1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Filmowe love story, które wzruszyłyby nawet kamień

Filmowe love story, które wzruszyłyby nawet kamień

Ckliwe historie z miłością w tle? Oto lista dziesięciu filmów, które wzruszyłyby nawet „Maczetę” z krwistego obrazu Roberta Rodrigueza. Wszystkie poniższe filmy można obejrzeć online, czyli są dostępne w usłudze video na życzenie (VOD).

Romantyczna kolacja, butelka wina i wyciskający łzy film? Większość facetów wzdryga się na taką wizję i z tęsknotą spogląda na kanał sportowy swojego operatora TV ale niekiedy okoliczności wymuszają poświęcenie męskich przyjemności dla innych celów. Poniżej mała pomoc dla mężczyzn, którzy znajdują się w takiej, podbramkowej sytuacji oraz skromne przypomnienie dla przedstawicielek płci pięknej, którym poniższe filmy są zapewne w większości dobrze znane.

Kocha... nie kocha!

Na pierwszym miejscu subtelna i urocza Audrey Tautou znana chyba najbardziej z roli Amelii Poulain a ostatnio z filmowej fantasmagorii „Dziewczyny z lilią”. W filmie „Kocha... nie kocha!” jest po prostu studentką malarstwa. I wszystko byłoby dobrze, gdyby Angelique nie wdała się w beznadziejny romans z szalenie przystojnym kardiologiem. Oczywiście żonatym. Swoją drogą ten film mogą od biedy obejrzeć też faceci bo Audrey jest w nim... inna. Mniej delikatna i efemeryczna a bardziej stanowcza.

Niespokojni

Opis na HBO z miejsca wyciska łzy: "Piękna i wzruszająca opowieść o wielkiej miłości, która połączyła nieuleczalnie chorą dziewczynę i zafascynowanego śmiercią chłopaka." Czy to nie cudowne? Na szczęście ten film to nie sam lukier, którym można rzucić kolorowego pawia. Bohaterzy filmu są niesztampowi i ciekawi. Enoch Brae to młody chłopak, który chodzi na pogrzeby nieznajomych, aby poradzić sobie ze stratą rodziców. Z kolei Annabel Cotton, mimo że umiera na raka, jest pełną życia i energii dziewczyną. Ich przygody śledzi równie niepoślednia postać, o ile w ogóle można tak powiedzieć, czyli duch japońskiego kamikadze. W tej historii brakuje mi tylko niemieckiej łodzi podwodnej do kompletu.

Ostatnia miłość na Ziemi

„Ostatnia miłość na Ziemi” to kolejny film, który przede wszystkim służy do generowania spazmów wzruszeń i litrów łez ale mimo wszystko jest dość nietypowy, przede wszystkim dlatego, że to sklasyfikowano go jako... melodramat science fiction. Pierwiastek fantastyczny ogranicza się właściwie do pandemicznych chorób, które nękają ludzkość. Nie chodzi o świńską grypę, czy ebolę ale choroby psychiczne, które powodują smutek, depresję, agresję, itd. Poważne objawy poprzedzają utrata węchu i smaku co dla szefa kuchni Michaela, oznacza duże zmiany.


Drugą połówką tej melodramatycznej historii o odczuwaniu, miłości i odkrywaniu obu na nowo jest Eva Green – aktorka nietypowa, niezwykle wyrazista i piękna w sposób, który nie wynika z urody ale wewnętrznego blasku. Razem z Ewanem McGregorem stanowią dobrany duet i mimo że scenariusz właściwie nie jest jakiś specjalny to gra aktorska świetna. Zdradzę tylko przesłanie filmu. Miłość poradzi sobie nawet kiedy giną zmysły. Chlip, chlip.

A oto pełna lista, tytuły prowadzą do źródeł, gdzie można obejrzeć filmy: