1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Grim Legends: The Forsaken Bride - recenzja sPlay

Grim Legends: The Forsaken Bride – recenzja sPlay

Wystarczył rzut oka na screeny z tej gry, żebym zapragnął natychmiast przenieść się do tego pięknego świata. Choć generalnie nie przepadam za grami przygodowymi, to od czasu do czasu zdarzy się wyjątek, w który po prostu muszę zagrać i poznać opowiedzianą w nim historię. Tak było z Syberią, tak było z 1953: KGB Unleashed, tak było również z Grim Legends: The Forsaken Bride. 

Grim Legends to casualowa przygodówka typu HOPA polskiego studia Artifex Mundi, specjalizującego się w tego typu produkcjach. Tym razem twórcy zabierają nas w baśniową podróż, obiecując dojrzałą i ciekawą historię z mroczną tajemnicą w tle. Oto bowiem przed 25 laty młoda, zrozpaczona kobieta wypowiada przypadkiem klątwę o wielkiej mocy. Opuszczona przez ukochanego ciska pierścionek zaręczynowy w przepaść, przeklinając swojego niedoszłego męża. Nie wie jednak, że ktoś, czając się w ciemnościach, słucha jej słów i postanawia za wszelką cenę doprowadzić do ich spełnienia.

Grim Legends The Forsaken Bride 1

W ten sposób, za sprawą klimatycznego intra, zostajemy wprowadzeni do gry. Akcja przenosi się o ćwierć wieku do przodu, kiedy to nasza protagonistka, młoda i piękna kobieta, udaje się na ślub swojej dawno nie widzianej siostry bliźniaczki Lilly do wioski Ravenbrook. Ceremonię, nim ta na dobre się rozpocznie, przerywa wtargnięcie ogromnego niedźwiedzia, który ogłusza narzeczonego Lilly, Edwarda, a pannę młodą... porywa. Nie ma jednak czasu na analizowanie dość nietypowego jak na niedźwiedzia zachowania bestii, czym prędzej trzeba udać się za nią w pościg. Tak rozpoczyna się nasza przygoda, podczas której poznamy szczegóły historii sprzed lat, a legendy staną się rzeczywistością.

Grim Legends The Forsaken Bride 3

Z góry przyznaję - do fabuły byłem trochę uprzedzony. Nie miałem racji. Jest naprawdę w porządku: nie jest naiwna i potrafi wciągnąć, urzeka baśniowością. Nie da się ukryć, że niektóre momenty są dość przewidywalne, ale tak naprawdę w niczym to Grim Legends nie ujmuje, szczególnie biorąc pod uwagę konwencję, jaką przyjęli twórcy. Narracja prowadzona jest - jak na przygodówkę - dość dynamicznie, w tle cały czas dzieje się coś, co wymaga pośpiechu. A to trzeba gonić niedźwiedzia, a to przygotować eliksir leczniczy, to znowu ugasić pożar. Oczywiście nie ma żadnego znaczenia, czy zrobimy to w trzydzieści sekund, czy trzydzieści minut - gra daje nam na wszystko dokładnie tyle czasu, ile potrzebujemy - ale sprawia, że fabuła jest angażująca. Również postaci, choć typowo bajkowe, a więc pozbawione większej głębi, okazują się całkiem interesujące. Im dalej zajdziemy, tym bardziej chcemy poznać ich historie i motywacje.

Grim Legends The Forsaken Bride 2

Pozytywnie zaskoczyły mnie zagadki i łamigłówki, którym musimy sprostać. Nie dość, że są urozmaicone, to jeszcze poziom ich trudności jest świetnie dopasowany do gry typowo casualowej - nie są ani za łatwe, ani za trudne. Nad niektórymi trzeba się chwilę pogłowić, ale żadna nie powinna sprawić większych kłopotów i budzić frustracji. Wszystkie oparte są na spostrzegawczości i logice. Spory plus za możliwość skorzystania z podpowiedzi - jeśli utkniemy w jakimś miejscu i nie mamy pojęcia co dalej robić, możemy po prostu kliknąć odpowiedni przycisk, a gra nam zwyczajnie pokaże. Bardziej ambitni nie muszą z tego korzystać, a mniej cierpliwym pozwoli to uniknąć narastającej irytacji.

Grim Legends The Forsaken Bride 5

Grim Legends: The Forsaken Bride oferuje trzy poziomy trudności, które generalnie regulują możliwość używania rzeczonych podpowiedzi, oraz występowania innych, drobnych wskazówek, jak na przykład podświetlenie klikalnych obiektów. Zaprawionym w bojach polecam najtrudniejszy poziom, gra wszak sama w sobie nie jest jakoś wyjątkowo wymagająca, zaś dla niedzielnych graczy najpewniej najodpowiedniejszą opcją będzie poziom najłatwiejszy. Jeszcze nie prowadzi za rączkę, ale już pozwala po prostu cieszyć się historią bez stresu.

Grim Legends The Forsaken Bride 4

Na koniec jeszcze kilka słów o oprawie audiowizualnej. Ścieżka dźwiękowa jest miła dla ucha, odpowiednia dla klimatu Grim Legends i nie narzucająca się. Graficznie jest dobrze - to oczywiście nie Skyrim czy Crysis, ale tła są naprawdę ładne i estetyczne. Zresztą, widzicie to na screenshotach. Mógłbym się przyczepić na dobrą sprawę tylko do animacji postaci, które są takie sobie, oraz do ich głosów, które brzmią dość drętwo. Jakkolwiek biorąc pod uwagę, że to gra przygodowa - to drobiazgi bez znaczenia.

Podsumowując - Grim Legends to lekka, przyjemna gra, która ma szansę spodobać się każdemu. Starzy przygodówkowi wyjadacze przejdą ją bez najmniejszego wysiłku, jednak jej fabuła i oprawa może przypaść im do gustu. Ci, którzy raczej gier unikają, mają okazję się do nich przekonać. Trzeba mieć jednak na uwadze, że to pozycja mocno casualowa, ze wszystkimi tego konsekwencjami - m.in. nieszczególnie wymagającym poziomem trudności, niezbyt długa i bardzo prosta w obsłudze.

Warto jeszcze zaznaczyć, że choć GL dostępne jest na razie tylko na komputery PC, zapowiedziano już wersje na wszystkie popularne systemy mobilne - iOS, Android, BlackBerry, WP i Windows 8. Możecie nabyć ją poprzez stronę internetową producenta.