1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Cyfrowe nowości muzyczne: Spotify, Deezer, Wimp i Rdio #8

Cyfrowe nowości muzyczne: Spotify, Deezer, Wimp i Rdio #8

W tym tygodniu aż chce się rzec – „wow”. Tyle świetnych nowości zawitało na serwisy streamingowe, że nie wiadomo od czego zacząć. Przede wszystkim nowy album Kylie Minogue, Palomy Faith, mixtape od Kendricka Lamara i krążek od Metronomy i Spring Offensive. Jest w czym wybierać, dlatego bez zbędnych ceregieli, zapraszam na cotygodniowy przegląd cyfrowych nowości muzycznych.

Appletop

Gatunek: indie rock

Na początek coś z Europy, a dokładnie z Francji. Indie (nawet bardzo indie) rockowy zespół Appletop otwiera listę i robi to w bardzo dobrym stylu. Porządne alternatywne granie i śpiewanie po angielsku przez Francuzów (na całe szczęście bez typowego dla nich akcentu), to coś co może wybudzić was z letargu. Poza tym chłopacy z Appletop mają Godzille na okładce płyty, więc tym bardziej musicie ich posłuchać…

Black Submarine

Gatunek: rock awangardowy

Ok, po Godzilli podpalającej Monster Trucka, czas na bardziej melancholijne granie prosto z Wielkiej Brytanii. Black Submarine (wcześniej The Black Ships) to w zasadzie typowe angielskie granie, przypominające dokonania Coldplay. Trochę „zaspany” wokal i smęcenie na gitarach (czasami syntezatorach), to jest to, co Black Submarine może wam zaprezentować. Jeżeli chcecie czegoś żywiołowego, to odpuście sobie ten zespół.

Dan Croll

Gatunek: indie pop

Dan Croll jest debiutantem w tym tygodniu i to nie byle jakim. Jego longplay Sweet Disarray brzmi tak… nieskładnie, poplątanie, z dziwnymi rytmami (nietypowymi na pewno dla popu), z bogatymi aranżacjami i całkiem przyjemnym dla ucha wokalem (chociaż nie wyróżniającym się niczym szczególnym). Płyta godna polecania wszystkim spragnionym nowości.

Dean Wareham

Gatunek: dream pop/indie rock

Wareham powraca, nie z zespołem Galaxy 500 i nawet nie z żoną (z którą założył zespół Dean and Britta), ale całkowicie sam, w typowym dla siebie, klimacie - rozciągniętych wokali i spokojnych melodii – na swoim pierwszym długogrającym, solowym albumie Dean Wareham. Dla fanów Warehama (i indie rocka jako takiego) pozycja obowiązkowa.

Ghetts

Gatunek: grime

Zbyt duzo grime’u nie ma w ostatnich zestawieniach, dlatego Ghettsowi należy się dzisiaj miejsce na liście. Ten brytyjski hiphopowiec w końcu wydał pełnoprawny longplay – Rebel with a Cause, który już możecie posłuchać na serwisach streamingowych.

Kendrick Lamar

Gatunek: hip-hop

Po “macklemoroskiej” aferze na Grammy, światło znów pada na twarz Kendricka, tym razem jednak z powodów muzycznych – na całe szczęście. Ten utalentowany hiphopowiec wydał właśnie mixtape Thoughts & Actions. Warto posłuchać? No jasne, to przecież Kendrick…

Kylie Mingoue

Gatunek: pop/dance

Przecudowna, prześliczna, przewspaniała Kylie Minogue powraca z nowym albumem – Kiss Me Once. Niezwykle chwytliwe kawałki i głos Kylie to zdecydowanie coś, co warto posłuchać w tym tygodniu. Od siebie polecam szczególnie tytułowy kawałek Kiss Me Once oraz Sexy Love (ze świetną linia basową i funkowym riffem). Na razie album jest dostępny na Deezerze (za co chwała temu serwisowi), jednak zapewne niedługo krążek pojawi się także w innych serwisach.

Metronomy

Gatunek: electropop/indie pop

Metronomy – chociaż istnieją już od 1999 a ich pierwszy album wydany był w 2006 roku – dopiero ostatnim krążkiem The English Riviera (z 2011 roku) przekonali mnie do siebie, jednak jak już to zrobili, ja przylgnąłem do nich jak rzep do… Trzeba było poczekać trzy lata, no ale jest, nowy album Metronomy – Love Letters. Czy brytyjskiemu zespołowi udało się powtórzyć sukces i wydać krążek na miarę The English Riviera? Absolutnie tak, ba, może nawet Anglicy przebili swoje poprzednie wydawnictwo, bo Love Letters słucha się wprost wybornie.

Gatunek: muzyka elektroniczna/pop

No wreszcie, jakaś porządna elektronika w tym tygodniu. Karen Marie Ørsted – artystka duńskiego pochodzenia – z pseudonimem, który można przetłumaczyć na… dziewica. Nie wnikając jednak w status relacji damsko-męskich MØ, przejdźmy do jej muzyki, która może spodobać się fanom Lany Del Rey w wersji electropopowej. Kawałki z płyty MØ to naprawdę niezła mieszanka popowego wokalu (bez żadnych udziwnień) z domieszką sampli, przypominająca momentami stary, dobry synthpop. Rzecz warta uwagi.

Paloma Faith

Gatunek: pop/soul

Przyznaję, w tym momencie wymiękam, mam niesamowitą słabość (a wraz ze mną mnóstwo Brytyjczyków) do Palomy Faith. Ta rudowłosa panna zaklina mnie swoim głosem za każdym razem, na każdym albumie. I tym razem jest tak samo. Paloma znów czaruje i omamia zmysł słuchu swoim krążkiem. Jeżeli jesteście fanami dobrej, brytyjskiej muzyki albo jeżeli brakuje wam strasznie klimatów w stylu Amy Winehouse, to Paloma może w sporej części zaspokoić wasz apetyt. A Perfect Condradiction to album, który zdecydowanie musicie posłuchać.

Spring Offensive

Gatunek: indie rock

Spring Offensive – jak sami o sobie pizza – mają pięć gitar, „niosące” rytmy i pokazują to wszystko na nowej płycie – Young Animal Hearts. Zespół wypłynął na szeroki przestwór muzycznego oceanu dzięki Worry Fill My Heart i kontynuuje swoją podróż, na całe szczęście w dobrym stylu.