1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

"Hity" muzyki klasycznej (i Timbaland) w świeżym, nowym wydaniu - coś pięknego

„Hity” muzyki klasycznej (i Timbaland) w świeżym, nowym wydaniu – coś pięknego

Pewnie macie tak samo, mam taką nadzieję, że podobnie jak ja uwielbiacie przypadkiem natknąć się na coś niesamowite tak mniej więcej w czwartej lidze Spotify. W bogatej bazie serwisu, ale w tych zbiorach, które znajdują się daleko za listami przebojów, aplikacji czy rekomendacji znajomych. Jednym z takich moich odkryć jest Buddha Opera Bar.   

The Cocktail Lounge Players zrobili składankę najbardziej znanych utworów muzyki klasycznej, przygotowując je w niezwykłej, nieco magicznej aranżacji. Last.fm całość przypisuje pod tagiem "chillout" i chyba jest to najwłaściwsze ujęcie tematu. Tym bardziej, że choć o płycie informacji w sieci jest niestety niewiele, prawdopodobnie jej zamysłem jest wprawianie w nastrój relaksu i zadumy.

Nie chciałbym żeby zabrzmiało to jako świętokradztwo, ale zebrany soundtrack jest idealny do rozmaitych poczekalni, restauracji, miejsc, w których chce się zrobić nastrój mimo wszystko podniosły, elegancki, kontrastujący z dorobkiem radia ESKA.

Ale zarazem pozbawiony zbędnego patosu. Aranżacje w Buddha Opera Bar - choć mamy tam m.in. Ave Maria, Adagio for Strings, Bolero czy Sonatę Księżycową - utworom bardzo oficjalnym nadają przyjemną lekkość, urok, spokój. Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem artystycznego wydźwięku tej produkcji.

Tym bardziej, że klimat płyty się rozluźnia, liberalizuje wraz z kolejnymi kompozycjami. Klasyka pod sam koniec odchodzi nieco do lamusa, a zaczynają zastępować je kompozycje swobodniejsze, m.in. bardzo popowe przecież "Apologize" czy "No one". Wszystko jest jednak w swojej chilloutowej stylistyce tak bardzo spójne, że o Buddha Opera Bar z całą pewnością można powiedzieć - sztuka. Na tym polega właśnie sztuka aranżacji, tutaj mamy ją w najlepszym wydaniu.

Polecam dla uspokojenia, a także właścicielom rozmaitych lokali pogodzonych z wymogami ZAiKS-u.