1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Tak bardzo rockowi Arctic Monkeys jeszcze nigdy nie byli

Tak bardzo rockowi Arctic Monkeys jeszcze nigdy nie byli

Arktyczne Małpy nowym singlem dają nam posmakować stylu na nowej płycie. Jeżeli obietnica złożona w brzmieniu najnowszej piosenki zostanie dotrzymana, spodziewam się absolutnie fantastycznego albumu.

Jeżeli mam podsumować swoje odczucia w jednym zdaniu, to mniej więcej brzmiałoby ono tak: Prawdziwy rock bez zbędnego plumkania. Osoba poszukująca starych Arctic Monkeys nie ma tu czego szukać. Wszystko jest prostsze, bardziej energiczne i tak amerykańskie, że sam Django by się tego nie powstydził.  W sumie, to gdyby zmiksować wokal Josha Homme’a dostalibyśmy coś na wzór Queens Of The Stone Age.

Nisko brzmiąca, bluesowa gitara tak chwyta, że za serce, że nie sposób pozbyć się jej z głowy. Tego chce się słuchać tak długo, aż membrany głośników odmówią posłuszeństwa. Nie ma tu miejsca na wymyślne akrobacje na perkusji, a tylko mocna stopa na raz i werbel na dwa, nic więcej. Bas spokojnie dopełnia akcenty i daje wypłynąć na wierzch gitarom.

Brytyjczycy nie mają już czego udowadniać - cztery albumy wydane i międzynarodowy sukces na koncie. Nie ma presji, więc można trochę zboczyć ze ścieżki indie i wkroczyć do świata prawdziwego rocka. W zasadzie, nie jest to taką nowością, jak mogłoby się wydawać. Takim pierwszym przystankiem na nowej drodze był zeszłoroczny podwójny singiel z piosenkami R U Mine i Electricity. Zresztą nie trzeba się mocno wsłuchiwać, żeby zauważyć, że motyw gitarowy z Do I Wanna Know brzmi bardzo podobnie jak ten w R U Mine, tyle że tempo jest wolniejsze.

Wszystko to jedynie potwierdza zamiary zespołu w kwestii podrasowania brzmienia. Jeżeli Arctic Monkeys będą konsekwentni w swoich decyzjach, będę się z tego niezmiernie cieszyć, oby tak dalej.