REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Paris Hilton powraca… w absolutnie żenującym stylu

Ktoś czekał na nowy teledysk Paris Hilton z Lil Waynem? Ja tak, odkąd tylko ujrzałem teasery do klipu w sieci, mój hejterski zmysł się wyostrzył i odliczałem dni do premiery nowego klipu naszej blond milionerki. Ale czy teledysk (a także piosenka) Good Time jest aż tak zły?

Paris Hilton powraca… w absolutnie żenującym stylu
REKLAMA

REKLAMA

Wakacje 2006 roku chcąc nie chcąc upłynęły wielu ludziom wraz z płytą (Paris) Paris Hilton. Stacje radiowe namiętnie puszczały single Stars Are Blind oraz Nothing In This World. Piosenki oczywiście były (są) strasznie głupie – zapewne o to producentom i samej Paris pewnie chodziło – ale były też w pewien sposób urocze, przynajmniej melodie były dosyć chwytliwe i nie drażniły tak bardzo uszu podczas letniej sesji z topowymi stacjami radiowymi.

Niestety w Good Time nie ma żadnego uroku, piosenka jak i teledysk są po prostu żenujące. I to w tak wybitny sposób, że podejrzewam tutaj jakiś spisek. Poważnie, gorzej się po prostu nie da, ciężko mi przypomnieć sobie jakikolwiek singiel (i teledysk) z ostatnich paru lat jakiejś znanej gwiazdy pop, który byłby aż tak okropny. To trochę tak, jakby ktoś postanowił zrobić sobie „listę żenujących rzeczy w teledysku” a następnie zaimplementować ją do Good Time. Przykłady?

Basen, oczywiście wielki basen przy którym jest impreza, bez tego teledysku nie da się zrobić, Justin Bieber i Nicki Minaj to najlepiej wiedzą. Skoro już mamy jakiś akwen, miło byłoby się przy nim położyć i prężyć swoje seksowne ciało, oczywiście w szpilkach, wiadomo - nic lepiej nie pomaga w pływaniu jak szpilki. Skoro część „wyginającą ciało” mamy za sobą, warto by tak wrzucić kilka przypadkowych osób, które będą udawać, że znają właścicielkę basenu (w tym przypadku Paris) i będą się polewać wodą z pistoletów, uderzać dmuchanymi zabawkami (nie tymi dla dorosłych) i podskakiwać, bo przecież kto nie skacze ten z…

Screenshot_2

Skoro kadry z Paris w stroju kąpielowym zostały zapamiętane (przynajmniej przez męską cześć widowni), to teraz można dać scenę z pluskającą się młodzieżą – w końcu coś trzeba zmontować z okropną i nikomu nie potrzebną wstawką techno. Jeżeli pod koniec wizualnego majstersztyku znudzi się widzom widok Paris oznacza to, że najwyższy czas pokazać Lil Wayne’a, półnagiego (nie po to się przecież tyle tatuował żeby zakrywać dziary, prawda?) i w okularach przeciwsłonecznych – jakżeby inaczej. Z tyłu jeszcze można dodać jakiegoś czarnoskórego, który wykonuje jakieś dziwne gesty rękoma, pewnie po to żeby nie tylko Lil Wayne wyglądał głupio. Koloru wszystkiemu dodają jakże ważne przebitki Paris w towarzystwie umięśnionych panów.

REKLAMA
Screenshot_3

Kanon żenującego teledysku został zachowany, za taką grubą kasę jaką panna Hilton wyłożyła sądzę, że gorszego teledysku się już nie da zrobić. Klipy do Stars Are Blind (zerżnięty żywcem z Wicked Games Chrisa Isaaka) i Nothing In This World może nie były wybitne, ale przynajmniej dało się na nie patrzeć. Co do samej piosenki, to pokłady autotune’a zwalają z nóg. Wszyscy wiemy, że Paris nie umie śpiewać, ale nie można tego było jakoś subtelniej ukryć? Przecież na singlach z 2006 roku mniej więcej to się udało, a w Good Time plastikowy głos Paris niszczy umysł lepiej niż najmocniejszy bimber. Pozostaje jeszcze tekst, ale w tym miejscu pozwolę sobie tylko zacytować Lil Wayne’a I'm fucked up, I can't tell you what's what i pokiwać głową.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA