1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. YouTube

Pyta.pl mięknie, nie twardnieje. Potrzebna viagra

Pyta.pl mięknie, nie twardnieje. Potrzebna viagra

Pyta.pl to trzech gości, dla których poprawność polityczna to zwykła mrzonka. Pojawiają się na marszach z obu stron sceny politycznej, siejąc zamęt niczym piroman z zapałkami wpuszczony do fabryki fajerwerków. I najciekawsze jest to, że z Pytą jest jak z... pytą: czasem twarda, czasem miękka. A z wiekiem coraz częściej miękka.

Galopująca jak Rogaś z Doliny Roztoki kariera Jaoka, Grada i Kozy zaczęła się tak naprawdę od spoliczkowania jednego z nich przez Kazimierę Szczukę. Krytyczka literacka wyjechała "reporterowi" z liścia po tym, jak w mało wyrafinowany sposób wyraził opinię na temat jej programu. Film z tego wiekopomnego wydarzenia zaczął krążyć po sieci, co zachęciło ekipę do dalszych karkołomnych wywiadów. Zaczęło się od taniej prowokacji, ale z czasem zawartość filmików zaczynała być bardziej... jędrna. Obnażanie uprzedzeń, powielanie stereotypów i piętnowanie niezbyt lotnych jednostek stało się znakiem rozpoznawczym grupy.

Jednak pewna jest tylko śmierć i podatki, toteż obok sukcesów Pycie zdarzały się kompletnie nieśmieszne kiksy. Spadek formy widać zwłaszcza w przypadku filmów z ostatniego roku. Czy to wina zobowiązań wobec mediów? Wszak wesoła trójka prowadzi audycję w radiu TOK FM i udziela się w telewizji, a na to też trzeba wygospodarować trochę czasu i przede wszystkim pochylić się nad pomysłami. Ich widocznie czasem brakuje, co świetnie widać po niedawnym klipie z autobusu dla krwiodawców.

Siłą Pyta.pl nie są prowadzący, ale osoby, z którymi wywiady są przeprowadzane. Bez wsparcia ze strony nieświadomych ludzi panowie gubią się w swojej formule i choć bardzo chcą, to im nie zawsze wychodzi. Widać to po publikowanych od czasu do czasu krótkich fabułach.

Chłopaki mają potencjał, jednak formuła wyczerpuje się tak szybko, jak hot-dogi na stacji w sobotnią noc. Liczę na to, że Pyta.pl przysiądzie w końcu nad swoim macierzystym formatem i wniesie odrobinę świeżości, której tak bardzo tu trzeba. Do granicy bowiem jest już bardzo blisko, a po jej przekroczeniu trudno będzie wrócić z drogi prostackiego humoru do złośliwej, ale jednak refleksji.