1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. YouTube

James Rolfe - nie tylko Angry Video Game Nerd

James Rolfe – nie tylko Angry Video Game Nerd

James Rolfe, znany także jako Angry Video Game Nerd, to człowiek-instytucja w dziedzinie tworzenia internetowego webshow i przy okazji ojciec chrzestny dla wszystkich youtubowych recenzentów gier, choć i nie tylko - bo zainteresowania Jamesa wykraczają daleko poza odgrywanie wkurzenia z powodu słabej gry.

Zacznijmy jednak od Nerda, bo pewnie właśnie to wcielenie jest pewnie kojarzone przez największą liczbę internautów. Angry Video Game Nerd to seria niedługich, zazwyczaj kilkunastominutowych recenzji starych, złych gier, zwykle na wiekowe konsole (przede wszystkim Nintendo Entertainment System). Twórczość Jamesa tym się różni od wywodów byle nerda w okularach posiadającego kamerkę (pozdrawiam swoich widzów!), że udało mu się wykreować charakterystyczną fikcyjną postać, wraz z odpowiadającym mu wyglądem, językiem, zachowaniem i tak dalej. Od startu serii, a pierwsze odcinki wyglądały jeszcze mało efektownie, ot zwykłe narzekanie na tle gameplayu z gry), z odcinka na odcinek cała koncepcja się krystalizowała, aż w końcu całe show nabrało kształtu, jaki zachował się do dziś.

Niemal w każdym odcinku Nerd wybiera zatem jakaś grę (lub cała serię, bądź jakiś gadżet lub całą konsolę), a następnie recenzuje ją, nie przebierając w słowach. Wiązanki bluzgów to znak rozpoznawczy AVGN, podobnie jak popijanie piwa i rozmaite gagi, gdzie Nerd albo się z kimś okłada pięściami, najczęściej bohaterami recenzowanych gier, albo pacyfikuje kogoś (lub coś) w znacznie brutalniejszy sposób. Wszystko to miało sprawić, by nikt przypadkiem nie brał tego konceptu zbyt poważnie, bo choć elementów typowej, rzeczowej recenzji zawsze było w filmach Jamesa sporo, to jednak show ma przede wszystkim charakter komediowy.

Niestety, choć AVGN ma na swoim koncie kilka fantastycznych odcinków, to jednak sam James zaczął być z czasem coraz bardziej znużony jego produkcją, co widać niestety po jakości późniejszych epizodów. Konwencja zaczęła się po prostu wyczerpywać. Pojawił się więc pomysł stworzenia pełnoprawnego, niezależnego filmu pełnometrażowego o przygodach Nerda, który szybko został sfinansowany za pomocą platformy Indiegogo. Całość aktualnie znajduje się w postprodukcji i powinna ujrzeć światło dzienne całkiem niedługo. Trailer zapowiada coś naprawdę dobrego.

Aktualnie nowe odcinki AVGN nie pojawiają się już regularnie jak dawniej i James wypuszcza je okazjonalnie. Prędzej czy później seria się jednak skończy, zatem to dobra okazja, by zaległości nadrobić, bowiem w dziedzinie tworzenia porządnego, ciekawego, dobrze równoważącego informację i humor show dla fanów gier (szczególnie tych leciwych gier), nic lepszego w sieci nie znajdziecie.

Ale James ma w zanadrzu znacznie więcej różnorodnego contentu, choćby dla fanów kina. Tutaj warty polecenia jest przede wszystkim cykl Monster Madness, czyli coroczne, październikowe maratony, gdzie (prawie) każdego dnia pojawiają się recenzje bądź po prostu krótkie omówienie wybranego horroru, wszystko w ramach jakiegoś motywu przewodniego. To doskonała opcja, by zapoznać się pokrótce z klasyką kina grozy, od czarno-białych kamieni milowych gatunku, przez przydługie serie slasherów, po najbardziej absurdalne wybryki lat 80-tych i 90-tych.

To jednak także nie koniec, James ma na koncie również liczne recenzje najbardziej dziwacznych, zapomnianych filmów epoki VHS, rankingi, naprawdę rzeczowe i interesujące omówienia czy analizy rozmaitych, lepszych i gorszych produkcji, do tego okazjonalne wywiady czy luźne dyskusje na temat gier czy filmów. Ta część działalności Jamesa to moim zdaniem kapitalna, a przy tym wartościowa rozrywka dla każdego miłośnika kina, lubującego się głównie w kinie grozy, filmach akcji czy s-f czy zafascynowanego retro-graniem fana klasycznych konsol i gier. Znajdziecie tu zarówno rzeczy naprawdę śmieszne i strasznie dziwne, jak i sporo naprawdę dobrej publicystyki oraz przemyśleń.

Warto zatem nie ograniczać się tylko do Angry Video Game Nerda, ale i rzucić okiem też na inne produkcje Jamesa, tym bardziej, że tak naprawdę jest tego jeszcze o wiele więcej, aniżeli wymieniłem. Na jego oficjalnej stronie, Cinemassacre.com, znajdują się także krótkometrażowe produkcje fabularne, inne cykle webshows, np. komediowe You Know What's Bullshit czy recenzje gier planszowych w ramach Board James i tak dalej Zdecydowanie warto się z ta skarbnicą wiedzy i opinii zapoznać.

Człowiek-orkiestra. Jeśli więc śledzicie rozmaitą youtubową twórczość, wówczas nieznajomość produkcji Jamesa to nie tyle niedopatrzenie, co po prostu wstyd.