1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Ze sceny na srebrny ekran - aktorskie zmagania muzyków

Aktorskie zmagania muzyków

Tak to już w „showbizie”, że aktorstwo kusi… wszystkich. Bez względu na osiągnięty status, popularność, jakimś dziwnym cudem każdy muzyk chce zagrać w filmie/serialu, a najlepiej żeby zgarnąć za to jakąś nagrodę, bo półeczka z Grammy już nie cieszy oko tak jak kiedyś. Niektórym udaje się to lepiej, niektórym gorzej - Guy Ritchie mógłbym wam na ten temat parę słów powiedzieć. O tych lepszych i gorszych przypadkach przemian muzyków w aktorów postaram się opowiedzieć.

Najgorsi muzycy/aktorzy

5. 50 Cent

Największa wadą 50 Centa, jako aktora jest fakt, że… gra samego siebie. Ja wiem, że z przestrzeloną szczęką trudno oddać każdą mimikę, a całe życie robienie z siebie „gangsta” raczej ogranicza pole manewru aktorskiego, ale w takim razie, po co pchać się przed kamery? No cóż, pewnie z nudów albo z zazdrości, bo Eminemowi się udało w Ósmej Mili.

4. Jennifer Lopez

J-Lo swoimi najnowszym klipem udowadnia, że proces starzenia się jej nie ima. Na tę Latynoskę mogę patrzeć godzinami, ale… w teledyskach. Filmowe kreacje Jennifer Lopez zawsze były na tyle infantylne, że po kilku minutach miało się dość. Jedynym wyjątkiem może być film Selena (1997), gdzie J-Lo grała meksykańsko-amerykańską piosenkarkę Selenę.

3. Jessica Simpson

Amerykańska (niegdyś) piękność zdecydowanie lepiej śpiewa niż gra. Filmowe role Simpson raczej nie były zbyt wyrafinowane i przeważnie idealnie oddawały jej poziom IQ. Na jej obronę musze jednak dodać, że całkiem fajnie było popatrzeć na Jessicę w Diukach Hazzardu

2. Paris Hilton

Ten przypadek jest tak żałosny, że nie wiem nawet od czego zacząć. Czego się Paris nie dotknie, to – cytując Michała Kamińskiego - zamienia to w g… Jej działalność filmową najlepiej podsumować stwierdzeniem: taka z niej aktorka jak i piosenkarka. Zdziwić jednak może niejednego obywatela Ziemi, że blondwłosa dziedziczka Hilton zagrała aż w 22 filmach! Oczywiście rzadko które role były znaczące, w paru filmach Paris zagrała w końcu samą siebie – ze słynnym „Sex Tapem” na czele. Biorąc jednak pod uwagę jej brak telentu, to i tak całkiem dużo osiągnęła.

1.Madonna

Szczerze mówiąc Madonna w roli aktorki sprawdziła się lepiej od Paris Hilton, w końcu zgarnęła Złotego Globa (za Evitę) i… 6 Złotych Malin, niszcząc przy okazji karierę Guya Ritchiego (który notabene dopiero po rozwodzie z Madonną zaczął robić dobre filmy). Filmografia Madonny jest bogata, ale składają się na nią raczej średnie filmy (pomijając Cztery Pokoje od Tarantino), nie dziwnego zatem, że w końcu Królowa Popu dała sobie spokój z aktorstwem, z czego ja i pewnie wielu jej fanów się cieszy. Jeżeli jednak lubicie sadomasochistyczne klimaty, to polecam Niespodziankę z Szanghaju, tam Madonna pokazała „na co ją stać”…

Najlepsi muzycy/aktorzy

5. Frank Sinatra

Aktorski debiut Sinatry przypada na rok 1943 i film Higher and Higher. Od tego momentu kariera aktorska Sinatry wystrzeliła w kosmos, chociaż trzeba przyznać, że role Sinatry nie były zbyt różnorodne. Jeden z największym amerykańskich wokalistów w większości grał „playboya” i „bad boya”, którego pożądały wszystkie kobiety świata. Wielką odmianą dla Sinatry był The Manchurian Candidate, za który dostał Oscara w kategorii Najlepszy Aktor Drugoplanowy.

4. Justin Timberlake

Niektórzy mają za złe Timberlake’owi, że ten zamiast nagrywać kolejne albumy, to wziął się za aktorstwo, skazując swoich fanów na siedem lat muzycznej posuchy. Na szczęście Timberlake w swoich filmach (The Social Network, To Tylko Seks, Alpha Dog) zagrał całkiem przyzwoicie, na dodatek nagrał rok temu świetny album, więc ja jak najbardziej wybaczam mu ten wyskok.

3. David Bowie

Muzyczna ikona-David Bowie w 1976 roku okazał się być całkiem przyzwoitym aktorem. Rola kosmity w filmie The Man Who Fell to Earth pasowała do tego muzyka idealnie (w końcu Ziggy Stardust…). Bowie poradził sobie też świetnie w takich filmach jak Labirynth, The Last Temptation of Christ oraz Merry Christmas, Mr. Lawrence. Trudno się w sumie dziwić, David Bowie to urodzony showman i człowiek wielu talentów.

2. Cher

Cher jest tuż za podium tylko z uwagi na to, że jej kariera większości ludziom i tak kojarzy się z muzyką. Cher to naprawdę całkiem niezła aktorka, co zresztą widać po jej osiągnięciach – trzy Złote Globy (Sonny and Cher Comedy Hour, Silkwood, Wpływ Księżyca) i jeden Oscar (Wpływ Księżyca).

1.Will Smith

Biorąc pod uwagę stosunek jakości kariery muzycznej do kariery aktorskiej, Will Smith jest niekwestionowanym numerem jeden. Jako aktor, Smith osiągnął dużo więcej niż pozostali na tej liście – wystarczy tylko wspomnieć Bad Boys, Dzień Niepodległości czy Faceci w Czerni. Większość ludzi poza USA nawet nie wie, że Smith w ogóle miał coś wspólnego z muzyką, nikt nie kojarzy jego występów (jako MC) w grupie Dj Jazzy Jeff & The Fresh Prince, a szkoda, ponieważ Parents Just Don’t Understand, to jeden z nieśmiertelnych szlagierów amerykańskiego rapu z końca lat 80-tych.