na dodatek jest ona symbolem powrotu starego Stinsona podrywacza – co było najlepszym elementem serialu. Co do Marshalla - był jeszcze jeden wątek warty uwagi, mianowicie jego teoria o spaniu w koszuli nocnej. Marshall w bardzo przystępny sposób wytłumaczył, dlaczego spanie w przewiewnym stroju może mieć swoje korzyści – oczywiście tylko wtedy, kiedy ma się już żonę…

11. CV Barneya Stinsona

Każdy chce być jak Barney i każdy chce mieć taką pracę jak Barney. Aż do ostatniego sezonu nie wiadomo było w zasadzie, czym Stinson się zajmuje, on sam na to pytanie odpowiadał tylko „please” (a raczej P.L.E.A.S.E.). Jedna rzecz jednak była oczywista od samego początku – ten koleś jest „awesome”, a jego CV przekracza jakąkolwiek skalę epickości.

10. Tatuaż Teda

tatuaż Teda

Nieszczęśliwy Ted jest zawsze dobrym obiektem żartów, nieszczęśliwy Ted z tatuażem motylka nad tyłkiem jest jeszcze lepszym obiektem żartów. W odcinku „Wait For It” Ted budzi się z tzw. „tramp stamp”, czyli popularną dziarą nad pośladkami u (rozwiązłych) kobiet. Historia niechcianego tatuażu zaczęła się od przygodnej znajomości Teda z niejaką Amy (dziewczyną z tatuażami) i chęcią „wygrania rozstania” z Robin (która w tamtym czasie spotykała się z Gaelem, granym przez Enrique Inglesiasa).

9. Niebieski Melofon/Impreza dla Robin

niebieski melofon jak poznałem waszą matkę

Kradzież niebieskiego melofonu z restauracji (pierwszy odcinek), to jeden z tych momentów w Jak Poznałem Waszą Matkę, kiedy wzdycha się głęboko, z ust wydobywa się przeciągłe „oooo”, a z oka płynie mała łezka. Tak samo wygląda sytuacja z trzydniową imprezą Teda (odcinek „Purple Giraffe”), dzięki której Ted tytułowy bohater chciał udawać brak zainteresowania Robin. Te dwa epizody wprowadzały widza w charakterystyczny – komediowo/romantyczny – klimat serialu i po dziewięciu latach wspomina się z nutą nostalgii.

8. Zakład o plaskacze

Zakład o plaskacze to naprawdę długi gag, który początek swój miał w odcinku „Slap Bet” i trwa… właściwie do dzisiaj, ponieważ Mashallowi został ostatni plaskacz (slap), którego ma wymierzyć w twarz Barneya. Dlaczego ten gag jest tak śmieszny? Po pierwsze jest całkowicie niedorzeczny, czyli wpisuje się idealnie w humor znany nam z pierwszych sezonów Jak Poznałem Waszą Matkę. Po drugie, przy okazji odcinka „Slapsgiving powstała genialna piosenka You Just Got Slapped. Po trzecie każdemu plaskaczowi zawsze towarzyszył interesujący wątek – czego przykładem jest odcinek „Slapsgiving 3: Slappointment in Slapmarra” z sezonu dziewiątekgo. Po czwarte, naprawdę miło popatrzeć jak Marshall wali po pysku Barneya, ot tak.

7. Incydent z ananasem – The Pineapple incident

incydent z ananasem jak poznałem waszą matkę

Incydent z ananasem to niekończąca się historia, która zaczęła się od tego, że Ted budzi się pewnego ranka (po suto zakrapianej imprezie) z ananasem przy łóżku i nieznaną dziewczyną obok. W ciągu całego odcinka „The Pineapple Incident” Ted i przyjaciele próbują rozwikłać zagadkę tajemniczego ananasa. Wątek ananasa powraca jeszcze w odcinkach „Third Wheel” (w trzecim sezonie) oraz „Mom and Dad” (w dziewiątym sezonie), jednak do tej pory pochodzenie egzotycznego owocu nie zostało wyjaśnione. Mam nadzieję, że stanie się to już wkrótce…

6. Bro Code

Święta Księga – Bro Code, zbiór przepisów, zakazów, nakazów i regulacji dotyczących braterstwa (przyjaźni między dwoma mężczyznami). Nie każdy pewnie wie, ale Bro Code istnieje naprawdę i można go najzwyczajniej w świecie kupić także w Polsce. Pozwolę sobie zatem zacytować jedną, najważniejsza zasadę, którą każdy facet powinien się kierować – Bros before hoes

5. Pięć Sobowtórów

Wątek z sobowtórami głównych postaci, jest chyba najśmieszniejszym gagiem w historii całego serialu. Wpierw poznaliśmy lesbijską wersję Robin („Double Date”), później wąsiastego Marshalla („Double Date”), Lily striptizerkę aka Jasmine („Double Date”, 46 Minutes, „Gary Blauman”), meksykańskiego zapaśnika Teda („Robots versus Wrestlers”) i na końcu sobowtóra Barneya, który okazał się być lekarzem. Sobowtór Barneya był najważniejszy z całej piątki, ponieważ to od niego zależało to, czy Lily i Marshall będą mieć dzieci – tzn., wszechświat da im w ten sposób znak, że mogą je mieć.

4. „Idealny drink”

Odcinek The Perfect Cocktail może być wspaniałą lekcją dla wszystkich kobiet. Lily i Robin przez cały epizod musiały dochodzić do tego, co my mężczyźni doskonale wiemy – aby pogodzić zwaśnionych facetów potrzeba… po prostu piwa.

3. Blog Barneya

Muzyka z Doogie Howsera i półnaga kobieta leżąca na łóżku, tak w skrócie można opisać wątek z blogiem Barneya, który po każdej miłosnej eskapadzie, zapisywał swoje „złote myśli” na swoim blogu, który jest równie prawdziwy co Bro Code.

2. Przeszłość Robin aka Robin Sparkles/Robin Daggers

Wokół Robin i jej kanadyjskiej przeszłości narosło sporo mitów, jednym z nich – i najważniejszym – była kariera Robin jako gwiazdy pop i okazjonalnie gwiazdy grunge’u (po zawodzie miłosnym). Wszyscy fani Jak Poznałem Wasza Matkę potrafią z pewnością zaśpiewać chociaż refren „Let’s Go To The Mall”, „Sandcastles in the Sand” oraz „Two Beavers Are Better Than One”, mało kto jednak potrafi zanucić mroczny kawałek „P.S. I Love You”… który w zasadzie jest chyba najśmieszniejszy z dyskografii Robin.

1. Najdłuższe „legen – wait for it - dary” w historii serialu

Wszystko zaczęło się siedem lat temu w ostatnim odcinku drugiego sezonu – Something Blue – gdzie ostatnią linijka tekstu było „legend – wait for it…”. Druga część zdania („dary”) dokończona została już w pierwszym odcinku trzeciego sezonu i od tego momentu zaczął się bum na powiodzonko „it’s gonna be legen – wait for it – dary”. Może w Polsce nie dało się tego tak odczuć (w końcu mówimy po polsku), ale zwrot zrobił nie małą furorę w USA i trafił na listę najbardziej pamiętliwych linijek z całego serialu. Wybrałem tylko 11 najlepszych momentów z serialu, ale tych oczywiście było dużo więcej i założę się, że każdy z was ma jeszcze z kilka (kilkanaście) w zanadrzu. Dlatego też zachęcam do wypisania własnych najlepszych wątków z serialu Jak Poznałem Waszą Matkę w komentarzach. A tak na koniec jeszcze, jakby ktoś się zastanawiał, kto jest najlepszą postacią z Jak Poznałem Waszą Matkę...