1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Audiobooki
  4. Książki

Zmarł Sławomir Mrożek. "Świat przeszkadzał mu w życiu"

Zmarł Sławomir Mrożek. „Świat przeszkadzał mu w życiu”

W czwartek rano w Nicei zmarł Sławomir Mrożek. Pisarz miał 83 lata.

Urodziłem się 29 czerwca 1930 roku. Nie pamiętam, jak to się stało, i muszę tylko w to wierzyć. Zapytany przed sądem, czy urodziłem się rzeczywiście, nie mógłbym przysiąc, bo osobiście niczego sobie nie przypominam. Jeżeli istnieje jakieś inne życie po śmierci, prawdopodobnie tak samo nie będę pamiętał mojego umierania. Trochę to smutne, bo to znaczy, że ani tego, że jesteśmy, ani tego, że nas nie ma, nie możemy być pewni.

Autor "Tanga" zasłynął piętnowaniem polskich przywar i absurdów, wypełniając nimi swoje opowiadania, dramaty i szkice. Introwertyk, stroniący od ludzi i wywiadów, uzewnętrzniał się przez literaturę, gdzie pod płaszczem groteski Mrożek skrywał tematy polityczne, społeczne i filozoficzne. Spędził prawie pół życia na emigracji i ta odległa perspektywa wyostrzyła mu wzrok. Widać to w dramacie "Emigranci", który pomimo oparcia o przebrzmiały schemat wciąż zaskakuje aktualnością. Oprócz "Emigrantów" ogromną sławę przyniosło mu "Tango", jeden z najczęściej wystawianych polskich dramatów.

W 2002 r. przeszedł udar mózgu, który zakończył się afazją. Pisarz przestał operować mową i pismem. Trzy lata terapii przyniosły niebywały rezultat i Mrożek wrócił do komunikacyjnej sprawności. W 2006 r. opublikował "Baltazara. Autobiografię". Niestety opisał tylko pierwsze 29 lat swojego życia, pomijając historię walki ze schorzeniem. W 2008 r. postanowił ponownie opuścić kraj "na stałe". Osiadł we francuskiej Nicei i od tamtej pory raptem kilkukrotnie odwiedzał Polskę. Ostatnim wydanym za jego życia dziełem był wybór "Dzienników 1962-1989" (także w formie audiobooka, w świetnej interpretacji Krzysztofa Gorsztyły).

Jeżeli po (obowiązkowej, szkolnej) lekturze "Wesela w Atomicach" twórczość Mrożka niezbyt przypada czytelnikowi do gustu, warto dać mu jeszcze jedną szansę czytając "Listy" - zbiór korespondencji ze Stanisławem Lemem. Wbrew pozorom te dwie różne osobowości miały ze sobą wiele wspólnego. Trzeba przeczytać "gadane", przesycone groteską przygody Lema z samochodem, którymi dzielił się z Mrożkiem.

Jak pisała o nim Magdalena Samozwaniec:

"Pisze, rysuje, nie brak mu twórczości.
Można by go nazwać MROŻKIEM OBFITOŚCI."